Trwa ładowanie...
ycipk-2el224

Polacy i kwestia zmian klimatu. Ekologia to nie tylko ograniczenie plastiku

Pożary w Amazonii, topniejące lodowce w Arktyce, wysychająca Noteć. Świat zmienia się w zastraszającym tempie. Mimo tak widocznych znaków destrukcyjnego wpływu człowieka na planetę, wciąż istnieje wiele osób, które kwestionuje globalne ocieplenie. A jak jest z Polakami, jeśli chodzi o świadomość ekologiczną?
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Według naukowców do 2030 r. powinniśmy ograniczyć spalanie węgla
Według naukowców do 2030 r. powinniśmy ograniczyć spalanie węgla (Shutterstock.com)
ycipk-2el224

Kantar Polska przeprowadziło badanie "Ziemianie atakują", podczas którego 400 Polaków zapytano o zmiany klimatu i ich skutki. Z raportu wynika, że aż 97 proc. badanych przyznało, że człowiek jest odpowiedzialny za stan, w jakim znajduje się Ziemia. 72 proc. uważa, że ten stan jest poważny i wymaga natychmiastowych działań.

PAP
Podziel się

Niezwykle budujące przeżycie

ycipk-2el224

– To potwierdzenie badań, które były już wcześniej przeprowadzane, czy to przez Instytut na rzecz Ekorozwoju, czy Ministerstwo Środowiska. Pokazują one trend wzrostowy i widać, że Polki i Polacy są świadomi ekologicznie i wiele osób rozumie powagę sytuacji – komentuje w rozmowie z WP wyniki badań Katarzyna Guzek, rzeczniczka prasowa Greenpeace Polska. – Można to zauważyć na przykładzie Strajku dla Klimatu, gdy młodzież ze szkół wychodzi na ulice i protestuje, i dołączają do niej nauczyciele i rodzice. Na strajk w Warszawie, na którym byłam, przyszła nawet cała szkoła. Było dla mnie niezwykle budujące przeżycie.

Zobacz też: Wieża widokowa w Krynicy Zdroju już otwarta. "Widoki są nieziemskie"

Katarzyna Guzek zauważa, że coraz więcej osób zwraca uwagę na kwestię plastiku jednorazowego użytku, że rośnie w naszym kraju ruch zero waste i że różnego rodzaju organizacje, stowarzyszenia czy młodzież organizuje różne oddolne inicjatywy.

ycipk-2el224

Siła jednostki jest ograniczona

– To oczywiście wszystko cieszy, ale chciałabym zwrócić uwagę na ważną rolę polityków. Oczekiwalibyśmy, żeby to właśnie oni wyszli z inicjatywami, które w sposób systemowy mogłyby rozwiązać kwestię nadmiernej emisji gazów cieplarnianych. Bo zmiany nawyków są niewystarczające. W Polsce najwięcej emisji CO2 pochodzi ze spalania węgla. Więc bez zmian w tym sektorze nie da się nic zrobić. Wybory poszczególnych osób mogą niewiele zmienić – tłumaczy przedstawicielka Greenpeace.

Shutterstock.com
Podziel się

Na rolę polityków, jeśli chodzi o podejmowanie ważnych decyzji, wskazuje również Janusz Mizerny, autor bloga o ekologii Green Projects.
– Nie ukrywajmy. Siła jednostki jest ograniczona. Prawo tworzone jest w innym miejscu. Wybierajmy więc mądrze i sprawdzajmy, które partie polityczne traktują z powagą kwestie klimatu – apeluje w rozmowie z WP Mizerny.

ycipk-2el224

Bloger ekologiczny mniej entuzjastycznie podchodzi do wyników badań przeprowadzonych przez firmę Kantar. Jego zdaniem to raczej deklaratywne stwierdzenia, że Polacy troszczą się o środowisko. Dla Mizernego ważniejsza jest inna liczba, która pojawia się w badaniu.

– Aż 52 proc. respondentów zauważa problem. Wie, że trzeba coś z tym zrobić, ale tak naprawdę nie wie jak. Polacy są świadomi złego stanu środowiska, wiedzą, że stoi za tym człowiek, ale nie rozumieją niełatwej do dostrzeżenia istoty zmian klimatycznych i zachwiania różnorodności ekosystemów. Mylą zmiany klimatu ze smogiem i plastikowymi torebkami – zauważa Janusz Mizerny.

Shutterstock.com
Podziel się

– Postawiłbym nacisk na trzy aspekty. Edukację, wybór odpowiednich polityków i po trzecie, żebyśmy spojrzeli na własne życie przez pryzmat codziennych wyborów i zwrócili uwagę: jak podróżujemy, co jemy, co kupujemy i jak ogrzewamy nasz dom. Czy nie moglibyśmy czegoś zmienić w naszym życiu? – zastanawia się ekolog.

ycipk-2el224

Robić coś więcej

Mizerny podkreśla, że trzeba ludziom wskazać pewne priorytety i pokazywać, co należy zrobić, tłumaczyć, jakie działania faktycznie przyniosą mierzalny efekt.

– Zrezygnowałeś z plastikowej słomki albo kubeczka jednorazowego? To dobrze. Ale może warto zrobić coś więcej. Takie działania są ważne, ale przynoszą mały efekt. Bo jest wiele innych aspektów w życiu, na które możemy mieć wpływ. Oczywiście róbmy te rzeczy, które wymieniłem, ale może zamieńmy samochód na rower. Badania Kantaru pokazują, że ludzie, którzy mają większą wiedzę na temat ochrony środowiska są skłonni do większych wyrzeczeń. Chwalimy się małymi działaniami, a te większe są przez nas odstawiane na bok, bo są dużo trudniejsze.

Janusz Mizerny mówi, że on jeździ do pracy rowerem, zwraca uwagę na to, co je, stara się kupować mniej (bez opakowań), zamiast samolotu wybiera pociąg.

ycipk-2el224

– Warto przeprowadzić krótkie i proste obliczenia swojego śladu węglowego. Wyjdzie z tego, że największy wpływ mamy na podróżowanie, czyli na to, jakie środki transportu wybieramy, czy wsiądziemy za każdym razem do samochodu, czy na wakacje będziemy latać samolotami – podkreśla ekolog.

– Może warto zrewidować nasze codzienne wybory. Okaże się wtedy, że jadąc do pracy tramwajem unikniemy stania w korkach. Na ślad węglowy wpływają również nasze decyzje zakupowe, więc powinniśmy ograniczyć konsumpcję, a kupujemy zdecydowanie za dużo. Kolejnym punktem jest spożywanie mniejszych ilości produktów zwierzęcych, wtedy nasz ślad węglowy zdecydowanie się poprawi – dodaje bloger.

Shutterstock.com
Podziel się

Zmiana diety to ważny aspekt, ponieważ na świecie jednym z największych emitentów gazów cieplarnianych jest sektor rolnictwa.

– Tak, to prawda. W sierpniu zaś IPCC (Międzyrządowy Zespół ds. Zmian Klimatu) opublikowało kolejny raport, z którego wynika bardzo smutna konkluzja, że jeżeli nie zmienimy naszego podejścia do zasobów leśnych i gleby – to bezpieczeństwo żywnościowe może być zagrożone. Nie ma innej ścieżki jak zmniejszenie produkcji zwierzęcej, czyli ograniczenie hodowli zwierząt. To jest ogromny problem, gdy spojrzymy na Brazylię, to tam wycinana jest dżungla amazońska pod pastwiska albo uprawy soi. To ziarno w dużej mierze produkowane jest na pasze a nie na potrzeby wegetarian – zauważa Guzek.

Shutterstock.com
Podziel się

Raport opracowany przez Kantar – to zdaniem firmy badawczej – "fotografia rzeczywistości". Zanieczyszczenie klimatu znalazło się zaraz za konfliktami zbrojnymi najczęściej wskazywaną odpowiedzią (odpowiednio 55 i 57 proc.). Zmiany klimatyczne jako zagrożenie dla świata postrzega 51 proc. Polaków, wyczerpywanie zasobów naturalnych 34 proc.

Spora grupa, bo aż 43 proc. Polaków jest sceptycznie nastawionych do ekologów. Czy to w niej znajdują się osoby, które doniesienia o tym, że do 2030 r. musimy znacznie ograniczyć emisję gazów cieplarnianych i że zostało nam tylko 11 lat traktują jako straszenie? Trudno ocenić, ale często muszę odpierać różnego rodzaju ataki i prowadzić ciekawe dyskusje na ten temat.

Greenpeace
Podziel się

– Międzyrządowy Zespół ds. Zmiany Klimatu nie zajmuje się badaniem zjawisk, tylko analizuje badania, które już zostały opublikowane i pojawiły się w renomowanych pismach naukowych. Nie powiedziałabym, że naukowcy straszą. Wprost przeciwnie. Ten raport, który został opublikowany w ubiegłym roku, niesie konkluzję: "zmierzamy do katastrofy, ale tylko wtedy, jeśli nie zmienimy swojego postępowania i jeżeli rządy nie podejmą działania na rzecz redukcji emisji gazów cieplarnianych". Naukowcy zostawili przestrzeń na nadzieję, mówią: "mamy jeszcze czas, żeby przeciwdziałać katastrofie klimatycznej, tylko musimy się pospieszyć, bo zostało nam 11 lat. Jeżeli nie wykorzystamy tego czasu, to w atmosferze zajdą takie zmiany, których nie będziemy w stanie już odwrócić i na które już nie będziemy mieli wpływu, jeśli te zjawiska będą się sprzęgać i dojdzie do katastrofy" – zauważa Guzek.

Greenpeace Polska
Podziel się

Przedstawicielka Greenpeace podkreśla, że globalne ocieplenie kwestionują określone grupy interesu.
– Niewątpliwie są grupy interesu, które związane są ze spalaniem paliw kopalnych, którym nie zależy na zmianie. Bardzo często próbują oni tę narrację zmieniać, mówiąc: "przecież naukowcy też w przeszłości mówili podobne rzeczy, przecież nie mamy innego wyjścia i musimy spalać paliwa kopalne w Polsce". A takie wypowiedzi nie są prawdziwe, bo nigdy wcześniej takiego kompleksowego raportu jak ten IPCC, który został opublikowany w ubiegłym roku, nie było. To pierwszy raz, kiedy naukowcy tak dobitnie zwracają na ten problem uwagę i piszą w takim alarmistycznym tonie. Nie można więc zignorować tych słów – mówi pani Katarzyna.

PAP
Podziel się

Naukowcy rekomendują odejście krajów Unii Europejskiej, w tym Polski od węgla do 2030 r. i Sprawiedliwą Transformację Energetyczną, która będzie realizowała dwie ścieżki, z jednej strony rozwinie sektor odnawialnych źródeł energii, z drugiej podnoszenie efektywności energetycznej.

– W Polsce największym emitentem gazów cieplarnianych jest elektroenergetyka i bez rozwiązań systemowych nic się w naszym kraju nie zmieni – zauważa ekolog.
Wybierajmy więc mądrze 13 października. I weźmy sobie głęboko do serca słowa nastolatki Grety Thunberg, która na Szczycie Klimatycznym ONZ mówiła: "Ukradliście moje marzenia i moje dzieciństwo swoim pustosłowiem. Jak śmieliście! Młodzi ludzie zaczynają rozumieć waszą zdradę i nie pozwolimy wam od tego uciec." W jakim stanie zostawimy naszą planetę dla następnych pokoleń? I czy będzie co zostawiać?

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Polub WP Turystyka
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.

ycipk-2el224

ycipk-2el224
ycipk-2el224