Filipiny - makabryczne obchody Wielkiego Tygodnia
Wielkanoc jest najważniejszym świętem dla każdego Chrześcijanina. Wielki Tydzień to czas upamiętniający ostatnie dni Chrystusa. Nigdzie na świecie jego obchody nie są tak spektakularne, żarliwe i szokujące, jak na Filipinach. Co roku setki wiernych smaga i biczuje swoje ciała, w procesjach noszone są krzyże, a kilku śmiałków składa również ofiarę, upamiętniając śmierć Jezusa, poprzez ukrzyżowanie. Rytuały te, krytykowane przez Kościół katolicki, zdaniem Filipińczyków są świadectwem wiary, aktem pokuty, bądź sposobem na wybłaganie łaski.
Wielkanoc jest najważniejszym świętem dla każdego Chrześcijanina. Wielki Tydzień to czas upamiętniający ostatnie dni Chrystusa. Nigdzie na świecie jego obchody nie są tak spektakularne, żarliwe i szokujące, jak na Filipinach. Co roku setki wiernych smaga i biczuje swoje ciała, w procesjach noszone są krzyże, a kilku śmiałków składa również ofiarę, upamiętniając śmierć Jezusa, poprzez ukrzyżowanie. Rytuały te, krytykowane przez Kościół katolicki, zdaniem Filipińczyków są świadectwem wiary, aktem pokuty, bądź sposobem na wybłaganie łaski.
udm/if
Filipiny - procesje z krzyżami
Obchody Triduum Paschalnego rozpoczęły w Wielki Czwartek msze krzyżma świętego. Również w tym dniu miały miejsce procesje wiernych, którzy często idąc boso, dźwigali na swoich barkach krzyże. Upamiętnili oni w ten sposób męczeństwo Chrystusa i pokutowali za swoje grzechy.
Filipiny - procesja Drogi Krzyżowej w Manili
W tym roku, tak jak i w latach poprzednich, przez ulice Manili przeszła wielkoczwartkowa procesja, podczas której wierni odgrywali sceny z Drogi Krzyżowej. Mężczyzna, który wcielił się w postać Chrystusa niósł krzyż, a podczas drogi był lżony i biczowany. Pojawiły się także inne znane z Ewangelii postaci, takie jak Weronika ocierająca czoło Jezusowi, czy pomagający mu nieść krzyż Szymon Cyrenejczyk.
Filipiny - dziękuje Bogu po raz 28.
W Wielki Piątek Filipińczycy, jak co roku, biczują ciała aż do krwi i dają przybijać się do krzyża. Wierzą, że mogą w ten sposób odpokutować za grzechy, wybłagać cudowne uzdrowienia czy podziękować Bogu za doznane łaski. Dobrowolne ukrzyżowania są bardzo realistyczne. W tym roku 53-letni Ruben Enaje ze wsi San Pedro Cutud dał się ukrzyżować już po raz 28. Rozpoczął ten doroczny rytuał, gdy przeżył upadek z dachu domu. Dziękuje w ten sposób Bogu za uratowanie mu życia. Mężczyźni w ubiorach rzymskich żołnierzy i tym razem wbili mu gwoździe z nierdzewnej stali w dłonie i w stopy.
Filipiny - najgorliwsi wierni sa w San Pedro Cutud
Zwyczaj dobrowolnego ukrzyżowania w Wielki Piątek szczególnie żywy jest właśnie w wiosce San Pedro Cutud, położonej w pobliżu stolicy Filipin. Ceremonia ukrzyżowania odbywa się na specjalnie wybudowanym wzgórzu, wokół którego porozstawiane są stragany z jedzeniem i pamiątkami. W tym roku ukrzyżowanych w tym miasteczku zostało 9 mężczyzn, w tym jeden Duńczyk.
Filipiny - religijny rytuał stał się atrakcją turystyczną
Dla Europejczyków tradycja ta jest okrucieństwem, jednak dla filipińskich wiernych są to głębokie przeżycia religijne. W prowincjach Pampanga i Bulacan, położonych na północ od Manili, rytuał ten od lat jest sporą atrakcją turystyczną, przyciągającą dziesiątki tysięcy ludzi z całego świata. Z podobnymi obchodami Wielkiego Tygodnia można spotkać się też m.in. w Indonezji, Timorze Wschodnim czy Meksyku.
Filipiny - krwawa tradycja trwa od XV w.
Filipiny są azjatyckim bastionem katolicyzmu. Chrześcijaństwo pojawiło się tu w XV w. dzięki Hiszpanom. Również oni wprowadzili krwawe obchody Wielkiego Tygodnia, które miały zachęcić ludność do przyjęcia nowej wiary. Już wtedy wielu dotychczasowych pogan zostało ochrzczonych. Obecnie katolicy stanowią ponad 80 procent 94-milionowej ludności kraju.
Filipiny - czas wyciszenia i pokuty
W Wielkim Tygodniu Filipińczycy wyciszają się, nie słuchają głośnej muzyki i nie piją alkoholu. Wielu z nich powstrzymuje się od jedzenia mięsa lub stosuje ścisły post. Poświęcają ten czas na modlitwę i pokutę.
udm/if