Trwa ładowanie...

Problemy turystów w Beskidach. Goprowcy na ratunek

Beskidzcy goprowcy w weekend mieli pełne ręce roboty. O akcjach z soboty i niedzieli poinformowali w poście na Facebooku i zaapelowali do turystów o rozsądne planowanie wycieczek.

Zimowa aura w górach wciąż się utrzymuje Zimowa aura w górach wciąż się utrzymuje Źródło: Getty Images, fot: chrupka
d3qydfa

W trzech akcjach ratunkowych brali udział ratownicy GOPR Beskidy w sobotę i niedzielę. Wszystko szczegółowo nie tylko opisali na FB. W poście znalazły się też zdjęcia.

Na ratunek turystom

Największa akcja minionego weekendu miała miejsce w niedzielę 3 kwietnia późnym wieczorem. Ratownicy beskidzkiego GOPR dostali zawiadomienie od kobiety, która poinformowała, że schodząc z Babiej Góry, wraz z inną osobą zgubili szlak. Dokładną lokalizację udało się ustalić po wysłaniu współrzędnych za pośrednictwem aplikacji Ratunek. W ich kierunku ruszyli dyżurni ze schroniska na Markowych Szczawinach oraz z Przełęczy Krowiarki.

Pierwsza grupa ratowników dotarła do turystów o godz. 21.50. Dokładnie 65 minut później zostali sprowadzeni na Przełęcz Krowiarki. W wyprawie udział wzięło w sumie 21 ratowników Grupy Beskidzkiej GOPR.

d3qydfa

W niedzielę po godz. 15 pomocy potrzebowała także kobieta, która zgubiła się w rejonie Przełęczy Karkoszczonka. Jej pozycję udało się namierzyć także dzięki aplikacji Ratunek.

"Kobieta straciła orientację w terenie. Chciała udać się na Beskid i zejść trasą narciarską do Szczyrku Biłej. Była mocno wychłodzona i zdezorientowana, dlatego poprosiła o pomoc. Ze stacji w Szczyrku wyjechał zespół ratowników karetką górską do Biłej, skąd na quadzie na gąsienicach jeden z nich udał się w kierunku poszkodowanej. W międzyczasie dotarł do niej mąż. Oboje zostali ewakuowani do Szczyrku" – podali goprowcy w poście na FB.

Ratownicy pomogli także turyście, którego zaskoczyła zimowa aura (-10 st. C, wiatr i duża ilość śniegu). W sobotę po godz. 22.30 ratownicy otrzymali zgłoszenie, że mężczyzna nie był w stanie kontynuować wędrówki szlakiem z Hali Boraczej na Halę Lipowską, a na której przebywał z dwoma innymi osobami.

"Ze względu na trudne warunki atmosferyczne: wiatr, mróz ok. -10 st. C i dużą ilość śniegu, jeden z nich był mocno wychłodzony. Nie był w stanie iść dalej. Z pomocą na skuterach ruszyli ratownicy z Hali Miziowej, którzy patrolowali rejon Rysianki. Teren od wysokości ok. 1200 m npm był nieprzejezdny. W kierunku turystów jeden z ratowników udał się pieszo. Przemarznięty mężczyzna został przetransportowany do schroniska na Rysiance. Zaopiekowali się nim później koledzy. Nie wymagał specjalistycznej opieki medycznej" – informują ratownicy.

"Nieodpowiedzialność turystów pociąga za sobą ciężką i odpowiedzialną pracę ratowników! Za ich poświęcenie i oddanie w służbie człowieęka z serca dziękujemy!" - skomentował jeden z internautów pod postem.

d3qydfa

Pogoda w Beskidach

W wyższych partiach gór w Beskidach wciąż panuje zima. Goprowcy apelują o rozsądne planowanie wycieczek, sprawdzanie prognoz pogody, a także o dostosowanie ubioru i wyposażenia plecaka do panujących warunków.

"Prosimy przed wyjściem w góry o zainstalowanie bezpłatnej aplikacji Ratunek, która w sytuacji zagrożenia, pomoże zlokalizować miejsce zdarzenia z dokładnością do kilku metrów" – zaapelowali na FB.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Beskidzkie lasy pod okiem policyjnego drona. Jesienna akcja służb

d3qydfa
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d3qydfa