Qaqwqwrqw

"Ubezpieczenie od piwa". Klauzula alkoholowa robi furorę wśród Polaków na wakacjach

Piłeś? Nie jedź. Wiedzą wszyscy. Ale piłeś – nie łam ręki ani nogi, bo nie dostaniesz odszkodowania? Już niekoniecznie. Polscy turyści wyjeżdżający na wakacje bardzo chętnie ubezpieczają się od nieszczęśliwych wypadków, które spowodowali pod wpływem alkoholu.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
"Ubezpieczenie od piwa". Klauzula alkoholowa robi furorę wśród Polaków na wakacjach
(Shutterstock.com, Fot: Dean Drobot)
Qaqwqwrqw

To już pewne. Mamy hit tegorocznych wakacji. Nie jest to Grecja, nie jest to Hiszpania, nie są to nawet Włochy. Jest to… ubezpieczenie turystyczne. A właściwie pewna nowość, która sprawiła, że Polacy zaczęli masowo interesować się tematem. Chodzi o tzw. klauzulę alkoholową. Jak mówi WP Piotr Ruszowski, dyrektor sprzedaży i marketingu w Mondial Assistance: – To taki zapis w umowie, za sprawą którego klient ma pełną ochronę ubezpieczeniową również, gdy w jego krwi znajdowały się promile i były one przyczyną wypadku, któremu uległ.

Innymi słowy, klauzula gwarantuje pokrycie kosztów leczenia i wypłacenie świadczeń z ubezpieczenia od następstw nieszczęśliwych wypadków (NNW) również w sytuacjach, gdy byliśmy po "kilku głębszych". Na przykład, gdy rozochoceni pięknie rozwijającym się wieczorem postanowiliśmy udowodnić (sobie i towarzyszom upojnej przygody), że niczego się nie boimy i skoczyliśmy do basenu. Choć basen był pusty. A skutki naszych popisów opłakane.

Do niedawna niemal wszyscy ubezpieczyciele w takich sytuacjach wyłączali odpowiedzialność. W zeszłym roku jednak Allianz postanowił zaryzykować. Za dopłatą o wartości maksymalnie 30 proc. ceny standardowej polisy zaoferował swoim klientom rozszerzenie turystycznego ubezpieczenia o przykre konsekwencje alkoholowów ekscesów. Co się okazało? – Oferta cieszy się dużą popularnością. Rozwiązanie to wzbudziło zainteresowanie szczególnie wśród klientów korzystających z oferty all inclusive. Dzieje się tak z bardzo prostej przyczyny. Zwyżka nie wpływa istotnie na cenę ubezpieczenia, a daje pełen komfort psychiczny posiadaczowi takiej polisy – tłumaczy Ruszkowski z Mondial Assistance. Rzeczywiście trudno się dziwić – gdy na wakacjach "strumień szczęśliwości" niemal nigdy nie wysycha, naprawdę wszystko może się zdarzyć.

Qaqwqwrqw

Choć firma nie udostępnia statystyk, które pozwalałyby się zorientować, jak często na wakacjach zdarzają się "zakrapiane" wypadki, dane sprzedażowe mówią same za siebie. Choć klauzula alkoholowa weszła w życie dopiero w 4. kwartale 2016 r., już 30 tys. osób wykupiło ubezpieczenie z tym rozszerzeniem. A chętnych wciąż przybywa. Klienci planujący wczasy z biurami podróży coraz częściej dopytują agentów turystycznych o możliwość wykupienia polisy na "po piwku".

Zainteresowanie urlopowiczów okazało się tak duże, że w ślad za Allianzem poszły kolejne towarzystwa. W tym roku klauzulę wprowadziły m.in. InterRisk i Generali. Co ciekawe, to ostatnie za rozszerzenie ubezpieczenia nie wymaga dodatkowych opłat. Natomiast Axa zapewnia odszkodowanie w nieszczęśliwych sytuacjach powstałych pod wpływem alkoholu, o ile poziom alkoholu we krwi ubezpieczonego nie przekracza 0,5 promila. W najbliższym czasie swoją ofertę planuje pod tym względem rozszerzyć też Warta.

Shutterstock.com
Podziel się

Kiedy to (nie) działa

Qaqwqwrqw

Zanim jednak oczyma wyobraźni ujrzycie te wszystkie historie rodem z "Kac Vegas", które za sprawą klauzuli alkoholowej ujdą wam na sucho, uporządkujmy kilka faktów. Jak bowiem informuje Agnieszka Staniszewska z Mondial Assistance, rozszerzenie polisy jest dostępne w przypadku kosztów leczenia i assistance oraz ubezpieczenia NNW. Natomiast w odniesieniu do ubezpieczenia OC wyłączenie odpowiedzialności pozostaje utrzymane. Co to oznacza?

Klauzula nie zadziała na przykład wtedy, gdy się połamiecie w wypadku samochodowym, kiedy prowadziliście auto "pod wpływem". Tu nic się nie zmienia. Bo jazda po pijaku jest nie tylko niezgodna z prawem, ale również może zaszkodzić innym osobom. O tym wie nawet dziecko i chyba nikomu nie trzeba przypominać.

Wakacyjny urlop. Sprawdź, jak skutecznie odpocząć

Qaqwqwrqw

Podobnie rzecz wygląda, jeśli – dajmy na to – po kilku głębszych zdemolujecie bar w sławetnym Ceasars Palace w Las Vegas, gdzie jedna szklanka kosztuje więcej niż wasze miesięczne zarobki. Tu na odszkodowanie też nie macie co liczyć.

Trochę inaczej sprawa będzie się prezentować, jeśli – wzorem Bradleya Coopera i jego nieszczęsnych towarzyszy z hollywoodzkiego hitu – po suto zakrapianym wieczorze obudzicie się rano w hotelu z nadprogramowym tygrysem na stanie. W tym przypadku ubezpieczyciel oczywiście też nie pokryje kosztów odprowadzenia nadprogramowego kota do ogrodu zoologicznego lub właściciela. Jednak – gdyby ów mruczek odgryzł wam rękę – o przyszycie kończyny już nie musicie się martwic. Ubezpieczyciel zajmie się wami od początku do końca. Pamietajcie tylko, by gromadzić wszelką dokumentację medyczną, bo o tym, czy i w jakiej wysokości zostanie wypłacone odszkodowanie, decydują lekarze wskazani przez towarzystwo ubezpieczeniowe!

Nim więc zdecydujecie się na zakup polisy rozszerzonej o klauzulę alkoholową, starannie przeanalizujcie swoje słabe i mocne strony, i zastanówcie się, czy ta opcja wam się opłaci. Bo ubezpieczenie turystyczne powinno być przede wszystkim dopasowane do potrzeb.

Shutterstock.com
Podziel się
Qaqwqwrqw

Dla każdego co innego

Co innego przecież w polisie będzie interesowało kobietę w ciąży, co innego seniora, a jeszcze co innego blogerkę modową. Na przykłąd ta ostatnia powinna koniecznie do wersji standardowej dokupić ubezpieczenie bagażu podróżnego – na wypadek zaginięcia walizek w czasie podróży samolotem lub zniszczenia ich w hotelu (bardzo łatwo przecież wyobrazić sobie rurę, która złośliwie pęka i zalewa pokój wraz ze wszystkimi "manolo blahnikami" i "dolce gabbanami").

Dobra wiadomość jest taka, że zdecydowana większość, bo aż 73 proc. Polaków planujących tegoroczne wakacje zagraniczne zamierza wykupić ubezpieczenie turystyczne (dla porównania – w 2013 r. tylko 58 proc. planujących wojaże poza krajem zamierzało się ubezpieczyć). I, co pokazuje popularność klauzuli alkoholowej, wzrost zainteresowania tematem idzie w parze ze świadomością, że oferowana w pakiecie wczasów polisa turystyczna nie jest kompleksowym ubezpieczeniem, które w razie problemów zwolni nas z niespodziewanych kosztów.

Bo choć współczesnie prawo nakazuje touroperatorom ubezpieczyć każdego ze swoich klientów, nigdzie nie jest doprecyzowane, co w takiej polisie powinno się znaleźć. Nie jest też ustalona kwota, którą ubezpieczyciel ma wyłożyć na pokrycie ewentualnych szkód. Podstawowe ubezpieczenie turystyczne, które zazwyczaj oferowane jest w pakiecie z wycieczką, nie ma w sobie żadnych rozszerzeń. W praktyce oznacza to, że w wielu przypadkach może się ono okazać po prostu nieużyteczne. Przykłady? Z reguły polisa nie przewiduje ochrony, gdy coś nam się stanie podczas nurkowania lub uprawiania innych sportów. To samo dotyczy wczasowiczów z chorobami przewlekłymi, jak cukrzyca czy astma. W razie pogorszenia stanu zdrowia w związku z taką chorobą może być problem z uzyskaniem pomocy medycznej na koszt ubezpieczyciela. Dobrze o tym pomyśleć, zanim pozwolimy się ponieść upojnemu klimatowi wakacji.

Qaqwqwrqw
Polub WP Turystyka
Qaqwqwrqw
Qaqwqwrqw
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.
Qaqwqwrqw