Restauracja w zamku. Na wejściu przykra niespodzianka
Zamek Pieskowa Skała to jedna z największych atrakcji turystycznych Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Zlokalizowany tuż przy słynnej Maczudze Herkulesa, co roku przyciąga tysiące turystów. Niektórzy jednak skarżą się na zasady działania zamkowej restauracji oraz pobliskiego parkingu.
Otrzymaliśmy sygnał od naszego czytelnika, którego zaskoczyły zasady działania restauracji na terenie zamku Pieskowa Skała oraz zlokalizowanego w pobliżu parkingu.
- Przejeżdżaliśmy w trzy samochody przez Jurę Krakowsko-Częstochowską - relacjonuje Szymon, turysta z Warszawy. - Choć każdy z nas wcześniej zwiedzał zamek Pieskowa Skała, umówiliśmy się, że na obiad wjedziemy właśnie tam, ponieważ jedzenie było bardzo dobre, a widoki przepiękne, więc założyliśmy, że po sezonie zapewne nie będzie tłumów i z przyjemnością właśnie tam się zatrzymamy.
Tylko dla wytrwałych
Naszego rozmówcę zaskoczył już fakt, że na parkingu (zarządzanym przez Ojcowski Park Narodowy) bardzo trudno było zapłacić za pozostawienie samochodu.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Wyprawa po uzdrowiskach Kotliny Kłodzkiej. Znajdziesz tu prawdziwe perełki
- Płatności kartą można było dokonać tylko na godzinę, a jeśli chciałoby się zostawić samochód na nieco dłuższy czas, trzeba mieć gotówkę - opowiada. - Ponieważ tyle gotówki nie mieliśmy (godzina postoju kosztuje 8 zł), ryzykując przekroczenie godzinnego pobytu, postanowiliśmy płacić kartą. Niestety, system przetwarzał każdą transakcję po kilka minut, więc cała operacja trwała bardzo długo.
Po uiszczeniu opłat, grupa ruszyła na obiad. W bramie czekała jednak na gości przykra niespodzianka, ponieważ okazało się, że aby wejść do restauracji, trzeba zapłacić za wstęp do zamku. Według aktualnego cennika jest to kwota 18 zł od osoby.
- Wychodzi na to, że osoba chcąca zjeść tylko posiłek w zamkowej restauracji, musi do jego ceny doliczyć 26 zł, o ile zmieści się w czasie 60 minut - podlicza nasz rozmówca. - Zrezygnowaliśmy, bo to spory dodatek do ceny obiadu.
"Osiem zł za godzinę na totalnym odludziu"
Sytuacja z parkingiem oraz zamkową restauracją jest szeroko komentowana przez internautów oceniających zarówno zamek, jak i samą restaurację.
"Parking płatny w parkomacie, niewiele samochodów, ale kolejka na 15 min. Trochę mnie irytowało, że osoby przede mną sobie nie radzą. Ala samemu udało mi się za trzecim podejściem. Tragedia, nic dziwnego, że kierowcy próbują parkować w dziwnych miejscach" - pisze turysta o nicku Femto Lodz w opiniach zamieszczonych w Google Maps.
Paweł Michałek pisze tak: "Osiem zł za godzinę na totalnym odludziu i na zupełnie nieprzygotowanym terenie. Na dodatek parkometry oferują możliwość płatności kartą/telefonem w miejscu, gdzie zasięg jakiejkolwiek sieci komórkowej praktycznie nie istnieje. Moja płatność kartą była mielona przez urządzenie jakieś 3-4 minuty. Ostatecznie się powiodła i otrzymałem bilet parkingowy, ale w okresie natłoku turystycznego jest to niedopuszczalne i pewnie niejeden został bez możliwości zapłaty".
"Po całodniowej wycieczce z dziećmi, gdzie planowaliśmy zakończyć zwiedzanie okolic pysznym obiadem, okazało się tuż przy bramach wejścia do restauracji, że pomimo iż nie planujemy zwiedzać zamku, aby wejść do restauracji należy zakupić bilet wstępu (...). W mojej opinii jest to czysty wyzysk i naciąganie klientów, a szkoda, bo naprawdę byliśmy tam niemałą grupą osób" - opisuje swoje doświadczenia kolejny rozżalony internauta.
Jednak po rozmowie z przedstawicielem zabytkowego obiektu, wydaje się, że na zmianę tej sytuacji nie ma co liczyć.
- Nie mamy możliwości, aby odróżnić na dziedzińcu zamkowym turystów, którzy idą tylko do restauracji od tych, którzy zapłacili za zwiedzanie zamku - wyjaśnia w rozmowie z WP Olgierd Mikołajski, kustosz zamku Pieskowa Skała. - Miejscem, gdzie możemy to weryfikować jest brama wejściowa, przez którą przechodzą jedni i drudzy. Opłata za wstęp na teren zabytkowego obiektu to obyczaj powszechny, stosowany w wielu tego typu miejscach w kraju i na świecie. Restauracja działa tylko w godzinach zwiedzania muzeum i po prostu należy ją traktować jak restaurację zamkową, a nie typowy obiekt gastronomiczny.
Do sprawy odniosła się także przedstawicielka Zamku Królewskiego na Wawelu, bowiem zamek Pieskowa Skała jest oddziałem tej instytucji.
- Misją zamku Pieskowa Skała jest upowszechnianie wiedzy o cennej kolekcji sztuki staropolskiej. Zamek jest instytucja publiczną – muzeum ze stałymi wystawami, stąd opłata za zwiedzanie. Restauracja, znajdująca się w przestrzeni zamku, jest wartością dodaną, odpowiedzią na potrzeby zwiedzających, wzbogaceniem unikalnego doświadczenia zwiedzania – wyjaśnia nam Urszula Wolak-Dudek, rzeczniczka Zamku Królewskiego na Wawelu.