Ukraina - Kijów w rocznicę Majdanu
Minął rok odkąd kilkaset osób w odpowiedzi na facebookowy wpis dziennikarza Mustafy Najema zebrało się na Majdanie, by zaprotestować przeciwko polityce Wiktora Janukowycza. Jak zmienił się Kijów przez ten rok?
Minął rok odkąd kilkaset osób w odpowiedzi na facebookowy wpis dziennikarza Mustafy Najema zebrało się na Majdanie, by zaprotestować przeciwko polityce Wiktora Janukowycza. Jakub Rybicki, specjalnie dla Wirtualnej Polski, sprawdził jak zmienił się Kijów przez ten rok.
Nie ma się czego bać. Przez ostatnie miesiące sytuacja w stolicy Ukrainy ustabilizowała się. Jedynym objętym obecnie działaniami wojennymi obszarem kraju jest Donbas, który leży 600 km od ukraińskiej stolicy, niewiele bliżej niż Warszawa. Tymczasem Kijów jest naprawdę fascynującym miastem, do którego dojedziemy za grosze pociągiem lub dolecimy Wizzairem z Katowic - bilety kupimy za niecałe 200 zł. Oczywiście nie brakuje pamiątek po wydarzeniach ostatniej zimy, ale po namiotach, ogniskach z opon i ludziach przechadzających się z bronią po ulicach nie ma już śladu. Jest za to *taniej niż przed rokiem *- to skutek dramatycznego spadku kursu hrywny, pogłębiającego kryzys gospodarczy na Ukrainie. Nocleg w hostelu znajdziemy już od 13 zł za dobę, a pokój 2-osobowy w hotelu 3* od 67 zł za dobę.
Tekst: Jakub Rybicki/udm/if
Stolica Ukrainy rok po Euromajdanie
Zacznijmy przechadzkę moją ulubioną trasą, startując na stacji metra _ Złote Wrota _. Na powierzchni znajdziemy rekonstrukcję bramy wjazdowej do miasta, o którą według legendy miał wyszczerbić swój miecz Bolesław Chrobry. Szkopuł w tym, że w czasie panowania pierwszego polskiego króla ani Złota Brama, ani Szczerbiec jeszcze nie istniały. Nacieszywszy oczy odnowioną niedawno budowlą, przejdźmy obok budynku opery, by bulwarem Chmielnickiego zejść na główną ulice miasta, Chreszczatik.
Stolica Ukrainy rok po Euromajdanie
Warto zatrzymać się przy pustym cokole po pomniku Lenina, którego obalenie było symbolicznym początkiem rewolucji. Rok temu obserwowałem, jak młodzi Ukraińcy z zapałem odłupywali kolejne fragmenty posągu. Solidny marmur nie dawał się łatwo i trzeba było zadowalać się małymi okruchami, które potem i tak sprzedawane były za setki hrywien. Zapoczątkowało to tzw. _ leninopad _ - zjawisko, w wyniku którego w całym kraju strącono z piedestału około 200 Leninów. Według szacunków, w całej Ukrainie zostało jeszcze ok. 2200 popiersi i pomników Wodza z ogólnej liczby 5500 kiedykolwiek postawionych.
Stolica Ukrainy rok po Euromajdanie
Chreszczatik, główna aleja Kijowa, to przykład monumentalnej, typowo radzieckiej zabudowy. Nie można jej jednak odmówić swoistego uroku. Tętni życiem szczególnie w weekendy, gdy wyłączana jest z ruchu drogowego i zamienia się w wielki deptak, tłumnie odwiedzany nie tylko podczas masowych protestów. W bramach i okolicznych ulicach kryją się knajpy, w których biło serce zarówno pomarańczowej, jak i ostatniej rewolucji.
Stolica Ukrainy rok po Euromajdanie
Idąc dalej dojdziemy do Placu Niepodległości, znanego powszechnie jako Majdan. Przebudowany w latach 90. XX w. plac kryje pod sobą centrum handlowe_ Globus, _ które działało prawie przez cały okres trwania rewolucji. Śladów po walkach nie brakuje - na czele ze spalonym budynkiem Związków Zawodowych, zasłoniętym gustowną płachtą z napisem "Chwała Ukrainie". Pełno tu kwiatów, zniczy, krzyży, pomników, latarni podziurawionych od kul i innych pamiątek po poległych. Znamy ich jako _ niebiańska sotnia _ - prezydent Poroszenko obiecał właśnie nadać im tytuły Bohaterów Ukrainy. Swoją drogą, obecny szef państwa zbił tu wielki kapitał polityczny, starając się łagodzić sytuację i biorąc bezpośredni udział w proteście. Jeszcze w grudniu 2013 r. próbował powstrzymać protestantów przed stratowaniem funkcjonariuszy Berkutu koparką.
Stolica Ukrainy rok po Euromajdanie
Wartymi zobaczenia są wpisany na listę UNESCO Sobór Sofijski oraz Ławra Peczerska, nazywana _ matką monasterów _. Jest to największy kompleks klasztorny na Ukrainie i kolebka wschodniosłowiańskiego prawosławia. Jeżeli nie dość nam pamiątek po walkach, najlepiej przejść się ulicą Hruszewskiego. Kilka ułożonych na środku jezdni kostek brukowych jest pamiątką po największej barykadzie, za którą zaczynał się teren kontrolowany przez milicję. Oddziały Berkutu stacjonowały w obecnie całkiem sympatycznym Parku Maryńskim. Po prawej mijamy imponującą, klasycystyczno-socrealistyczną siedzibę rządu, a po lewej - nie mniej okazałą - parlamentu.
Stolica Ukrainy rok po Euromajdanie
Przechodzimy przez Park Chwały z pięknym widokiem na Dniepr, by dojść do kompleksu klasztornego. Warto wydać kilka hrywien na zwiedzanie pieczar, którym Ławra Peczerska zawdzięcza swą nazwę. Stąd widać już stumetrowy pomnik Matki-Ojczyzny w muzeum Wielkiej Wojny Ojczyźnianej, jak w byłym ZSRR nazywa się II wojnę światową. To jedno z najciekawszych miejsc w Kijowie, pełne sugestywnych rzeźb i techniki wojennej.
Atrakcji jak na jeden dzień aż za wiele. W kolejce czeka wyspa na Dnieprze, dziesiątki wspaniałych cerkwi, liczne muzea czy parki. A że nasz kraj udzielił i nadal udziela Ukrainie największego wsparcia, Polacy są tu bardzo mile widzianymi gośćmi.
Tekst: Jakub Rybicki/udm/if