Byłam w dawnym radzieckim więzieniu. Na koniec potraktowali mnie jak nowo osadzoną
Gdy dostaję nazwę i adres miejsca, do którego mam się udać w Wilnie, już wiem, że to nie będzie zwykła wycieczka. Nie spodziewam się jednak, że po drodze "spotkam" Putina, a do domu wrócę z podbitym okiem.