Trwa ładowanie...

Polka w Omanie. "To mój drugi dom i świetnie się tu czuję"

Dominika Dudała, która pochodzi z Krakowa, w Omanie mieszka od 2017 roku. Choć żyje w tak odległym kraju, to uważa go za swój drugi dom. - Czuję się tu bezpiecznie - podkreśla Polka, która pracuje jako lektorka języka angielskiego, wokalistka oraz przewodniczka.

Dominika mieszka w Omanie od 2017 roku Dominika mieszka w Omanie od 2017 roku Źródło: Archiwum prywatne, fot: Dominika Dudała
doy5i0e

Hanna Szczypiór: Mieszkasz w Omanie już od kilku lat, właściwie można powiedzieć, że stał się twoim drugim domem. Jak odnalazłaś się w tak odległym - także kulturowo - miejscu?

Dominika Dudała: Oman to mój drugi dom i świetnie się tu czuję. To fakt - żyję pośród ludzi totalnie innych ode mnie ludzi, ale nie miałam większych problemów z adaptacją. Przystosowałam się w miarę szybko, bo jestem dość elastyczną osobą i łatwo się odnajduję w różnych sytuacjach.

Sporo mnie z Omańczykami łączy. Podobnie jak ja są ugodowi, tolerancyjni i uśmiechnięci. Poza tym wychodzę z założenia, iż żyjąc w jakimś miejscu, mile widziane jest stosowanie się do panujących zasad, nauka zwyczajów, poznawanie smaków czy podstaw języka. Mnie to po prostu fascynuje i cieszę się, że mogę odkrywać ten piękny kraj i jego kulturę.

doy5i0e

Oczywiście im dłużej się tu żyje, tym więcej rzeczy wychodzi na jaw, więc tak naprawdę każdego dnia uczę się czegoś nowego, ale jest to raczej fascynujące niż problematyczne. Nie ukrywam też, że pobyt w Omanie sprawił, że stałam się jeszcze bardziej wrażliwa na sytuację innych i często wspomagam potrzebujących.

Wielu osobom kraje Bliskiego Wschodu kojarzą się jako niebezpieczne, szczególnie dla kobiet. Ja się z tym nie zgadzam - w Omanie i Zjednoczonych Emiratach Arabskich czułam się wyjątkowo bezpiecznie. Co o tym sądzisz? Jest się czego obawiać?

Oman jest krajem bezpiecznym, gdzie przestępczość pospolita w zasadzie nie istnieje. Można śmiało zostawić kluczyki w stacyjce i auta nikt nie ruszy. Jeśli ktokolwiek spróbowałby coś ukraść, to pójdzie do więzienia albo będzie deportowany z kraju, nikomu się to nie opłaca.

doy5i0e

Według mnie nie ma się czego obawiać. Gdyby w Omanie było niebezpiecznie, to z pewnością bym tu nie mieszkała i to w dodatku sama. A stereotypy? Zawsze były i będą. Często media, rządzący czy ludzie, którzy nawet w kraju arabskim nie byli, nakręcają spiralę nienawiści. Bo ktoś kiedyś od kogoś usłyszał jakąś mroczną historię... Oczywiście są muzułmanie bardziej i mniej radykalni, ale nie mając wiedzy i nie obcując z tymi ludźmi na co dzień, nie powinno się ich oceniać, bo to po prostu krzywdzące.

Sama ubieram się tak, aby nie przykuwać uwagi, ale mimo to mieszkańcy nawet z czystej ciekawości mnie obserwują. Jednak zupełnie mi to nie przeszkadza. Nie nawiązuję też kontaktu wzrokowego - szczególnie przedstawicielami płci przeciwnej, bo - krótko mówiąc - moje spojrzenie mogłoby być już jakąś formą zaproszenia. Rzadko też rozmawiam z obcymi ludźmi. Zdarza się, że kierowcy na mnie trąbią, zatrzymują się i proponują podwiezienie, ale ja albo to ignoruję, jeśli ktoś jest natrętny albo grzecznie odmawiam.

Czuję się tu bezpiecznie - zaryzykuję nawet stwierdzenie, że bardziej niż w Polsce. W naszym kraju wiele razy byłam świadkiem różnych nieprzyjemnych zdarzeń, często pod wpływem używek, które tutaj są akurat zabronione z wiadomych powodów.

Źródło: Dominika Dudała, Archiwum prywatne
Pałac Pałac Al-Alam w Maskacie

Ta kwestia z pewnością nurtuje wiele osób, w końcu Oman to kraj muzułmański. Jak kobiety powinny się tam zachowywać? Wspominasz, że sama ubierasz się tak, aby nie przykuwać uwagi. Czy konieczne jest zakrywanie się od stóp do głów?

Ogólnie każdy może czuć się zupełnie swobodnie w Omanie. Chodzi o to, żeby nie pokazywać za wiele. Wbrew pozorom kobieta ma tutaj silną pozycję, a pod względem kulturowym postrzegana jest jako diament. A diamenty - jak wiadomo - należy chronić. Dlatego warto nie pokazywać za dużo, aby nie być narażonym na nieprzyjemności.

doy5i0e

Kobiety nie powinny nosić rzeczy, które podkreślają sylwetkę, lepiej zakładać luźne. Dlatego też w Omanie popularna jest tzw. abaja. To zazwyczaj czarna, zdobiona szata, która zakrywa kobietę od stóp po szyję.

Wiem z opowieści starszej generacji Omanek, że podejście do tego ubioru się zmieniło. Dziś jest to bardziej element mody niż przywiązania do tradycji. Z tego względu abaje występują w wielu barwach. Jednak te czarne mają za zadanie niejako ujednolicić kobiety, żeby mężczyzna - potencjalny małżonek - mógł skupić się bardziej na osobowości i wnętrzu, a nie na wyglądzie.

Oczywiście Omanki znajdują sposoby na podkreślenie kobiecości, np. poprzez makijaż, często bardzo mocny. Sztuczne rzęsy czy poprawianie urody są na porządku dziennym, chociaż raczej wśród mieszkanek stolicy. Na wsiach czy w małych miasteczkach kobiety są zdecydowanie bardziej naturalne, bo też ich rola jest nieco inna.

doy5i0e

Czy ja jako kobieta z Zachodu muszę się zakrywać? Nie - nie muszę, ale chcę. Uważam, że jeśli żyję w tym kraju, to powinnam respektować panujące tu zasady. Bluzka z krótkim rękawem, bez dekoltu i oczywiście nie za bardzo obcisła oraz spodnie za kolano są w porządku. Jednak ja bardzo polubiłam abaje. Są po prostu wygodne. To, co mam pod spodem nikogo nie powinno interesować.

Oczywiście, jeśli ktoś przyjedzie do Omanu w celach turystycznych, to w przestrzeni publicznej warto uszanować panujące zasady. Mieszkańcy przywiązują dużą wagę do wyglądu zewnętrznego. Starajmy się nie pokazywać za dużo, szorty (nawet dla panów) i bluzki na ramiączkach odpadają, chyba że jesteśmy w hotelu nad basenem. Nawet w miejscach turystycznych - np. Wadi Bani Khalid - Omańczycy nie życzą sobie nagości. Z tego względu planując pluskanie się w wadi lepiej wybrać spodenki i koszulkę, a nie bikini.

Źródło: Dominika Dudała, Archiwum prywatne
Pamiątki, które można kupić w Omanie

Jacy są mieszkańcy Omanu? Czego możemy się po nich spodziewać? Oczywiście, trudno generalizować, ale z pewnością mają jakieś cechy narodowe, jak np. przypisywana Polakom gościnność.

Omańczycy podobnie jak Polacy są gościnni. Wiele razy zdarzyło mi się dostać zaproszenie na kawę od przypadkowo napotkanej na ulicy osoby. Często usłyszymy ichniejsze pozdrowienie "As Salaam Alaikum" na co powinniśmy odpowiedzieć "Wa Alaikum Salaam" co w wolnym tłumaczeniu oznacza "Pokój Wam".

doy5i0e

Omańczycy mają miłe usposobienie, są radośni, zadowoleni z życia, ale przy tym też skromni i dość wstydliwi. Nie lubią dużo mówić o sobie. U nich raczej wszystko pozostaje w zaciszu domowym, bo cenią sobie prywatność.

Żeby nie było tak kolorowo, wspomnę o przywarach. Omańczykom raczej się nie spieszy. Wszystko toczy się własnym rytmem, jak to mówią "shuwayyah". Zawsze mają czas, a jeśli coś się nie powiedzie, to uważają, że tak miało być. Wielokrotnie prosząc o przyspieszenie np. procesu wizowego słyszałam "Insh'allah", czyli po prostu "Jak Bóg da". Niestety muszę to powiedzieć, ale to zasłanianie się i tłumaczenie, że wszystko jest w rękach Allaha to często przykrywka dla opieszałości.

Omańczycy są też dość rozpuszczeni za sprawą poprzedniego władcy, który chyba za bardzo o nich dbał. Słyszałam historie od starszej daty Omańczyków jakoby sułtan Kabus jeżdżąc ulicami rzucał banknotami w stronę swoich podwładnych, a oni wiwatując na jego cześć, łapali pieniądze. Ponadto w Omanie nie obowiązywały podatki, paliwo było bardzo (a w zasadzie nadal jest) tanie, a obywatele mają zapewnione bardzo wiele, np. darmową ziemię.

Jeśli chodzi o relacje biznesowe z Omańczykami, należy być ostrożnym i przygotowanym na wiele rozmów, często bez pokrycia. Oni lubią dywagować i analizować ten sam temat, zamiast po prostu działać. To nie jest tak, że te biznesy nie dochodzą do skutku, ale zajmuje im to zdecydowanie więcej czasu niż Polakom. Można się do tego przyzwyczaić, choć wymaga to anielskiej cierpliwości.

Oman po długim czasie zamknięcia z powodu pandemii w końcu otworzył się na turystów. W pełni zaszczepieni mogą go odwiedzać już od 1 września, ruszyły też bezpośrednie loty czarterowe z Polski. Dla kogo Oman będzie dobrym kierunkiem podróży? Kiedy najlepiej się tam wybrać i których miejsc nie można pominąć? Jak wygląda obecnie sytuacja epidemiczna?

Oman po półtorarocznej przerwie jest ponownie otwarty dla turystów. Bardzo się cieszę, bo to wspaniały kierunek, gdzie każdy coś dla siebie znajdzie. Zadowoleni są też sami Omańczycy, dla których turystyka przed pandemią często była jedynym źródłem dochodu. Wiele agencji turystycznych zawiesiło swoją działalność lub zbankrutowało, a przewodnicy stracili pracę w zasadzie z dnia na dzień.

doy5i0e

To o czym należy pamiętać, planując tu przyjazd to potwierdzenie szczepienia przeciwko COVID-19, negatywny wynik testu PCR (wykonany 72 godz. przed przylotem do Omanu), wiza turystyczna oraz wykupienie ubezpieczenia.

Oman to kopalnia wspaniałych miejsc. Mamy góry, morze, pustynię, więc każdy znajdzie coś dla siebie. Można nocować na łonie natury albo w bardzo ekskluzywnym hotelu. Wielu turystów z Polski jeździ do Salala, ale jeśli ktoś lubi zwiedzać, to północ kraju będzie idealna. Najlepszą porą na zwiedzanie Omanu jest zima. Myślę, że podróż między październikiem a marcem, będzie dobrym wyborem.

Na koniec zmieńmy temat. Czy jest coś za czym szczególnie tęsknisz w Omanie? Czegoś ci brakuje? Może czasami nieco niższych temperatur?

Przyznam, że na początku mojego pobytu nie tęskniłam w ogóle, ale oczywiście z czasem pojawiła się tęsknota - za rodziną, za polskimi smakami i nawet za pogodą.

Zdecydowanie brakuje mi polskiej kuchni. Jak tylko mam okazję, to próbuję przygotowywać coś na wzór naszych smaków. Nie ukrywam, że bardzo lubię jeść (śmiech) Uwielbiam też słodycze i muszę przyznać, że tutejsze słodkości zupełnie się nie umywają do polskich.

Oczywiście tęsknię też za rodziną, a z powodu pandemii jestem tu nieprzerwanie od dwóch lat. Realny termin przylotu do Polski to pewnie okres wakacji, jak tylko wypełnię swoje obowiązki zawodowe.

Pogoda też czasem daje się we znaki, chociaż pewnie sporo chciałoby się ze mną zamienić. Teraz mamy w Omanie zimę, więc temperatury w ciągu dnia oscylują w granicach 25 st. C. Lato jest tutaj bardzo gorące, temperatury dochodzą do 50 st. C. Wtedy wszyscy siedzą w klimatyzowanych pomieszczeniach i wychodzą na zewnątrz raczej tylko wieczorami.

***

Jeśli planujecie wyjazd do Omanu czy po prostu macie pytania związane z tym krajem, to z Dominiką możecie skontaktować się również mailowo: dominika.omaniya@gmail.com.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Zaskakujące nagranie z safari. Świadek: niesamowita adrenalina

doy5i0e
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
doy5i0e