Trwa ładowanie...
d2boeqt

Ferie 2021. "Republika Podhalańska". Czy region może wypowiedzieć posłuszeństwo?

Kilka dni temu z ust prezes Tatrzańskiej Izby Gospodarczej padło hasło "Republika Podhalańska", która miałaby, na wzór włoskiego regionu Aosta, wypowiedzieć posłuszeństwo rządowi i wprowadzić własne zasady covidowe. - Patrząc na nastroje społeczne, możemy się spodziewać wszystkiego - mówi w rozmowie z WP Agata Wojtowicz, prezes TIG. Sprawdzamy, czy jest to w ogóle możliwe i jakie miałoby konsekwencje.
Share
Lokalni przedsiębiorcy są na skraju bankructwa
Lokalni przedsiębiorcy są na skraju bankructwa Źródło: 123RF
d2boeqt

Podhalańscy przedsiębiorcy zostali postawieni pod murem. Najbliższe miesiące mogą zaważyć na losach wielu firm. Decyzja władz o zakazie wyjazdów na ferie oraz skróceniu ich czasu do dwóch tygodni jest dla części Polaków gwoździem do trumny. Problemem nie jest jednak zdaniem lokalnych przedsiębiorców, brak możliwości rozwiązania tego konfliktu, ale brak komunikacji rządu ze społeczeństwem.

- Nikt ze strony rządu nie chce podjąć dialogu społecznego. Kilka dni temu nasi sąsiedzi, Słowacy otworzyli sezon zimowy w reżimie sanitarnym z zachowaniem zasad, które są niemalże powieleniem tego, co my przed paroma tygodniami proponowaliśmy naszemu rządowi - mówi w rozmowie z WP Agata Wojtowicz, prezes Tatrzańskiej Izby Gospodarczej. - Nie ma odpowiedzi na propozycje, które samorządy wystosowały wspólnie z branżą turystyczną. Te propozycje zostały przez nas spisane i przekazane, zarówno do pana premiera, wicepremiera, jak i do głównego inspektora sanitarnego. Kolejną rzeczą, jaką możemy zrobić, jest chyba wysłanie ich w kosmos - dodaje prezes TIG.

Ferie 2021. Problemem jest brak dialogu rządu ze społeczeństwem

Ponad 50 lokalnych samorządów porozumiało się ze sobą i wypracowało wspólne stanowisko w kwestii poluzowania obostrzeń, które pozwoliłyby firmom z branży turystycznej funkcjonować w ścisłym reżimie sanitarnym. Niestety, rząd pozostaje głuchy na próby podjęcia rozmów w tej sprawie. Obecna sytuacja wywołuje nie tylko niemoc lokalnych społeczności, ale i prowadzi do radykalizowania się nastrojów społecznych.

d2boeqt

- Emocje coraz bardziej sięgają zenitu. Stąd też pojawiło się hasło "Republika Podhalańska" i stąd też wziął się szykowany na 13 grudnia strajk. Ludzie są w tragicznej sytuacji, a dodatkowo czują się osamotnieni i lekceważeni. Dlaczego nikt nie podjął z nami do tej pory żadnych rozmów? - komentuje Agata Wojtowicz.

Decyzje rządu doprowadzą przedsiębiorców do bankructwa

Mieszkańcy Podhala i jego okolic utrzymują się głównie z turystyki i prowadzenia sanatoriów. Nie ma tam zakładów produkcyjnych, które mogłyby zapewnić ludziom pracę. Wprowadzone przez rząd ograniczenia grożą nie tylko zamknięciem wielu firm, ale i bankructwem sporej części społeczeństwa.

d2boeqt

- Z perspektywy 20-letniej działalności wiem, że wielu przedsiębiorców prowadzi swoje biznesy na kredyt, a wiele potrzebnych sprzętów i urządzeń opłaca w ratach. Nie można tego tak sobie zatrzymać - mówi pan Ryszard, przedsiębiorca z Zakopanego. - Jeśli lockdown potrwa jeszcze kilka miesięcy, to ci ludzie będą musieli sprzedać nieruchomości, wyjechać za granicę do pracy albo ogłosić bankructwo - dodaje.

"Republika Podhalańska". Górale grożą wypowiedzeniem posłuszeństwa

Po tym, jak włoski region Aosta zbuntował się przeciwko wprowadzonym przez rząd obostrzeniom i wprowadził własną ustawę, zezwalającą na otwarcie stoków narciarskich, polscy górale zagrozili tym samym. - Pierwsze, o czym pomyślałam, to to, że nie dziwię się Włochom i być może powinniśmy powołać "Republikę Podhalańską", która stworzy własne obostrzenia związane z koronawirusem - mówiła we wcześniejszych rozmowach z Wirtualną Polską prezes TIG.

d2boeqt

Gdy skontaktowaliśmy się z nią ponownie, by wyjaśnić kwestię "Republiki Podhalańskiej", Agata Wojtowicz nazwała ten pomysł raczej kategorycznym środkiem zwrócenia uwagi na problem lokalnych przedsiębiorców, a nie konkretnym planem działania.

- Patrząc na tworzącą się atmosferę, możemy się spodziewać wszystkiego. Widzę, jak rośnie niezadowolenie, a nastroje społeczne popadają od skrajności w skrajność. W niektórych rodzą się myśli typu: "weźmy ciupagi, narty, ratraki i zajedźmy całą Warszawę". Inni są już natomiast tak apatyczni i zmęczeni, że są gotowi nawet targnąć się na swoje życie - mówi prezes TIG.

"Republika Podhalańska" - czy można wypowiedzieć posłuszeństwo rządowi?

Aby rozwiać wszelkie wątpliwości, dotyczące możliwości wypowiedzenia posłuszeństwa rządowi w celu wymuszenia poluzowania obostrzeń covidowych, skontaktowaliśmy się z radcą prawnym. Jego stanowisko w tej sprawie jest jasne. Nie ma takiej możliwości.

d2boeqt

- To oczywiste, że nie jest możliwe legalne i pokojowe wypowiedzenie posłuszeństwa rządowi, który jest emanacją Państwa Polskiego. Próby podejmowania podobnych działań mogą stanowić naruszenie konstytucji i zostać potraktowane jako przestępstwo - mówi nam Lech Kaliciuk, radca prawny. - Organy samorządowe mają oczywiście pewną niezależność, ale wszystkie ich działania muszą mieć oparcie w ustawach. Nie wiem, na jakie przepisy musiałaby się powołać Tatrzańska Izba Gospodarcza, która nie jest zresztą organem samorządu terytorialnego, tylko organem samorządu gospodarczego - tłumaczy.

Próby podejmowania autonomicznych decyzji oraz niestosowania się do przyjętych norm postępowania w sytuacjach nadzwyczajnych byłyby zatem niezgodne z prawem. Jakikolwiek ruchy w kierunku "Republiki Podhalańskiej" zostałyby skierowane na drogę sądową.

- Wszystkie covidowe obostrzenia wprowadzane są na mocy ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. Ustawa ta nie przewiduje, aby samorząd terytorialny albo gospodarczy mógł ustalać swoje zasady pandemiczne. Tym samym pomysł "Republiki Podhalańskiej" można potraktować jedynie jako żart - podsumowuje Lech Kaliciuk.

Ferie 2021. Górale grożą strajkiem. "Nie wygląda to dobrze"

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

d2boeqt

Podziel się opinią

Share
d2boeqt
d2boeqt