Trwa ładowanie...

Wyjechał z turystycznego raju i zamieszkał w Polsce. Oto historia Andrésa z Kostaryki

Andrés pochodzi z Kostaryki. Tam mieszkał, studiował i miał takie życie, o jakim zawsze marzył. Często podróżował, otaczała go kochająca rodzina i przyjaciele. Zatrudnił się w międzynarodowej firmie, która ma oddziały na całym świecie, także w Polsce. Pewnego dnia dostał propozycję przeniesienia się do biura w naszym kraju. Po długich rozważaniach i kilku nieprzespanych nocach zdecydował, że chce spróbować. W ten o to sposób znalazł się w Gdyni w styczniu 2016 r. i choć pogoda w Trójmieście nie rozpieszcza, nie myśli o powrocie do ojczyzny.

Share
Wyjechał z turystycznego raju i zamieszkał w Polsce. Oto historia Andrésa z Kostaryki
Źródło: Andrés Chaverri
d2ufqmh

Obecność osiedlających się na polskich ziemiach na stałe Ukraińców, Niemców, Anglików czy Wietnamczyków mało na kim robi jeszcze wrażenie, jednak jak często mamy okazję usłyszeć o przybyszach z tak egzotycznych krajów jak Kostaryka? Andrés jest jednym z kilkunastu, którzy tu mieszkają.

Co czuł, kiedy był w drodze do Polski?
– Z jednej strony byłem podekscytowany, ale też zdenerwowany. W mojej głowie rodziły się pytania: co dalej? Jak będzie się żyć po drugiej stronie świata? Jaka jest tutejsza kultura, ludzie, jedzenie? Wszystko to potęgował fakt, że nigdy wcześniej nie byłem w Polsce – mówi w rozmowie z Wirtualną Polską Andrés Chaverri.

Opowiada, że po przyjeździe miał niewiele czasu, aby znaleźć mieszkanie i załatwić formalności. Przyznaje, że to był bardzo frustrujący czas, przede wszystkim ze względu na barierę językową. Poza tym musiał poznać miasto i panujące tu zasady. Np. w Kostaryce mało kto zwraca uwagę na sygnalizację świetlną, więc zdziwił się, kiedy dostał mandat za przejście po pasach na czerwonym świetle.

d2ufqmh

Polska i Kostaryka to zupełnie dwa różne państwa, ale każde oferuje niepowtarzalną atmosferę, kulturę i może pochwalić się bogatymi tradycjami. Mój kraj jest jednym z najczęściej odwiedzanych przez turystów w Ameryce Centralnej. Przyjeżdżają tu ze względu na przyrodę, rozrywkę, popularna jest też turystyka medyczna. Czy zmieniłem zdanie na temat Kostaryki po przyjeździe do Europy Środkowej? Myślę, że nie. Jednak Polska jest obecnie moją ojczyzną i staram się żyć tu tak, jak obywatele tego kraju – stwierdza Andrés. Ma nadzieję, że pewnego dnia będzie mógł pokazać Polskę rodzinie.
– Ekscytują się na samą myśl, że mogliby mnie tu odwiedzić! Są szczęśliwi, że miałem okazję przyjechać do Polski. Oczywiście tęsknimy za sobą, a ponieważ mieszkamy daleko od siebie i jest spora różnica czasu, komunikacja jest utrudniona – przyznaje.

Czy mieszkańcy Kostaryki wiedzą o istnieniu Polski? Wiedzą, jednak niewielki procent z nich miał okazję tu przyjechać. Nasze biura podróży oferują przede wszystkim wycieczki do Europy Zachodniej. Jakie są pierwsze skojarzenia Kostarykan związane z Polską? Andrés tłumaczy, że dla nich to przede wszystkim kraj, który musiał walczyć o swoje ziemie, borykał się z wojnami i dążył do wolności, a teraz ma ogromny potencjał.

Jeszcze kilka lat temu uważał, że nic więcej nie jest mu potrzebne do szczęścia. Czy zmienił zdanie? Zdecydowanie tak!
– Przenosząc się do innego kraju uczysz się nowego języka, kultury, zwyczajów, stajesz się bardziej otwarty i zaczynasz przychylniej patrzeć na to, co inne. Nowe przyjaźnie, nowe miejsca, szansa odwiedzenia innych krajów. Z chęcią z tego korzystam – opowiada mężczyzna.

Podkreśla, że mentalność Polaków jest ciężka do zrozumienia.
– Dzielę Polaków na dwie grupy. Pierwszą tworzą osoby podróżujące po świecie, poznające inne kultury, co wpływa na ich otwartość. Drudzy to ci, którzy nie wychylają nosa poza miejsce zamieszkania, ciągle narzekają i doszukują się dziury w całym. Kostaryka jest spokojnym krajem, gdzie większość ludzi jest szczęśliwa, co widać dosłownie na każdym kroku. Jesteśmy nastawieni na przyjemne spędzanie czasu. W Polsce ludzie ciągle walczą z błahych powodów i nie chcą w swoim kraju "innych". To sprawia, że wielu obcokrajowców doświadcza tutaj rasizmu – żali się Kostarykanin. Nie ukrywa, że to najbardziej przykra rzecz, jaka spotkała go w Polsce.
– Niestety nie wyglądam jak Polak, co wielokrotnie spotkało się z przejawami rasizmu ze strony innych osób – mówi.

d2ufqmh

Jednak więcej rzeczy pozytywnie go zaskakuje w Polsce.
– Zdecydowanie najlepszą rzeczą, jaką mogłem tu doświadczyć, było odkrycie, jak bogaty jest ten kraj pod względem historii i kultury! Największe wrażenie zrobił na mnie Kraków – stwierdza bez wahania. Jest też mocno zaskoczony punktualnością naszych rodaków.
Dodaje, że jest wiele rzeczy, z których Polska może być dumna, ale zdecydowanie reklamowałby tutejsze miasta, jak Kraków, Poznań, Warszawa. Oczywiście zachęcałby też do odwiedzenia Trójmiasta – tu w końcu mieszka.

Dlaczego Polacy powinni odwiedzić Kostarykę? Z dumą opowiada, że nie bez powodów jego kraj uważany jest za turystyczny raj.
– Piękne plaże pełne palm kokosowych, wspaniała kuchnia, egzotyczna roślinność, ciepłe wody Morza Karaibskiego, idealne warunki do uprawiania sportów wodnych nad Oceanem Spokojnym. Jestem przekonany, że wielu Polaków pokochałoby Kostarykę i chciałoby wrócić tu ponownie – zachęca do przyjazdu Andrés.
- Bez względu na to, kto kogo będzie częściej odwiedzać, myślę, że to idealny czas, aby poszerzyć więzi między naszymi krajami, chociażby z tego względu, że coraz więcej samolotów lata z Europy do Kostaryki. Od wiosny rusza połączenie także z Polski – informuje.

Jaki jest jego plan na najbliższe kilka lat?
– Kocham podróżować i nie wybiegam za bardzo w przyszłość. Wczoraj byłem w Kostaryce, dziś jestem w Polsce, być może jutro będę w Australii. Póki co jestem w kraju nad Wisłą i staram czerpać z tego korzyści – zdradza mężczyzna.
Na pytanie, czy pewnego dnia będzie czuć się Polakiem, od razu odpowiada, że już teraz czuję się częścią tego kraju.
– Kocham wiele rzeczy w Polsce i jeśli będę mieć szansę mieszkać tu przez długie lata, prawdopodobnie pewnego dnia powiem, że czuję się jego obywatelem – dodaje.

Na końcu rozmowy dzieli się refleksją, którą chce skierować do naszych rodaków:
– Nie lekceważcie swojego kraju! Żyjecie na pięknej ziemi, pełnej pięknych zabytków i krajobrazów. Najwięcej krytycznych słów o Polsce słyszę od samych Polaków, co za każdym razem mnie dziwi – przyznaje Andrés Chaverri.

d2ufqmh

Podziel się opinią

Share
d2ufqmh
d2ufqmh