Gdańsk - najbardziej przerażający opuszczony szpital w Polsce
Stara willa w Oliwie, nazywana lokalnie "Domem Freddiego Kruegera", jest prawdopodobnie najbardziej przerażającym budynkiem w Polsce. Już pierwszy krok, postawiony w tych opuszczonych murach oddziału psychiatrycznego, przyprawia o gęsią skórkę. Niektórzy twierdzą, że chodząc po tym szpitalu odczuwa się ciągłe uczucie niepokoju i obecność niewidzialnego towarzystwa...
Stara willa w Oliwie, nazywana lokalnie "Domem Freddiego Kruegera", jest prawdopodobnie najbardziej przerażającym budynkiem w Polsce. Już pierwszy krok, postawiony w tych opuszczonych murach oddziału psychiatrycznego, przyprawia o gęsią skórkę. Niektórzy twierdzą, że chodząc po tym szpitalu odczuwa się ciągłe uczucie niepokoju i obecność niewidzialnego towarzystwa. Co skrywa to mroczne miejsce?
udm/pw
Szpital Marynarki Wojennej w Gdańsku, budynek nr 10
Główne wejście do budynku znajduje się na tarasie otoczonym szklaną konstrukcją przypominającą werandę. Drewniane drzwi wejściowe są pięknie zdobione. Tuż za nimi rozpościera się szeroki hol. Niestety wejście tą drogą nie jest możliwe od czasu zamknięcia willi po decyzji wojewódzkiego inspektora nadzoru budowlanego.
Szpital Marynarki Wojennej w Gdańsku, budynek nr 10
Willa jest nazywana "Domem Freddiego Kruegera" od kiedy przy wejściu pojawił się napis o tym właśnie brzmieniu. Formalnie budynek nr 10 należy do funkcjonującego wciąż kompleksu Szpitala Marynarki Wojennej. Znajduje się on w Gdańsku Oliwie przy ulicy Polanki.
Szpital Marynarki Wojennej w Gdańsku, budynek nr 10
Odział psychosomatyczny powstał tu w 1970 roku, kiedy to wydzielono z oddziału neurologicznego 20 łóżek. W 1975 został przemianowany na psychiatryczny, aby móc leczyć żołnierzy chorych psychicznie. Pod koniec lat 90. XX w. oddział psychiatryczny został przeniesiony w inne miejsce i od tego czasu zabytkowa willa popada w ruinę.
Szpital Marynarki Wojennej w Gdańsku, budynek nr 10
Dziś szpital jest nie lada gratka dla poszukiwaczy mocnych wrażeń, którzy dostają się do środka przez jedno z okien. We wnętrzu można znaleźć między innymi szpitalne łóżka, krzesła, zdewastowane łazienki, a także dość makabryczne malowidła na ścianach. Miejsce to stało się bardzo atrakcyjnym kąskiem dla twórców grafitti.
Szpital Marynarki Wojennej w Gdańsku, budynek nr 10
Do niedawna na podłodze budynku nr 10 można było znaleźć także porozrzucaną dokumentację medyczną, dotyczącą leczenia psychiatrycznego byłych wojskowych. W 2012 roku Wojskowa Prokuratura Garnizonowa w Gdyni zajęła się tą sprawą w celu wyjaśnienia niezabezpieczenia starych kartotek z danymi wrażliwymi.
Szpital Marynarki Wojennej w Gdańsku, budynek nr 10
Opuszczony szpital jest również mekką fotografów pasjonujących się takimi miejscami. Mimo zakazów i czujnego oka ochroniarzy udaje im się wejść do środka i uwiecznić piękno niszczejącej od ponad dekady willi. Niekiedy znajdują tam również schronienie bezdomni.