Trwa ładowanie...
d2rycp6

To miasto jest położone wyżej niż szczyt Rysów. Widoki zapierają dech w piersi

Kolumbijska stolica znajduje się na wysokości 2640 m n.p.m., czyli o 137 m wyżej niż szczyt Rysów. Jest jednym z największych miast Ameryki Południowej, liczącym ponad 8 milionów mieszkańców. To Kolumbia w pigułce - miasto kontrastów i kolorów - w którym zobaczycie seksowne Kolumbijki, pracowitych pucybutów i roześmiane dzieci. Niezwykłe miejsce, które warto odwiedzić!
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Bogota robi wrażenie niezależnie od pory dnia
Bogota robi wrażenie niezależnie od pory dnia (WP.PL, Fot: Marianna Fijewska)
d2rycp6

Otoczona wielkimi górami, spowita subtelną mgłą, gwarna Bogota jest jednym z najważniejszych punktów turystycznych na mapie Kolumbii. Ponieważ leży tak wysoko, przyjezdnych, którzy się jeszcze nie zaaklimatyzowali, może na miejscu dopaść choroba wysokościowa, objawiająca się m.in. zawrotami głowy. Może trwać od kilku godzin do nawet kilku dni i bywa bardzo niebezpieczna. Walczyć można z nią np. żując liście koki lub wypijając niewielką ilość alkoholu.

8 milionowe miasto z góry trudno ogarnąć wzrokiem, ale jest to do zrobienia. Nad Bogotą wnosi się przepiękne wzgórze Monserrate. Na sam szczyt prowadzą trzy drogi – kolejka linowa, szynowa oraz szlak przeznaczony dla pieszych. Dawniej uważany był za bardzo niebezpieczny, ze względu na grasujących tam lokalnych złodziei. Z powodu rosnącej popularności wzgórza, rząd zdecydował się na zabezpieczenie drogi. Stojący co kilka metrów policjanci mają nie tylko odstraszać przestępców, ale także bronić turystów przed ich własną nierozwagą - niektórzy uważają, że zbieganie pędem na sam dół to świetna zabawa. Taki upadek może mieć jednak tragiczny finał.

Wzgórze Monserrate WP.PL
Wzgórze Monserrate

Nas na górę zabiera kolejka szynowa. Podłużny wagon toczył się pod górę, dostarczając nam niezwykłych widoków znikającego w dole, gigantycznego miasta. Po pięciu minutach byliśmy na szczycie – 3152 m.n.p.m. Monseratte minimalnie przypomina Gubałówkę, ale nie pachnie piwem i kiełbasą. Kolumbijskie wzgórze jest też dużo mniej skomercjalizowane - na szczycie znajdują się dwie eleganckie kawiarenki, stoisko z pamiątkami oraz popularny benedyktyński klasztor pod wezwaniem Czarnej Madonny (Monserrat’s Morena Virgin).

Widok na Bogotę ze wzgórza Monseratte Wikimedia Commons CC BY
Widok na Bogotę ze wzgórza Monseratte

Kiedy podejdzie się na sam skraj Monseratte, zabezpieczony kamiennym murem, trudno uwierzyć własnym oczom. Z tej wysokości panorama miasta wygląda jak gigantyczny zbudowany z wieżowców dywan, który rozpościera się po sam horyzont. Dopiero stąd można dostrzec ogrom kolumbijskiej stolicy i wierzcie mi, ten widok naprawdę zapiera dech w piersi.

Łamacz serc, genialny gracz i jeszcze lepszy przywódca *
Mieszczący się w samym centrum Bogoty Plac Bolivara, powinien być obowiązkowym punktem na mapie każdego, kto pragnie lepiej zrozumieć kolumbijską mentalność. *
Simón Bolívar
to dla Kolumbijczyków wielki bohater i symbol wolności. XIX-wieczny dowódca w 1824 roku poprowadził zwycięską bitwę pod Ayacucho, rozpoczynając tym samym proces wyzwolenia Ameryki Południowej spod panowania Hiszpanów.

Stare miasto w Bogocie. WP.PL
Stare miasto w Bogocie.

Plac jego imienia jest duży i wyłożony kamiennymi płytkami. Jest głównym miejscem spotkań mieszkańców. To właśnie tam tubylcy udają się na romantyczne spacery, popijają kawę lub zasiadają w małych grupkach pod pomnikiem wyzwoliciela i zawzięcie dyskutują. Między Kolumbijczykami biegają zaaferowani turyści, fotografując największy kościół w Bogocie - La Catedral Primadade Colombia. Neoklasyczna katedra uznawana jest za najważniejszą świątynię w kraju. Obok niej wznosi się m.in. siedziba burmistrza tzw. Alcadia oraz ogromny budynek kongresu - Capitolio National. Plac Bolivara otacza przepiękna dzielnica La Candelaria, najstarsza część miasta, składająca się z labiryntu małych uliczek pełnych kawiarni i galerii sztuki.

Skarby Muisków i znalezisko rolników
Jedną z największych atrakcji w Bogocie jest znajdujące się w samym centrum Museo del Oro, czyli Muzeum Złota. To najbogatsze na świecie muzeum sztuki złotniczej okresu prekolumbijskiego. W budynku znajduje się ok. 34 tys. eksponatów. Wśród nich: złote wazy na liście koki, indiańskie zbroje, biżuteria oraz przedziwne stroje, w których dawniej chowano zmarłych, by bogowie wiedzieli, z kim mają do czynienia. Ale zdecydowanie największe wrażenie robi jeden z najmniejszych eksponatów - Tratwa Muiska. Mówi się, że to najcenniejszy skarb w całej Kolumbii.

Eksponat zajmuje w muzeum wyjątkowe miejsce – w oddzielnej sali, obraca się majestatycznie za przeszkloną szybą. Rzeźba wykonana z tumbagi (stopu miedzi i złota) przedstawia wodza otoczonego najbliższymi podwładnymi. Byli to właśnie Indianie Muiska przemierzający wysokogórskie jezioro Guatavita, które znajduje się w pobliżu Bogoty. Historia głosi, że Muiska oddawali cześć bogini wody, zwanej Chia, poprzez topienie kosztowności. Sam rytuał składania darów był niezwykle widowiskowy. Poddani wypływali tratwą ze swoim przywódcą, którego ciało pokryte było w całości drobinkami złota. Kiedy dotarli na środek jeziora, wódz zanurzał się w wodzie. Drogocenne drobinki natychmiast spadały na dno – prosto w ręce bogini Chia.

Tratwa Muisków. Wikimedia Commons CC BY
Tratwa Muisków.

Historia Muisków składających dary w jeziorze, zrodziła też mit Złotego Miasta – Eldorado, które miało znajdować się na dnie Guatavita. Na początku XX wieku rozpoczęto wielką eksplorację jeziora, wiele skarbów udało się odnaleźć, ale nie ten najważniejszy. Tratwa Muiska trafiła do muzeum dopiero w 1969 roku. Odnalazło ją trzech rolników, podczas pracy w miejscowości Pasca, nieopodal Bogoty. Uczciwi znalazcy od razu przekazali warty fortunę skarb w ręce państwa. W zamian nie otrzymali żadnego wynagrodzenia.

Eksponaty w Muzeum Złota. Wikimedia Commons CC BY
Eksponaty w Muzeum Złota.

*Ideał kolumbijskiego piękna ma źródło w Bogocie *
Spacerując po ulicach Bogoty nie sposób nie zwrócić uwagi na gigantyczne piersi i jeszcze większe pośladki Kolumbijek (tym bardziej, że typowym ubiorem są tu bluzki odsłaniające dekolt i obcisłe skórzane leginsy). Kolumbia jest jednym z państw, w których najczęściej dokonuje się operacji plastycznych. Ze względu na ogromny popyt, zabiegi powiększania biustu i pośladków są dużo tańsze, niż w pozostałych częściach świata (koszt za wstawienie implantów piersi to około 2000 dolarów). Rodzice często biorą kredyt na operacje córek.

Figurka w hotelowym lobby na wzór sztuki Botero oraz Mona Lisa według Botero. WP.PL
Figurka w hotelowym lobby na wzór sztuki Botero oraz Mona Lisa według Botero.

Żeby wyjaśnić fenomen chirurgii plastycznej trzeba wspomnieć o ideale kolumbijskiego piękna i Fernando Botero - artyście, który maluje wszystko, co w świecie uchodzi za piękne, ale powiększa to do rozmiarów XXL.

d2rycp6

W Kolumbii zwany jest współczesnym Rubensem. Ma 85 lat i mieszka w Paryżu, ale to w Bogocie otworzył Muzeum Botero, w którym prócz jego obrazów, znajdują się także dzieła Picassa, Klimta, Matisse’a, Degasa, Chagalla czy Salvadora Dali. Obrazy Botero uważane są za kanon kolumbijskiej sztuki i w pewnym sensie wyznaczają też kanony kolumbijskiego piękna.

Obraz autorstwa Fernando Botero. Muzeum Botera
Obraz autorstwa Fernando Botero.

Kraj kontrastów i tysiąca kolorów
Nie mam najmniejszych wątpliwości, że Bogota to miejsce pełne kontrastów. Mieszkańcy uwielbiają relaksować się i popijać kawę, ale dobrze wiedzą, kiedy zakasać rękawy. Zamiast żebrać na ulicach, wolą robić na nich interesy. Przy każdej większej ulicy pośpiesznie pracują pucybuci, do których przez cały dzień ustawiają się duże kolejki. Handlarze rozkładają na chodnikach niemal każdy rodzaj towaru - filmy, bieliznę, jedzenie, biżuterie i kapelusze. Przy wyjściach z muzeów i innych budynków przyciągających turystów, siedzą kobiety z wózkami, do których na łańcuchach przyczepione są telefony komórkowe. Za minutę połączenia płaci się około 70 groszy. W kościelnych przedsionkach można kupić mopy, szmaty i płyny do naczyń.

Mopy sprzedawane w przedsionku kościoła, pucybuci oraz oraz kobieta handlująca połączeniami telefonicznymi. WP.PL
Mopy sprzedawane w przedsionku kościoła, pucybuci oraz oraz kobieta handlująca połączeniami telefonicznymi.

Idąc po ulicach Bogoty nie czuję jednak atmosfery narzekania czy ubóstwa. Wręcz przeciwnie, słychać radosny gwar, ludzie zagadują i uśmiechają się przyjaźnie. Chaotyczny i nieco bajkowy klimat wzmacniają kolorowe malowidła widoczne niemal na każdym murze. Kolumbijczycy uznają graffiti za formę sztuki, ale ich graffiti w niczym nie przypomina naszego. Przechodniom, przemierzającym ulice Bogoty, cały czas towarzyszą starannie namalowane kwiaty i zwierzęta oraz portrety przedstawiające wizerunki głównie dzieci lub Indian.

Graffiti w Kolumbii jest formą sztuki. WP.PL
Graffiti w Kolumbii jest formą sztuki.

Maleńkie domki, strzeliste wieżowce, eleganccy biznesmeni, handlarze uliczni, żółte taksówki, górska mgła i niezwykłe kolorowe murale. Bogota, podobnie jak cały kraj, jest chaotycznym połączeniem wielu elementów, niekiedy zupełnie ze sobą sprzecznych. Dlatego to jedno miasto stanowi bardzo intensywną próbkę Kolumbii. Nie ma wątpliwości, że Bogota to samo serce kraju – bijące zdecydowanym, głośnym, kolumbijskim rytmem.

Jedna z ulic w Bogocie. WP.PL
Jedna z ulic w Bogocie.

Materiał powstał przy współpracy z firmą Rainbow

d2rycp6

Zobacz też: Sonda - Co Kolumbijczycy wiedzą o Polakach

d2rycp6

Podziel się opinią

Share

d2rycp6

d2rycp6