Trwa ładowanie...

Nie tylko Kaszuby. Egzotyczny zakątek, który słynie z uprawy truskawek

Polskie Kaszuby słyną z truskawek. Rolnicy szczycą się ich jakością, a co roku urządzany jest nawet wielki festiwal, czyli Truskawkobranie. Okazuje się, że są miejsca na świecie, które zrobiły z tego owocu wielką atrakcję turystyczną. Jednym z nich jest… Malezja.

Share

W artykule znajdują się linki i boksy z produktami naszych partnerów. Wybierając je, wspierasz nasz rozwój.

Nie tylko Kaszuby. Egzotyczny zakątek, który słynie z uprawy truskawekŹródło: Shutterstock.com
d1t25nu

Tropikalny kraj z całą pewnością nie kojarzy się z tymi polskimi owocami. Nic dziwnego. Uprawia się tam przede wszystkim owoce dla nas mocno egzotyczne, jak durian (posiadający tak mocny i nieprzyjemny zapach, że po zjedzeniu kawałka nie wpuszczą nas np. do samolotu), rambutany czy owoce chlebowca. A jednak jest taki region w Malezji, który słynie z uprawy truskawek. To Cameron Highlands. Jedziemy spróbować!

Urlop w Malezji

Do Malezji najlepiej dostać się samolotem, przesiadając w Singapurze lub Bangkoku – te dwa miasta mają najlepsze połączenia lotnicze z Europy. Z Singapuru do stolicy Malezji - Kuala Lumpur - można się też dostać szybkim i komfortowym autobusem. Jedynym minusem tego rozwiązania jest przekraczanie granicy - konieczność wysiadania z autobusu, liczne kontrole i dość nieprzyjemna atmosfera podejrzliwości, budząca skojarzenia z przejściami granicznymi w PRL-owskiej Polsce.

Reszta podróży to już sama przyjemność. Drogi w Malezji są wspaniałe, szerokie i bezpieczne, a widoki piękne. Aby dotrzeć do Cameron Highlands, w Kuala Lumpur trzeba przesiąść się na autokar do miejscowości Tanah Ratah, bramy do tego górzystego regionu.

d1t25nu

Tanah Ratah to urocze, ciche miasteczko, w którym jednak znajdziemy sporo pensjonatów i hoteli na każdą kieszeń. Już za 20 zł przenocujemy w sali wieloosobowej, a prywatny pokój to wydatek rzędu 60-90 zł. Bez względu na cenę, możemy liczyć na czyste przytulne wnętrze. Problemem może być jednak dostęp do ciepłej wody.

Magda Bukowska
Źródło: Magda Bukowska

Cameron Highlands to największa, najwyżej położona (1500-1800 m. n.p.m) i najpopularniejsza stacja górska kontynentalnej Malezji. Wysokość sprawia, że jest tu chłodniej niż na nizinach, ale nadal bardzo ciepło i wilgotno. Wzgórza zarośnięte są przez dżunglę, a w wykarczowanych miejscach znajdują się pola uprawne. Niezorientowany turysta zaskoczony będzie widokiem ogromnych niby szklarni, pokrytych folią. To właśnie miejsca, gdzie uprawia się truskawki.

Truskawki w doniczkach

W przeciwieństwie do Polski, malezyjskie truskawki z Cameron Highlands nie rosną na polach, a w dużych doniczkach, rozwieszonych na specjalnych stelażach. Dzięki temu owoce nie brudzą się i nie gniją, bo opadów w tej części Malezji nie brakuje.

Uprawa truskawek w takim klimacie nie należy do łatwych, nie dziwi więc cena tych owoców, która w sklepach przy farmach sięga nawet 60 zł za kilogram! W dodatku malezyjskie są mniejsze i mniej słodkie od polskich. Jednak w Malezji nawet takie truskawki to prawdziwa sensacja i powiew egzotyki. Świadomi tego farmerzy oferują więc nie tylko sprzedaż owoców, ale też inne atrakcje - zwiedzanie szklarni, możliwość samodzielnego zbierania czy wizytę w sklepiku z truskawkowymi gadżetami, pluszowymi owocami, czy koszulkami z truskawkowym motywem. Przy niektórych farmach są też restauracje serwujące dania przygotowane na bazie tego niezwykłego w Malezji owocu. Oczywiście truskawki znajdziemy też w menu większości knajpek w regionie.

Shutterstock.com
Źródło: Shutterstock.com

Jeśli więc chcemy spróbować lokalnego smakołyku w malezyjskim wydaniu wcale nie musimy wybierać się na farmę. I to zaskakuje najbardziej. Przynajmniej turystę z Polski, przyzwyczajonego do truskawkowych dżemów, lodów, jogurtów i rozmaitych deserów.

d1t25nu

Malezyjczycy jednak sięgnęli truskawkowego absolutu - jednym ze sztandarowych dań tego regionu jest... pizza z truskawkami! Połączenie słonawego ciasta drożdżowego, sosu pomidorowego, truskawek i sera nie zapowiada się smacznie… Ale truskawkową pizzę da się zjeść, choć nie wszyscy uważają to za przyjemne doznanie. Zanim zmusimy się do zjedzenia, warto wiedzieć, że odmowa nie będzie nietaktem. Choć pizza z truskawkami to jeden z lokalnych kulinarnych symboli, absolutnie nie jest daniem regionalnym. Mieszkańcy Cameron Highlands raczej jej nie jedzą, a traktują jako atrakcję dla turystów - zwłaszcza tych z Japonii.

Shutterstock.com
Źródło: Shutterstock.com

Z pewnością jednak warto skosztować innych truskawkowych smakołyków. Sernik truskawkowy na bazie mleka kokosowego pozwoli nam zachować jak najsłodsze wspomnienia o regionie. Szczególnie jeśli będziemy się nim rozkoszować po całym dniu wędrówek po wspaniałej górskiej dżungli.

Zobacz też: Wakacje first minute. Oto zalety wcześniejszych rezerwacji

icon info

W artykule znajdują się linki i boksy z produktami naszych partnerów. Wybierając je, wspierasz nasz rozwój.

d1t25nu
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d1t25nu
d1t25nu