Kopciuszek po angielsku. Manchester
Mimo pospolitej urody przyciąga całą rzeszę fanów. I to niekoniecznie fanów piłki. Choć na początku może się wydawać chaotyczny i nieprzyjazny, Manchester ma w sobie ogromną dawkę luzu.
Mimo pospolitej urody przyciąga całą rzeszę fanów. I to niekoniecznie fanów piłki. Choć na początku może się wydawać chaotyczny i nieprzyjazny, Manchester ma w sobie ogromną dawkę luzu.
Gdy po raz pierwszy wysiada się z pociągu na Manchester Piccadilly, nie wiadomo, w którą stronę iść. Wydaje się, że to miasto bez centrum, bez spójnej koncepcji urbanistycznej. Odrapane, wąskie na jeden pokój wiktoriańskie kamienice wystają dziwacznie ponad niższe budynki okupowane przez bary chińskie, hinduskie, fish'n'chips. Zaraz potem trafia się na St. Peter's Square z majestatycznym neogotyckim ratuszem i okrągłą biblioteką. Tłumy ciągną do Piccadilly Gardens - tam najczęściej krzyżują się codzienne trasy mieszkańców. Jednak żadne z tych miejsc nie przekonuje mnie do końca. Po kilku tygodniach zaczynam rozumieć. W Manchesterze każdy ma gdzie indziej swój pępek miasta. Studenci przy Oxford Street, Azjaci w Chinatown, biznesmeni w Salford Quays, elita w Castlefield, a ekscentrycy w Northern Quarter.
Tekst: Anna Shimomura, www.podroze.pl
Atrakcje Anglii - Salford Quays, Manchester
Tu każdy ma swój kawałek świata. Mieszkańcy zgodnie mówią, że to ich ulubione miejsce na ziemi. Nawet londyńczycy często decydują się na przeprowadzkę tutaj. Jest taniej i wszędzie dużo bliżej, a atmosfera - przyjazna. Nie taki znowu brzydki. Najważniejszy ośrodek angielskiej rewolucji przemysłowej długo był synonimem industrialnej brzydoty, a turyści omijali go szerokim łukiem. Manchester *nie wstydzi się jednak swoich korzeni. Koszmar minionej epoki, dzielnica *Salford Quays, pręży się teraz dumnie na pocztówkach - ekskluzywna i nowoczesna. Położona nad kanałem, tuż przed zachodem słońca tworzy obrazek niczym z lifestyle’owego czasopisma. Złote promienie odbijają się od szklanych fasad budynków. Jednym z nich jest galeria The Lowry, poświęcona najważniejszemu artyście miasta - malarzowi L.S. Lowry'emu, który przedstawiał życie codzienne klasy robotniczej. To jeden z najważniejszych ośrodków kultury - pokazywane są w nim wystawy prac współczesnych twórców i sztuki teatralne. Po drugiej stronie
kanału znajduje się jedno z czołowych muzeów w kraju, Imperial War Museum North. Budynek projektu Daniela Libeskinda kryje w sobie kolekcję przedmiotów związanych z wojną i poruszające historie poszczególnych żołnierzy. Podobne muzeum w Londynie nie dorasta mu do pięt.
Atrakcje Anglii - Castelfield, Manchester
Nocą miasto budzi się w Castlefield - najstarszej części Manchesteru, która pamięta jeszcze czasy rzymskie. Jest ekskluzywnie i zarazem swojsko. To tu znajdują się najmodniejsze kluby, a stare fabryki i magazyny przerabiane są na luksusowe lofty. Spacerując wzdłuż kanału Bridgewater *(najstarszego kanału przemysłowego na świecie), mija się XIX-wieczne ceglane domy i zabytkowe latarnie. O epoce przemysłu przypomina potężny, stalowo-ceglany wiadukt i świetne *Museum of Science and Industry, w którym można prześledzić rozwój myśli technologicznej.
Atrakcje Anglii - studencki Manchester
To jedno z największych skupisk studentów w kraju. Dwa kampusy uniwersyteckie, w których supernowoczesna architektura łączy się z wiktoriańską, tworzą młodzieżowy mikrokosmos. Studenci uczą się pilnie za dnia, a wieczorem bawią w pubach i na koncertach, jak Oxford Street *długa i szeroka. W latach 70. i 80. można było posłuchać na żywo legendarnego _ Joy Division _ i _ The Smiths _, których alternatywne, punkowe brzmienia wyrażały młodzieżowy bunt tamtych czasów. Dzisiejszy klimat *Manchesteru jest dużo bardziej optymistyczny niż ten w utworach Iana Curtisa. Typowa dla Anglii ponura industrialna zabudowa jest teraz tłem dla wszechobecnego, wielobarwnego _ graffiti _. Ale Manchester to nie tylko sztuka uliczna. Na najwyższym piętrze Manchester Art Gallery można spędzić pół dnia, zastanawiając się nad istotą dzisiejszej sztuki, reprezentowanej w Wielkiej Brytanii przede wszystkim przez skandalizujących Damiena Hirsta i Tracey Emin. Prace nowych artystów regularnie wystawia niezależna Castlefield
Gallery.
Atrakcje Anglii - Northern Quarter, Manchester
Hipsterski Manchester gromadzi się w Northern Quarter, dzielnicy pełnej modnych kafejek i second-handów. Miłośnicy _ vintage _ znikną na długie godziny w Ryan Vintage przy Oldham Street - wielkim magazynie ze starymi meblami i stosami używanych ubrań i bibelotów. W Afflecks można poczuć się jak w Harajuku w Tokio. Sześć pięter gromadzi dziwaczne kostiumy dla cosplayowców, kiczowate akcesoria z podobiznami bohaterów japońskich kreskówek, studia tatuażu i stoiska z podejrzanie wyglądającymi słodyczami.
Atrakcje Anglii - Gay Village, Manchester
W historii Anglii Manchester pełnił ważną rolę ośrodka nowej myśli społecznej i obrony praw obywatelskich. W 1819 r. przy placu St. Peter's miała miejsce masakra Peterloo - w szarży kawalerii na uczestników wiecu robotniczego 11 manifestantów zostało stratowanych. Po tym wydarzeniu miasto stało się symbolem walki z opresją władzy. Tu również wiele lat swojego życia spędził Fryderyk Engels, obserwując ciężkie warunki życia i pracy robotników. Manchester walczył o prawa kobiet i tworzył związki zawodowe, które później dały początek Partii Pracy. Dziś miasto kontynuuje tradycję krzewienia wolności i podkreśla swoją otwartość na innych. Położona wzdłuż kanału Gay Village jest chyba najbardziej urokliwym zaułkiem w mieście. Latem jest pstrokata od kolorów, wszędzie wiszą tęczowe chorągiewki i girlandy kwiatów. Wzdłuż kanału ciągną się kamienice, w których ukryte są słynne w całej Anglii kluby i kawiarnie.
Atrakcje Anglii - Dzielnica Chińska, Manchester
Dzielnica Chińska jest maleńka w porównaniu z tą w Liverpoolu czy Londynie, ale orientalnymi zapachami równie mocno kusi mieszkańców miasta. Prawdziwym zagłębiem kulinarnym Manchesteru jest jednak tzw. Curry Mile, przedłużenie studenckiej Oxford Street, ciągnącej się aż do hinduskiego przedmieścia Rusholme. To niekończący się szereg barów i restauracji indyjskich, chińskich, japońskich, pakistańskich, palestyńskich, tureckich, fish'n'chips, polskich i zapewne wielu innych. Stołują się tu głównie studenci i imigranci, zachęceni przystępnymi cenami. W jednym z lokali być może skosztujesz najlepszego w twoim życiu "nowego narodowego dania Wielkiej Brytanii", zwanego również _ tikka masala . Ale zawsze możesz pozostać przy tradycyjnej rybie w panierce z purée z zielonego groszku, z sosem gravy _ - i tylko lekko urozmaicić ją indyjskimi przyprawami albo sosem _ teriyaki _. Kulturowa mieszanka oszałamia. Manchester uwodzi i wcale nie potrzebuje do tego wielkiej urody. Po prostu sprawia, że każdy
czuje się w nim sobą.
Tekst: Anna Shimomura, www.podroze.pl