Afera w Egipcie. Takiego chaosu nikt nie przewidział
Blokada drogi prowadzącej do piramid i Sfinksa przez wściekłych właścicieli bryczek i wielbłądów, gigantyczne korki, interwencje policji i aresztowania protestujących, zatłoczone do granicy możliwości autobusy elektryczne, dezorientacja, pot, nerwy i łzy zwiedzających oraz wszechobecny chaos - tak wyglądał pierwszy dzień funkcjonowania "projektu zagospodarowania płaskowyżu w Gizie mającego na celu ułatwienie transportu turystycznego".