Trwa ładowanie...

"Licencja na żebranie". Nowe prawo w szwedzkiej Eskilstunie

Kto chce zbierać pieniądze na ulicach Eskilstuny, położonej za zachód od Sztokholmu, musi wykupić specjalną licencję. Władze miejskie przekonują jednak, że nie chodzi o "zakazywanie ubóstwa", a o godność ludzi, "bo żaden człowiek nie powinien żyć w ten sposób".

Share
"Licencja na żebranie". Nowe prawo w szwedzkiej Eskilstunie
Źródło: Shutterstock.com
d43cbvg

Władze szwedzkich gmin walczą z żebraniem na ulicach. Pierwszą miejscowością, która wprowadziła całkowity zakaz żebractwa było Vellinge w Skanii. Podobne rozwiązania funkcjonują też w kilku innych gminach, ale Eskilstuna jest pierwsza, która wprowadza specjalną licencję.

Jednak najpierw trzeba za nią zapłacić 250 koron (ok. 100 zł). Dokument jest ważny trzy miesiące, a jego nieposiadanie może zakończyć się mandatem w wysokości 4 tys. koron (ok. 1600 zł). Jednak radny Jimmy Jansson chciałby, jeszcze zaostrzyć przepisy.

- Biurokratyzujemy i coraz bardziej utrudniamy żebranie – powiedział. – Mam nadzieję, że policja będzie w stanie wdrożyć przepisy w takim stopniu, że nowe zezwolenia będą potrzebne każdego dnia – dodał.

Shutterstock.com
Źródło: Shutterstock.com

- Wiele osób myśli, że zwariowaliśmy, ale nie robimy tego, bo chcemy zakazać ubóstwa. Robimy to, bo żaden człowiek nie powinien żyć w ten sposób – skomentował radny Jansson. Każdy, kto będzie zarejestrowany jako osoba żebrząca, będzie mógł liczyć na pomoc miasta.

d43cbvg

- Część z tych ludzi nie skończyła żadnej szkoły. Trudno im znaleźć pracę. Uczymy ich na przykład jak napisać CV – argumentuje Therese Lekander, szefowa fundacji Crossroads.

- Musimy rozróżnić żebraków od osób potrzebujących pomocy – dodał Jansson i podkreślił, że należy znaleźć najlepszy sposób, aby im pomóc.

Przepisy dotyczące żebractwa funkcjonują też w innych państwach. W Berlinie zakaz żebrania obowiązuje dzieci, a w Norwegii od wielu trwa debata nad wprowadzeniem podobnych przepisów. W Polsce na przykład od 1971 r. żebranie znajduje się w kodeksie wykroczeń. Za zbieranie pieniędzy na ulicy grozi zatem nagana, kara grzywny do 1500 zł lub ograniczenie wolności.

d43cbvg

Źródło: thelocal.se, TVN24 BiS

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Zobacz też: Wiking była kobietą. Ostateczne potwierdzenie

d43cbvg

Podziel się opinią

Share
d43cbvg
d43cbvg