Trwa ładowanie...
d3tksds
Ludzie

"Nagi podróżnik" korzysta z życia. Od 10 lat jest w drodze

Tyson Mayr miał dobrze płatną pracę. W pewnym momencie stwierdził, że nigdy nie leciał samolotem i nigdy nie był za granicą. Postanowił to zmienić. Porzucił swoje zajęcie, sprzedał dobytek i ruszył w drogę. Dziś niczego nie żałuje. Zwiedził już pół świata. I ciągle mu mało.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie

Treści redakcyjne są całkowicie niezależne.Wspierasz nasz rozwój, kupując produkty z linków lub boksów zamieszczonych w tekście.

Tyson podróżuje od 10 lat
Tyson podróżuje od 10 lat (Instagram.com)
d3tksds

Tyson Mayr ma 33 lata, ale decyzję, która zaważyła na całym jego życiu, podjął w 2009 r. Uznał wtedy, że doskonale płatna praca w branży nieruchomości, której zazdrościło mu wielu rówieśników (miał wtedy 23 lata), nie jest spełnieniem jego marzeń. Pieniądze, które wówczas zarabiał, pozwalały mu wprawdzie na realizację wszystkich materialnych zachcianek, ale czuł, że to wszystko nie jest dla niego. Marzyła mu się przygoda. Aby zrealizować jednak tę wizję, konieczne było podjęcie zdecydowanych kroków. Tyson stwierdził, że gra jest warta świeczki – w końcu rzucił pracę, pozbył się wszystkich rzeczy, a za pieniądze z oszczędności oraz pochodzące ze sprzedaży tego, co miał, zaczął podróż życia; podróż, która wciąż się nie zakończyła.

- To była świetna praca, zarabiałem dobre pieniądze, ale w pewnym momencie zdałem sobie sprawę, że nigdy nawet nie leciałem samolotem, nigdy nie byłem za granicą. Uznałem, że jeśli wciąż będzie tak dalej, to zwyczajnie oddam swoje życie, a tego nie chciałem – powiedział pochodzący z Australii podróżnik w wywiadzie dla The Gold Coast Bulletin. - Zdawałem sobie sprawę z tego, że jest tyle świata, w stronę którego można ruszyć i go podziwiać; tyle rzeczy do zrobienia, poznania i doświadczenia. W związku z tym sprzedałem wszystko i kupiłem bilet za granicę w jedną stronę. To była moja nowa misja.

Krok, na jaki zdecydował się dziewięć lat temu, był czymś więcej niż zamianą eleganckiej marynarki na plecak. Dzięki temu udało mu się odkryć, że świat jest piękny i fascynujący, niezależnie od tego, czy przemierza się Europę, nurkuje się z rekinami czy wchodzi się na Kilimandżaro. O niezwykłości planety można się też przekonać, odwiedzając biedne afrykańskie kraje i wyciągając rękę do potrzebujących.

Mężczyzna zapewnia również, że aby stać się obywatelem świata, wcale nie trzeba dysponować astronomicznym budżetem. Opierając się na własnym doświadczeniu, twierdzi, że mniej niż 10 tys. dol. rocznie (ok. 2,5 tys. zł miesięcznie) to kwota w zupełności wystarczająca, by stać się globtroterem z prawdziwego zdarzenia.

Zmiana, której dokonał w 2009 r., sprawiła, że dziś nie tylko robi to, co kocha, ale jeżdżąc po świecie, zarabia także na życie. Australijczyk, który dziś określany jest mianem "nagiego podróżnika", w 2014 r. wziął udział w castingu organizowanym przez serwis turystyczny. Zwycięzca miał dostać "najlepszą pracę świata". Przyszłe zajęcie miało polegać na tym, na czym już doskonale się znał – na podróżowaniu. Za sprawą zdobywanego przez kilka lat doświadczenia, Tyson został uznany za najbardziej kompetentną osobę. Jako triumfator plebiscytu mógł liczyć, że wszystkie jego wydatki związane z przemieszczaniem się po świecie, będzie przez rok pokrywał sponsor. W ten sposób mógł zacząć docierać jeszcze dalej.

Dziś, po blisko dziewięciu latach od momentu podjęcia przełomowej decyzji, licznik Tysona pokazuje prawie 90 odwiedzanych państw. Warto jednak podkreślić, że jego podróż nie polega wyłącznie na „zaliczaniu” kolejnych miejsc. Mężczyzna stara się poznać lepiej każdy odwiedzany kraj; zaznajomić się z tym, co ma on do zaoferowania, a także zbliżyć się do jego mieszkańców. Robiąc z pasją to, co kocha, udało mu się podjąć współpracę z wieloma partnerami, dla których przygotowuje materiały (m.in. filmy i zdjęcia) podczas swoich wojaży.

Australijczyk przestał być też anonimowym zdobywcą świata. Jego profil "Naked Traveller" na Instagramie śledzi dziś 90 tys. internautów. Jak twierdzi wiele osób, jego zdjęcia przypominają dziś fotografie z najlepszych magazynów podróżniczych. Do tego Mayr prowadzi też swój kanał w serwisie YouTube, gdzie znaleźć można klipy prezentujące z bliska fascynujące miejsca, które odwiedza na co dzień. Na tyle intrygujące, że ma się ochotę pójść jego śladami.

Podróżowanie - czyli jego wielka miłość – stało się dla niego pracą na pełen etat, choć on lubi podkreślać, że dla niego to coś znacznie więcej niż pasja i sposób na zarabianie pieniędzy.

d3tksds

"Nagi Podróżnik to coś więcej niż nazwa, którą zyskałem podczas moich podróży. To filozofia i sposób podróżowania, które sprawiają, że w każdym miejscu, które odwiedzasz, możesz zobaczyć i doświadczyć więcej. Za mniej niż możesz sobie wyobrazić; tak długo, jak tylko będziesz chciał" - wyjaśnia Mayr. "To uwolnienie się od dóbr materialnych i gotowość do doświadczenia wszystkiego, co świat może zaoferować".

Jak przekonuje Tyson, świat jest na wyciągnięcie ręki. Wystarczy odrobina odwagi, by zacząć go odkrywać dla siebie.

"Życie jest krótkie. Spraw, aby stało się przygodą" - brzmi jego motto, którym podzielił się z innymi na Instagramie.

Narty w Południowym Tyrolu. Zobacz wideo!

icon info

Treści redakcyjne są całkowicie niezależne.Wspierasz nasz rozwój, kupując produkty z linków lub boksów zamieszczonych w tekście.

d3tksds

Podziel się opinią

Share
d3tksds
d3tksds