W PodróżyBędą prześwietlać turystów. Kontrowersyjne prawo w wakacyjnym kraju

Będą prześwietlać turystów. Kontrowersyjne prawo w wakacyjnym kraju

Po wprowadzeniu na początku grudnia br. w Hiszpanii kontrowersyjnych przepisów dotyczących podawania bardziej szczegółowych danych dotyczących turystów, którzy wjeżdżają do tego kraju, organizacje turystyczne tłumaczą, że na razie jest to "martwe" prawo.

Nowe przepisy w Hiszpanii budzą kontrowersje
Nowe przepisy w Hiszpanii budzą kontrowersje
Źródło zdjęć: © Getty | Zowy Voeten

Turystyka to jedna z głównych gałęzi przemysłu w Hiszpanii. W 2023 r. ten kraj odwiedziło ponad 85 mln turystów, a według prognoz w 2024 r. ta liczba ma wzrosnąć do 90 mln.

"Wielki brat" w Hiszpanii

Przy tak dużym napływie turystów władze Hiszpanii wprowadziły nowe przepisy, które nakazują bardziej prześwietlać przybyszów.

Jak informuje MSZ w tym iberyjskim kraju wciąż obowiązuje czwarty stopień zagrożenia terrorystycznego (w pięciostopniowej skali). 11 marca 2004 r. islamscy terroryści podłożyli bomby w wagonach metra w Madrycie. W ataku zginęło ponad 190 osób.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

"Halo Polacy". Miks kulturowy. Na Majorce starożytność widać i słychać do dziś

Po tym zamachu wprowadzono w Hiszpanii przepisy, które nakazują wynajmującym miejsca noclegowe zgłaszanie natychmiastowo do policji danych turystów. Dotychczas wystarczyło imię i nazwisko, adres e-mail, numer telefonu. Za brak zgłoszenia grozi kara do 20 tys. euro (86 tys. zł).

Pod koniec 2024 r. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych wprowadziło przepisy, które jak podaje Hiszpańskie Biuro Turystyki – Tourespana, mają przeciwdziałać terroryzmowi i przestępczości zorganizowanej.

Nowy system budzi kontrowersje

"Nowy, elektroniczny system stanowi unowocześnienie obowiązującego wcześniej mechanizmu, który opierał się na rejestrach, które hotele i wypożyczalnie pojazdów musiały prowadzić w formie papierowej" – przekonuje Hiszpańskie Biuro Turystyki. Dodaje, że nowa metoda upraszcza i usprawnia ten proces, wykorzystując możliwości nowoczesnych systemów komunikacji elektronicznej i ostatecznie zwiększając efektywność państwowych sił bezpieczeństwa w ich obowiązkach zapobiegawczych i ochronnych.

Problem w tym, że nowe przepisy wymagają teraz podania aż 42 prywatnych informacji na swój temat, aby zameldować się w hotelu lub wypożyczyć samochód na wakacjach. Dotyczy to zarówno hoteli, prywatnych kwater, pól kempingowych, jak i portali rezerwacyjnych działających na całym świecie.

Zgodnie z dekretem królewskim obecnie trzeba podać dodatkowe informacje, m.in. miejsce pracy, dane karty kredytowej lub konta bankowego, numer dowodu osobistego lub paszportu, obywatelstwo i płeć, adres domowy, dane i liczbę pozostałych podróżujących, a nawet powiązania rodzinne (w przypadku podróży w towarzystwie nieletnich, którzy ukończyli 14 lat).

Każda oferujący wakacyjny wynajem musi zarejestrować się na stronie Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Hiszpanii i codziennie przesyłać dane dotyczące nowych klientów. Ma też obowiązek przechowywać te poufne informacje przez trzy lata.

Hotelarze boją się, że nowe przepisy odstraszą turystów
Hotelarze boją się, że nowe przepisy odstraszą turystów© Getty | CLARA MARGAIS

Zgodnie z prawem te wszystkie informacje pozyskać musi agent obsługujący ruch przyjazdowy do Hiszpanii lub inny pośrednik. Ten sam obowiązek ciąży na właścicielach obiektów noclegowych i wypożyczalniach samochodów. Ale prawo, choć zostało opublikowane w Dzienniku Urzędowym (BOE), to nadal pozostaje tylko na papierze.

"Na ten moment ani agenci turystyczni, ani touroperatorzy sprzedający wycieczki do Hiszpanii nie muszą dostarczać żadnych dodatkowych danych o swoich klientach" – rozwiewa wątpliwości, jakie się pojawiły po wejściu w życie dekretu nakazującego podawanie przez podróżnych wielu danych o sobie, Hiszpańskie Biuro Turystyki.

Hiszpańskie Ministerstwo Turystyki poinformowało, że elektroniczny system wymaga na razie podania jedynie 13 danych osobowych, a nie 42 – jak wcześniej twierdzili przedstawiciele sektora. To zaledwie dwa nowe pola w porównaniu z poprzednim systemem rejestracji wynajmujących noclegi.

Jak podaje brytyjski portal branży turystycznej Travel Weekly, agenci i biura podróży, które wysyłają turystów, nie mają jeszcze obowiązku zbierania dodatkowych danych i dodaje, że więcej w tym zakresie zadzieje się, kiedy przyjęte zostanie rozporządzenie ministerialne w tej sprawie. Obecnie znajduje się ono w konsultacjach społecznych.

Tymczasem szef hiszpańskiej policji zażądał, aby każdy meldował się osobiście, a nie jedynie zdalnie, tak, aby była możliwość zweryfikowania tożsamości podróżnego.

Już teraz hiszpańskie media okrzyknęły nową ustawę mianem "Wielkiego Brata", a wszyscy obawiają się, że tak szczegółowe i uciążliwe procedury odstraszą turystów od przyjazdu do Hiszpanii.

Źródło artykułu:NaKanarach.pl

Wybrane dla Ciebie

Komentarze (7)