Przeżyłam ramadan w Arabii Saudyjskiej. "Za publiczne picie wody groziła chłosta"

Saudyjczycy przez miesiąc ramadanu od wschodu do zachodu słońca nie jedzą i nie piją. Nawet wody. Noszą tradycyjne stroje, unikają spojrzeń, zachowują dystans, przebywają w grupach męskich albo żeńskich. Muzyka jest zabroniona. Za publiczne złamanie przepisów obowiązują sankcje - grzywna, deportacja, chłosta, więzienie. Byłam tam w tym wyjątkowym czasie i poczułam się, jakbym znalazła się w innym świecie.

Podczas ramadanu życie w Arabii Saudyjskiej zaczyna się po zachodzie słońca
Podczas ramadanu życie w Arabii Saudyjskiej zaczyna się po zachodzie słońca
Źródło zdjęć: © WP | Karolina Wachowicz

Ramadan to dziewiąty miesiąc islamskiego kalendarza, uznawany za najświętszy okres w islamie. W tym roku przypadał od 28 lutego do 29 marca.

Ramadan w Arabii Saudyjskiej

To czas, kiedy muzułmanie na całym świecie poszczą od wschodu do zachodu słońca. W Arabii Saudyjskiej ramadan ma szczególne znaczenie. Nie jest to wyłącznie religijny obowiązek, ale także głęboko zakorzeniona część codziennego życia - ludzie nie tylko poszczą, ale też przestrzegają wielu innych zasad, które mają na celu umocnienie więzi z Bogiem i wspólnotą. Już po pierwszym dniu spędzonym w Arabii Saudyjskiej zdałam sobie sprawę z tego, że to nie tak, że ludzie tutaj przestrzegają prawa religijnego. Oni żyją religią.

W czasie ramadanu życie codzienne dostosowuje się do rytmu modlitw i postu. Większość sklepów, restauracji i firm jest zamknięta w ciągu dnia, a otwierają się dopiero po zachodzie słońca, kiedy kończy się post i można napić się… na przykład wody. Wszystko jest dostosowane do ramadanu. Nawet godziny pracy w urzędach czy innych miejscach publicznych są skrócone, aby umożliwić ludziom uczestniczenie w religijnych rytuałach.

Muzułmanie nazywają ten czas świętym miesiącem. Na tych, którzy, którzy nie przestrzegają nakazów i zakazów czekają jednak sankcje. W tym przypadku nie ma żartów.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Nowy hit wśród Polaków. "Latem trudno o miejscówki"

Nieprzestrzeganie zasad ramadanu. Jakie są konsekwencje?

Z prawnego punktu widzenia Arabia Saudyjska traktuje zasady ramadanu bardzo poważnie. Zarówno obywateli, jak i turystów obowiązuje zakaz jedzenia, picia oraz palenia tytoniu w miejscach publicznych od wschodu do zachodu słońca. Jego naruszenie może skutkować karą grzywny lub innymi sankcjami, na przykład chłostą.

  • W czasie ramadanu życie codzienne dostosowuje się do rytmu modlitw i postu
  • W czasie ramadanu życie codzienne dostosowuje się do rytmu modlitw i postu
  • W czasie ramadanu życie codzienne dostosowuje się do rytmu modlitw i postu
[1/3] W czasie ramadanu życie codzienne dostosowuje się do rytmu modlitw i postuŹródło zdjęć: © WP | Karolina Wachowicz

Jeśli chodzi o egzekwowanie przepisów w stosunku do turystów, to… tutaj sprawa nie jest do końca jasna. Z mojego doświadczenia wynika, że w praktyce nie są oni karani, ale po prostu należy zachować ostrożność, aby nie wywołać kontrowersji.

Jeśli ktoś zdecyduje się na publiczne spożywanie jedzenia czy picia, może zostać upomniany przez lokalne władze. Albo gorzej. Ja nie ryzykowałam. Piłam i jadłam w hotelowym pokoju albo... w publicznej toalecie w supermarkecie. No cóż - potrzeba matką wynalazku. I kombinowania.

  • Jedzenie i picie w publicznych miejscach możliwe jest wieczorami
  • Jedzenie i picie w publicznych miejscach możliwe jest wieczorami
[1/2] Jedzenie i picie w publicznych miejscach możliwe jest wieczoramiŹródło zdjęć: © WP | Karolina Wachowicz

Nie tylko post. Saudyjczycy modlą się pięć razy dziennie

W trakcie ramadanu (chociaż oczywiście nie tylko) modlitwy odgrywają ogromną rolę. W każdym miejscu widać ludzi modlących się – czy to w meczetach, czy w innych przestrzeniach publicznych. Każde miejsce jest dobre - kolejka w supermarkecie, skrawek cienia pod palmą albo korytarz w hotelu. Nikogo to nie dziwi, ot część tamtejszej egzystencji. To wokół modlitw toczy się dzień Saudyjczyków. Często umawiają się na przykład "po maghrib", czyli po wieczornej modlitwie.

Podczas ramadanu ważne jest też robienie dobrych uczynków - na przykład dzielenie się posiłkami z potrzebującymi. Oprócz tego oczywiście odpowiedni strój i wizyty w meczecie - zwłaszcza w przypadku mężczyzn.

Na pewno zastanawiacie się, czy musiałam się zakrywać. Otóż nie. Precyzując - obowiązywał mnie skromny strój, zasłaniający ciało, ale nie włosy i twarz. Powiem więcej, od 2019 r. Saudyjki również mogą sobie "pofolgować". Około 85, o ile nie 90 proc. kobiet nie korzysta jednak z tego prawa, demonstrując tym samym swoje przywiązanie do kultury i religii.

  • Wyznawców islamu obowiązują tradycyjne stroje
  • Wyznawców islamu obowiązują tradycyjne stroje
[1/2] Wyznawców islamu obowiązują tradycyjne strojeŹródło zdjęć: © WP | Karolina Wachowicz

Iftar – posiłek, który kończy post i rozpoczyna "nocne życie"

Podczas ramadanu po zachodzie słońca Saudyjczycy uczestniczą w tradycyjnym posiłku, zwanym iftarem. Po "przełamaniu" postu (najczęściej daktylami i mlekiem) zwykle zaczyna się ucztowanie. Iftar to czas spotkań rodzinnych i społecznych, kiedy wszyscy zbierają się przy stole, aby wspólnie świętować zakończenie dnia postu. Tak naprawdę biesiadujących nie brakuje na ulicach. Arabia Saudyjska, chociaż jest to kraj raczej spokojny, i nie słynie z ulicznych imprez, roi się od osób, które rozkładają koce i wspólnie jedzą przygotowane wcześniej potrawy. Podobno nic nie smakuje lepiej niż pierwszy kęs posiłku po zmroku.

Co ciekawe, mimo iż ludzie tutaj są bardzo zamknięci i podchodzili do mnie z dystansem - praktycznie na mnie nie patrzyli, nie wspominając o rozmowie, chętnie dzielili się posiłkami. Udałam się na jeden z lokalnych placów w pobliżu meczetu, gdzie pewien starszy mężczyzna podszedł do mnie, wręczając mi pączka i kawę. Inny zaoferował miętową herbatę, a jeszcze inna grupa ludzi wręczyła mi coś, co przypomina nasz różaniec. "Z pozdrowieniami dla Polski!" - powiedział starszy mężczyzna po angielsku.

  • Prezent od miejscowych - pączek i kawa
  • Drugi z prezentów przypominał różaniec
[1/2] Prezent od miejscowych - pączek i kawaŹródło zdjęć: © WP | Karolina Wachowicz

W miastach pełno jest kawiarenek, które serwują napoje i jedzenie, a tłumy ludzi cieszą się z czasu wolnego. Turyści, którzy przyjeżdżają w tym okresie (chociaż, uwierzcie mi, jest ich niezwykle mało), mają okazję doświadczyć wyjątkowej atmosfery, która łączy religijne zobowiązania z kulturą nocnego życia.

Szok w czystej postaci

Dla mnie, jako Europejki, życie w Arabii Saudyjskiej podczas ramadanu to coś, co - bez naciągania - szokuje. Choć starałam się zachować ostrożność i szacunek, widząc, jak Saudyjczycy żyją religią, modlą się wszędzie i przestrzegają ściśle zasad, poczułam się, jakbym znalazła się w zupełnie innym świecie.

Trudno mi zrozumieć, jak można żyć w tak pełnej harmonii z wyznaniem. Nie jestem religijną osobą, ale jednocześnie jakaś cząstka mnie nie może nie docenić tej głębokiej więzi Saudyjczyków z tradycją.

Źródło artykułu:Karolina Wachowicz
ramadanarabia saudyjskatradycja

Wybrane dla Ciebie

Komentarze (105)