Wielkie Migracje z National Geographic

Wielkie Migracje z National Geographic
Źródło zdjęć: © National Geographic | archiwum

Wielkie migracje opowiadają niebezpieczne i imponujące historie wędrówek wielu gatunków, równocześnie dokonując naukowych odkryć, a to wszystko w najlepszej jakości obrazu. Piękno tych historii jest podkreślone poprzez nowe spojrzenie na kruche życie zwierząt i ich śmiertelnie niebezpieczną pogoń za przetrwaniem w wiecznie zmieniającym się świecie. Zespół National Geographic realizujący program "Wielkie migracje" spędził w terenie dwa i pół roku, i przebył 670.000 kilometrów w 20 krajach na wszystkich siedmiu kontynentach. Dzięki czemu powstała ta niesamowita seria dokumentów. Dziś prezentujemy najciekawsze ujęcia fotograficzne.

Wielkie migracje opowiadają niebezpieczne i imponujące historie wędrówek wielu gatunków, równocześnie dokonując naukowych odkryć, a to wszystko w najlepszej jakości obrazu. Piękno tych historii jest podkreślone poprzez nowe spojrzenie na kruche życie zwierząt i ich śmiertelnie niebezpieczną pogoń za przetrwaniem w wiecznie zmieniającym się świecie. Zespół National Geographic realizujący program "Wielkie migracje" spędził w terenie dwa i pół roku, i przebył 670.000 kilometrów w 20 krajach na wszystkich siedmiu kontynentach. Dzięki czemu powstała ta niesamowita seria dokumentów. Dziś prezentujemy najciekawsze ujęcia fotograficzne.

*Na zdjęciu: *Migracja zebr z Makgadikgadi. Jest ona drugą największą migracją zebr na świecie.

1 / 17

Wielkie Migracje z National Geographic

Obraz
© National Geographic Channel

W pionierskich latach amerykańskiego dzikiego zachodu widłorogów było w bród. Zwierzęta wędrowały swobodnie, dumnie i bez przeszkód. Jedno niewielkie, liczące około 200 osobników stado, wyrusza z początkiem wiosny z południowego Wyoming na północ, przenosząc się w niżej położone miejsca wraz z cofającą się granicą śniegów. Dla tych zwierząt była to zawsze trudna wędrówka, lecz obecnie działalność człowieka zmieniła dawny szlak widłorogów w prawdziwy tor przeszkód. Płoty, ogrodzenia, rzeki wezbrane na skutek szybszego topnienia śniegów i inne przeszkody, tworząc bariery i wąskie gardła, powodują groźne straty w i tak nielicznym stadzie. W poszukiwaniu pożywienia i schronienia, jakie zapewnia im ich wiosenny i letni dom - Park Narodowy Grand Teton - widłorogi muszą zmagać się zarówno ze skutkami działalności człowieka, jak i wpływem zmieniających się pór roku na środowisko ich życia.

2 / 17

Wielkie Migracje z National Geographic

Obraz
© National Geographic Channel

Albatrosy czarnobrewe szybują na skrzydłach o rozpiętości niemal 2,5 metra, by odbyć gody na lądzie, a wszystko to pod czujnym okiem drapieżnego ptaka - karakary falklandzkiej, która przez całą surową zimę czekała na tę obfitość świeżo złożonych jaj i piskląt. Matka-albatros czeka na samca na lądzie, po czym odlatuje w morze na kilka dni, aby się najeść i powrócić na ląd obciążona rybami, które przynosi swemu pisklęciu.

3 / 17

Wielkie Migracje z National Geographic

Obraz
© National Geographic Channel

Na wyspach Falklandy położonych blisko Bieguna Południowego poznamy historię zwierząt, które muszą opuścić morze i znaleźć ląd, by móc się rozmnażać. Pingwiny skalne jak torpedy wyskakują na brzeg, by na nim składać i wysiadywać jaja. Czerwonoocy rodzice pingwinów skalnych, o charakterystycznych żółtych brwiach, wypływają w morze i powracają na ląd każdego dnia, by się pożywić, a następnie wspiąć na stromy klif, na którym czekają głodne pisklęta osłonięte przed polarnymi wiatrami. Po trzech miesiącach pingwiny, skacząc do wody, opuszczają klif, aby powrócić tu dopiero w następnym sezonie.

4 / 17

Wielkie Migracje z National Geographic

Obraz
© National Geographic Channel

W Tanzanii, na sawannach Serengeti gnu stale wędrują. Te, które wędrują razem, działają jak superorganizm tworzący dziury w przestrzeni, którą przemierza. Z miesiąca na miesiąc gnu wędrują losowo wybranymi, niemożliwymi do przewidzenia szlakami, i zapewne dlatego jest ich ponad milion.

5 / 17

Wielkie Migracje z National Geographic

Obraz
© National Geographic Channel

Żarłacze białe, które długo uważano za postrach najpłytszych wód, są w istocie jednymi z najwytrwalszych wędrowców na świecie. Trasy ich corocznych wędrówek obejmują tysiące kilometrów otwartego oceanu od Hawajów po północny Meksyk, do którego zmierzają, by dotrzeć na obfitą ucztę prawie 250 kilometrów od wybrzeża meksykańskiej Gwadelupy. Wody roją się tu od morskich stworzeń: samogłowy, delfiny, rzadkie wale dziobogłowe, kotiki meksykańskie oraz północne słonie morskie. Mierząca ponad 4,5 metra i ważąca blisko tonę samica żarłacza białego jest urodzonym łowcą, czego dowodzi wielokrotnie, gdy kolejne uchatki padają ofiarą jej budzących grozę umiejętności. Tuziny młodych samic uchatek, kończąc swą pierwszą w życiu migrację, starają się wydostać na brzeg … przybyły jednak zbyt późno, by wyjść na ląd, gdyż starsze samice już rozpoczęły gody i wydawanie na świat potomstwa. Młode uchatki nie znają metod polowania rekinów i są ich głównym celem.

6 / 17

Wielkie Migracje z National Geographic

Obraz
© National Geographic Channel

Kaszaloty mogą w ciągu swojego życia pokonać ponad milion kilometrów. Znajdują się ciągłym ruchu, przemierzając kolejne oceany – to potęga podwodnej natury w całym swym ogromie i mocy. Wielkie samce spędzające większą część życia samotnie, odbywają co roku wędrówkę do miejsc, takich jak Azory, skąd, łącząc się z innymi, zmierzają do celu swej podróży: miejsca, w którym czekają na nie samice i zadanie zachowania gatunku.

7 / 17

Wielkie Migracje z National Geographic

Obraz
© National Geographic Channel

Mierzący około 12 metrów i ważący blisko 20 ton tajemniczy rekin wielorybi jest największą rybą mórz. Co może się wydać zabawne, jego przetrwanie zależy od stworzeń, które zalicza się do najmniejszych. Rekiny wielorybie odżywiają się planktonem. Gromadzą się także w miejscach tarła, by pożywiać się rybią ikrą. Gdy księżyc w pełni wschodzi nad Wielką Rafą Barierową, odbywające tarło ryby z gatunków Lutjanus cyanopterus i Lutjanus jocu, wydzielając ikrę i mlecz, serwują gigantycznym rekinom wielorybim imponujący bankiet. Rekinów nie interesują same ryby, a tylko ich ikra i mlecz. To uczta, na którą rekiny wielorybie przybywają z miejsc odległych o setki kilometrów, aby zjawić się dokładnie we właściwym czasie.

8 / 17

Wielkie Migracje z National Geographic

Obraz
© National Geographic Channel

Miliony północnoamerykańskich wędrownych ptaków wodnych i brodzących gromadzą się w dolinie górnego biegu rzeki Missisipi na wielkiej powietrznej autostradzie, gwarnej od ruchu skrzydlatych wędrowców. Bieliki amerykańskie, sokoły wędrowne, kaczki, ptaki śpiewające, gęsi i pelikany gniazdują wiosną na tym odcinku doliny Missisipi, łączącym Zatokę Meksykańską z Kanadą i Arktyką. Gdy topnieje lód, martwe ryby wymywane ze swych zimowych grobów, stwarzają wędrownym ptakom drapieżnym okazję do niepohamowanego obżarstwa. Sokoły wędrowne, które przylatują tu aż z Peru, budują gniazda wysoko na rzecznych urwiskach, w miejscach, w których mogą łatwo polować, aby wyżywić swe młode. Gdy wiosna przechodzi w lato, pisklęta zaczynają próbować siły swych skrzydeł i nóg na powierzchni wody, na brzegach rzeki i w powietrzu.

9 / 17

Wielkie Migracje z National Geographic

Obraz
© National Geographic Channel

Każdej wiosny w Botswanie, setki zebr opuszczają największą śródlądową deltę świata, by wyruszyć w rozpaczliwie trudną, 250 km podróż do piekieł – przez pustynię z piasku i soli – by uzupełnić najpotrzebniejsze minerały. Zdjęcia wykonywała nagradzana ekipa filmowców - Beverly i Dereck Joubert, dlatego cała wyprawa jest udokumentowana tak dobrze, jak żadna przedtem.

10 / 17

Wielkie Migracje z National Geographic

Obraz
© National Geographic Channel

Dwanaście tysięcy lat temu, gdy zakończyła się ostatnia epoka lodowcowa, na skutek podnoszenia się poziomu wód morze wlało się na Palau, niewielką wyspę na Pacyfiku, tworząc jedyne w swoim rodzaju jezioro. Kilka stworzeń, które napłynęły tu wraz z wlewającymi się wodami, ewoluowało w bezpiecznej izolacji i przestało przypominać jakiekolwiek inne stworzenia na Ziemi. Zwierzę, które odniosło w tym procesie największy sukces, dało swą nazwę jezioru Jellyfish Lake (Jezioro Meduz). Zwierzęta te nawiązały symbiotyczne partnerstwo, które zapewniło im możliwość rozwoju. Miliony meduz złocistych przetrwały dzięki szczodrym gościom, którzy żyją wewnątrz ich organizmów – to drobne glony, które pod wpływem światła słonecznego wytwarzają cukier, odżywiając tym samym swych gospodarzy. Meduzy poświęcają życie, dbając o potrzeby alg. Pięć milionów meduz unosi się na powierzchni wody, podążając za słońcem w zachwycającej codziennej wędrówce – rano płyną na wschód, a po południu na zachód. Nocą meduzy zapadają na głębokość 13
metrów, aby wchłaniać bakterie bogate w substancje odżywcze, których algi potrzebują dla swego przetrwania. Meduzy ryzykują jednak przy tym własnym życiem, gdyż pogrążają się w pozbawionych tlenu wodach pełnych trującego różowego siarkowodoru, a pozostając w nich zbyt długo, narażają się na uduszenie. Osobniki, które pozostaną w głębinach tylko tak długo, jak to jest konieczne, powracają na powierzchnię i czekają, by następnego dnia od nowa rozpocząć wędrówkę za słońcem.

11 / 17

Wielkie Migracje z National Geographic

Obraz
© National Geographic Channel

W górach środkowego Meksyku znajduje się rezerwat El Rosario. W czasie zimowych miesięcy, każdego roku, można tam zobaczyć miliony motyli monarchów. W czasie ich migracji wszędzie robi się pomarańczowo.

12 / 17

Wielkie Migracje z National Geographic

Obraz
© National Geographic Channel

Jodłowy las pokryty jest wówczas morzem pomarańczowo-czarnych skrzydełek tych pięknych owadów. Taki widok można oglądać do marca, kiedy to rezerwat zostaje zamknięty dla zwiedzających ze względu na okres lęgowy. Żaden pojedynczy osobnik nie przebywa całej trasy z Meksyku do północnej Kanady i z powrotem. A jednak kolejne pokolenia monarchów odbywają tę podróż – rodzą się, by uczestniczyć w sztafecie, której żaden z motyli nigdy nie ukończy.

13 / 17

Wielkie Migracje z National Geographic

Obraz
© National Geographic Channel

Dr Flavio Quintana i dr Rory Wilson połączyli swe siły, by dowiedzieć się więcej o tym, co robią słonie morskie, gdy są poza lądem. Odbywając jedną z najdłuższych wędrówek - dwuetapową podwodną wyprawę trwającą 10 miesięcy.

14 / 17

Wielkie Migracje z National Geographic

Obraz
© National Geographic Channel

Morsy z Pacyfiku przebywają tysiące kilometrów w poszukiwaniu żerowisk - słonie morskie 80% swojego życia spędzają w oceanie, poza zasięgiem ludzkiego wzroku. Migrują zgodnie z ruchem lodowców. Gdy zimą lodowce zwiększają swoją objętość, morsy płyną na południe.

15 / 17

Wielkie Migracje z National Geographic

Obraz
© National Geographic Channel

Wyspa Bożego Narodzenia przypomina wprawdzie samotną skałę zagubioną na Oceanie Indyjskim, jest jednak domem dla ponad 50 milionów czerwonych krabów corocznie odbywających jedną z najbardziej niewiarygodnych wędrówek, która może swym widokiem wprawić widza w osłupienie. Te jaskrawoczerwone kraby zbliżone są wielkością do rozmiarów obiadowego talerza.

16 / 17

Wielkie Migracje z National Geographic

Obraz
© National Geographic Channel

Dla tych zwierząt ruch dosłownie oznacza przetrwanie. Co roku wędrują z głębi lasu ku morskiemu wybrzeżu, aby się rozmnażać, a po drodze muszą walczyć z tryskającymi kwasem żółtymi mrówkami. Synchronizując swą pracę z nowiem księżyca, samce przygotowują gniazda w piasku, aby samice, ryzykując własne życie, mogły złożyć jaja w oceanie. Dzięki oszałamiającym, nigdy dotąd niewidzianym, materiałom filmowym wykonanym na lądzie i pod wodą, ekipie udało się ukazać nie tylko heroiczny rytuał godów, lecz także rzadki widok ponad miliona małych krabów wędrujących z piaszczystych plaż do lasu - tylko po to, by w kolejnym roku cały proces mógł się rozpocząć od nowa.

17 / 17

Wielkie Migracje z National Geographic

Obraz
© National Geographic Channel

Rzadkie słonie malijskie podejmują najdłuższą wędrówkę wśród wszystkich słoni na świecie – zataczają wielki krąg o średnicy 480 kilometrów w sercu pozbawionego dostępu do morza południowoafrykańskiego państwa Mali. Przemierzając południowy skraj Pustyni Sahara, mogą przetrwać jedynie dzięki ciągłemu marszowi przez spaloną ziemię – do kolejnych źródeł wody i pokarmu, przy czym jednego i drugiego jest dramatycznie mało. Najstarsza samica - przywódczyni wytycza trasę, kierując się szlakami zapamiętanym podczas wieloletnich wędrówek oraz wiedzą, gdzie najprawdopodobniej można znaleźć wodę i pożywienie. Słonie, stawiając czoła ogromnym burzom piaskowym i rozkoszując się okazjonalną błotną kąpielą, docierają do kulminacyjnego punktu swej wędrówki - La Porte des Elephants - słoniowych wrót, prowadzących do miejsca prawdziwej uczty. To mądrość, którą dziedziczą kolejne pokolenia słoni.

Wybrane dla Ciebie

Komentarze (0)