Trwa ładowanie...
d8q4109

Afera w Disneylandzie. Dzieci bawią się w ludzkich prochach

Najnowszy raport "Wall Street Journal" ujawnił makabryczny sekret dwóch amerykańskich parków rozrywki. Jak się okazuje, na ich terenie regularnie rozrzucane są ludzkie prochy.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Afera w Disneylandzie. Dzieci bawią się w ludzkich prochach
(iStock.com)
d8q4109

Sprawa dotyczy kalifornijskiego Disneylandu i Walt Disney World Resort na Florydzie. Pracownicy tych obiektów są wyszkoleni, by zwracać uwagę właśnie na ludzkie szczątki. Gdy je dostrzegą, wracają na miejsce z odkurzaczem wyposażonym w filtr HEPA służący do dezynfekcji powietrza - donosi "The Wall Street Journal".

Prochy można znaleźć między innymi na trawnikach, krzakach i wśród kwiatów. Rodziny zmarłych rozsypują je też podczas pokazów sztucznych ogni lub przejażdżki karuzelą z gondolami w kształcie słoników Dumbo. Najczęściej pracownicy znajdują je jednak w Nawiedzonym Dworze - liczącej sobie 49 lat atrakcji, w której roi się od "duchów".

Zdaniem władz parku nie ma zagrożenia dla zdrowia gości. Wysokie temperatury, w których dokonuje się kremacji, sprawiają, że wszystkie mikroorganizmy żyjące w ciele zmarłego nie mają szans przetrwać. Nie oznacza to jednak, że Disney chce, by ludzkie prochy były rozsypywane w jego parkach.

d8q4109

Ten rodzaj zachowania jest surowo zakazany i bezprawny. Goście, którzy próbują to robić, będą wyprowadzani z obiektu - mówi rzecznik korporacji.

_Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

Zobacz też: Makabryczne znalezisko na plaży

d8q4109

Podziel się opinią

Share
d8q4109
d8q4109