W PodróżyWidowisko trwało kilka minut. Emocje sięgnęły zenitu

Widowisko trwało kilka minut. Emocje sięgnęły zenitu

Starship, największa na świecie rakieta, wzbiła się w przestrzeń pozaziemską. Był to już szósty testowy start. To niezwykłe wydarzenie relacjonował Karol Wójcicki, popularyzator astronomii i twórca profilu "Z głową w gwiazdach". Emocji było co niemiara, choć nie zawsze widzowie mogli wszystko zobaczyć.

Takie wydarzenie wzbudza wielkie emocje
Takie wydarzenie wzbudza wielkie emocje
Źródło zdjęć: © Facebook @Z głową w gwiazdach, PAP
oprac. NGU

Starship to dwustopniowa megarakieta mierząca ponad 121 m. Jej pierwszy stopień to booster (czyli moduł nośny) Super Heavy, a drugi to Starship będący statkiem kosmicznym. W założeniu rakieta ma wynosić największe ładunki na orbitę i znacząco zmniejszyć koszty takiego transportu.

Firma SpaceX Elona Muska liczy na to, że dzięki projektowi w przyszłości ludzie staną się gatunkiem międzyplanetarnym. Nadzieje z misją SpaceX wiąże również NASA, amerykańska agencja kosmiczna, która chce za pomocą rakiety Starship wysłać swoich kosmonautów na Księżyc w ramach misji Artemis 3 zaplanowanej na 2026 r.

Oczy świata skierowane w jedną stronę

Szósty lot testowy potężnej rakiety Starship od SpaceX odbył się we wtorek 19 listopada br. Na swoim profilu na Facebooku transmisję na żywo prosto z South Padre Island, czyli zaledwie 8 km od miejsca startu, prowadził Karol Wójcicki, popularyzator astronomii, fotograf i założyciel profilu "Z głową w gwiazdach". Pokazywał on zarówno swoją reakcję, jak i oczywiście samą rakietę... choć z tym różnie bywało.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Festiwal Latawców - spektakularny widok na niebie

- Mamy zapłon silników. Dzieje się. Ruszyło. Ale widok. Jaki jasny płomień. Poszła! O wow! - krzyczał mężczyzna. Samego startu internauci jednak nie zobaczyli, bowiem w kluczowym momencie, Wójcicki przez przypadek zasłonił kamerkę. Odsłonił ją, kiedy rakieta już była w powietrzu.

Burza pod transmisją

W komentarzach aż zawrzało. Nie brakuje internautów, przez których przemawia złość, związana z nieumyślnym zasłonięciem kamery, inni jednak obrócili to w żart. "Karol i tak było dobrze! Twoje emocje oddały to co się działo tam na miejscu", "Dawno tak się nie uśmiałam jak dziś. Karol jesteś najlepszy. Wybaczymy wszystko" - czytamy pod nagraniem. - Słuchajcie, było nieprawdopodobnie fajnie. Jestem prawdopodobnie największą sierotą na świecie, jeśli zasłoniłem wam widok na starcie - podsumował Karol Wójcicki.

Źródło: PAP/Facebook @Z głową w gwiazdach

Wybrane dla Ciebie

Komentarze (1)