Polski design w Londynie. Przedmioty codziennego użytku na wystawie

Żółte firanki w szafie, właz do kanału czy… drewniany wychodek. Takie właśnie eksponaty możemy odnaleźć w polskim pawilonie drugiej edycji London Design Biennale. Ekspozycja ta zwyciężyła w konkursie zorganizowanym przez Instytut Adama Mickiewicza, a jej autorką jest Małgorzata Wesołowska.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Sławojkę, latrynę promowaną w dwudziestoleciu międzywojennym przez premiera Felicjana Sławoja Składkowskiego, można spotkać w niektórych polskich wsiach i na działkach
Sławojkę, latrynę promowaną w dwudziestoleciu międzywojennym przez premiera Felicjana Sławoja Składkowskiego, można spotkać w niektórych polskich wsiach i na działkach (Shutterstock.com)
WP

Od 4 września w Londynie trwa London Design Biennale, podczas którego można zobaczyć wystawy z 40 krajów, miast i regionów. Polskę reprezentuje wystawa "Sedno sprawy" ("A Matter of Things"). Tematem przewodnim biennale są "stany emocjonalne".

Koncepcja wystawy Sedno rzeczy (A Matter of Things) il. Michał Loba
Podziel się
WP

Temat nawiązuje do 100. rocznicy odzyskania niepodległości przez Polskę, ale kuratorka wystawy dość niestandardowo podeszła do tego tematu. Artystka wybrała obiekty, które jej zdaniem miały największy wpływ na codzienność Polaków przez ostatnie 100 lat. Znajdziemy na niej akcenty patriotyczne w postaci radiostacji z Bitwy Warszawskiej z 1920 r. czy pokrywy włazu kanału, w którym ukrywali się uczestnicy Powstania Warszawskiego. Jednak najbardziej zastanawiają inne eksponaty, takie jak sławojka, czyli latryna promowana w dwudziestoleciu międzywojennym przez premiera Felicjana Sławoja Składkowskiego, naszyjnik z papieru toaletowego, pocztówka dźwiękowa czy łóżko polowe, które stało się symbolem boomu handlowego w latach 90.

Widok z wystawy "A Matter of Things", Pawilon Polski,  London Design Biennale fot. Anna Maria Moes © IAM
Podziel się
WP

– Chcieliśmy przez tę wystawę pokazać, jak Polacy przez ostatnie sto lat patrzyli na rzeczy, jak rzeczy kształtowały polską rzeczywistość – mówił w radiowej Dwójce Krzysztof Olendzki, dyrektor Instytutu Adama Mickiewicza, który organizował konkurs, w którym zwyciężyła koncepcja kuratorska Małgorzaty Wesołowskiej.

– Ekspozycja ta zwyciężyła w konkursie zorganizowanym przez Instytut Adama Mickiewicza. Jej autorką jest Małgorzata Wesołowska, która w sposób zupełnie niekonwencjonalny, z humorem, ale i z wielką inteligencją podeszła do sprawy polskiego wzornictwa na przestrzeni ostatnich 100 lat – opowiadał gość audycji "Poranek Dwójki". – Pomysł Małgorzaty Wesołowskiej opiera się na subiektywnym i emocjonującym wyborze obiektów znanych z historii ostatnich stu lat Polski. Kuratorka zaprosiła do współpracy projektantów przestrzeni wystawienniczej ze Studia Noodi Design Jan Buczek i Studia Szpunar oraz Michała Lobę – grafika i ilustratora.

WP
fot. Anna Maria Moes © IAM
Podziel się

Na wystawie "A Matter of Things" można zobaczyć zatem obiekty, które w ocenie kuratorki miały najsilniejszy wpływ zarówno na codzienność Polaków, jak i w dłuższej perspektywie towarzyszyły procesowi przemian społecznych i cywilizacyjnych Polsce, a w związku z tym wywołują silne emocje.

WP

– Wystawa opiera się na eksponowaniu znaczenia przedmiotów i kontekstu, w jakim funkcjonują. Wpisuje się w temat przewodni London Design Biennale 2018. Uwzględniając kontekst historyczny i społeczne oddziaływanie projektowania, opowiada o polskiej specyfice. Dziś, w epoce międzykontynentalnej migracji, aby rozszyfrować sens rzeczy, nadal a może właśnie bardziej potrzebna jest znajomość kodu kulturowego – tłumaczy kuratorka wystawy.

fot. Anna Maria Moes © IAM
Podziel się

Obiekty, które wybrała Małgorzata Wesołowska, budzą mieszane odczucia, ponieważ nie są to przykłady dziedzictwa czy najnowszych osiągnięć polskiego projektowania.
Jak pisze kurator koncepcji wystawy kluczem wyboru były emocje, jakie są z nimi związane:

WP

"Wybrane przedmioty nie są ikonami dizajnu, wręcz przeciwnie, niektóre są ucieleśnieniem anty-dizajnu lub prowizorycznego podejścia do tworzenia rzeczy i ich wykorzystania. Jednak – często w przeciwieństwie do obiektów ikonicznych – używano ich powszechnie, w sposób praktyczny i funkcjonują do dziś w świadomości polskiego społeczeństwa" – napisała Małgorzata Wesołowska w koncepcji wystawy.

Anna Maria Moes / Materiały prasowe
Podziel się

"A Matter of Things" ubogaciły grafiki Michała Loby nawiązujące do uniwersalnego języka komiksu, a także bogate archiwalia, w tym m.in unikatowe zdjęcia archiwalne i kadry z filmów.
Ekspozycja przygotowana przez polską artystkę została doceniona przez organizatorów wydarzenia, którzy przyznali jej jedno z wyróżnień: Honourable Mention. Wyróżnienie dostał także pawilon chiński, a główną nagrodę jury przyznało Egiptowi.

Wystawa autorstwa Małgorzaty Wesołowskiej, wyłoniona została w otwartym konkursie na koncepcję kuratorską. Do konkursu zgłoszonych zostało 18 projektów przygotowanych zarówno przez doświadczonych, uznanych ekspertów z bogatym dorobkiem międzynarodowym, jak i młodych kuratorów. Organizatorem polskiego pawilonu w ramach London Design Biennale (LDB) jest Instytut Adama Mickiewicza.

Co myślicie o takiej koncepcji wystawy? Czy rzeczywiście przedmioty wybrane przez autorkę miały wyraźny wpływ na naszą codzienność przez ostatnie 100 lat? A wy jakie rzeczy dodalibyście do tej listy?

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Zobacz też: Inauguracja akcji 'Polska Jest Fajna'

WP
WP
WP
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.
WP