Zakazy w atrakcyjnych turystycznie miejscach
Władze Rzymu zaostrzyły kary za kąpiele w fontannach. Po kolejnych takich incydentach (przy samej fontannie di Trevi w ciągu tygodnia wystawia się nawet kilkanaście mandatów) postanowiono, że od tej pory grzywna za to będzie wynosić do 500 euro. Do tej pory grzywna ta sięgała kwoty 300 euro.
Władze Rzymu zaostrzyły kary za kąpiele w fontannach. Ze względu na to, że wystawianych jest wiele mandatów (latem przy samej fontannie di Trevi w ciągu tygodnia nawet kilkanaście), postanowiono, że od tej pory grzywna za to będzie wynosić do 500 euro. Do tej pory kara ta sięgała kwoty 300 euro. W wydanym oświadczeniu komisarz Wiecznego Miasta Paolo Tronca przypomniał, że fontanny - a wiele z nich to dzieła wybitnych artystów minionych wieków - należą do architektonicznego dziedzictwa stolicy i jako takie podlegają specjalnej ochronie. - Nie mogą być one wykorzystywane w celach niezgodnych z ich charakterem historycznym i artystycznym - stwierdził komisarz. Po raz kolejny przypomniał wszystkim tym, którzy chcą naśladować bohaterów słynnego filmu "La dolce vita" Federico Felliniego, że kąpiel w fontannach jest stanowczo zabroniona. Fontanna di Trevi, w której pławili się bohaterowie filmu Anita Ekberg i Marcello Mastroianni, przeszła ostatnio gruntowny i kosztowny remont, dzięki czemu odzyskała dawny
blask i jest obiektem objętym szczególną troską. Niektóre kąpiele, na przykład w Fontannie Czterech Rzek Berniniego, zakończyły się zniszczeniem fragmentów zabytku. Czego jeszcze nie wolno robić w turystycznych miejscach?
PAP, WPik/udm
Zakaz noszenia zbyt krótkich spódniczek w Castellamare di Stabia we Włoszech - grzywna 500 euro (2200 zł)
Prawdziwie międzynarodową karierę w mediach zrobił kilka lat temu burmistrz miasteczka Castellammare di Stabia, położonego nad Zatoką Neapolitańską, który zabronił noszenia zbyt kusych ubrań, przede wszystkim spódniczek. Ocenę, czy strój jest przyzwoity czy nie, pozostawił straży miejskiej, upoważniając ją do wystawiania mandatów. "Nie jesteśmy na Majorce" - argumentował burmistrz Luigi Bobbio, gdy próbowano protestować przeciwko zakazowi. Złamanie tego przepisu może kosztować aż 500 euro (2200 zł).
Zakaz opalania topless na Korsyce - grzywna 150 euro (660 zł)
Francuskie wybrzeże należy do dość liberalnych miejsc - prawie wszędzie można się swobodnie kąpać i opalać topless. Wyjątek stanowi jednak Korsyka - mandat w wysokości 150 euro (660 zł) grozi każdej kobiecie, która pokaże się na plaży bez górnej części stroju. W takim przypadku należy wybierać miejsca przeznaczone dla nudystów. Nietypowym przepisem może się także pochwalić Palermo, turystyczna stolica Sycylii. Kąpiel nago jest tu zakazana, ale tylko mężczyznom. Co ciekawe, kobiety w Palermo mogą się kąpać w dowolnym stroju, także bez.
Zakaz karmienia gołębi w Wenecji - grzywna 500 euro (2200 zł)
W Wenecji *obowiązuje *zakaz karmienia gołębi. Za jego złamanie możemy zapłacić mandat w wysokości 500 euro. Podobny przepis wprowadzono także w Bergamo pod Mediolanem, tutaj jednak kara jest niższa - wynosi 333 euro (1466 zł). W Wenecji nie można także chodzić po historycznym centrum w stroju, który może być uznany za "niewłaściwy", ani tym bardziej - tu uwaga do panów - z nagim torsem.
Zakaz chodzenia w stroju kąpielowym po Barcelonie - grzywna od 150 do 500 euro (525 do 2200 zł)
Barcelona to bez wątpienia jedno z najciekawszych miast Hiszpanii. Nie dość, że jest tu wspaniała architektura, interesujące muzea czy bogate życie nocne, to stolica Katalonii oferuje jeszcze wypoczynek na jednej z pięknych plaż. Po całodziennym plażowaniu nie należy się jednak ruszać do miasta w stroju kąpielowym. Straż miejska karze bowiem mandatami nagie lub półnagie osoby. Za "nieprzestrzeganie minimalnych norm w dziedzinie ubioru obowiązujących w mieście" można zapłacić od 120 do bagatela 500 euro (od 525 do 2200 zł).
Zakaz chodzenia w drewniakach oraz w kostiumach plażowych na Capri
Z różnych pomysłów słynie także wyspa Capri, która w minionych latach wprowadziła zakaz chodzenia w drewniakach oraz w kostiumach plażowych po miasteczku. Łatwego życia nie mają także mieszkańcy, w 2011 roku wprowadzono zakaz używania kosiarek, betoniarek i innych hałaśliwych maszyn od 1 kwietnia do 31 października. Wszystko w trosce o ciszę i spokój dla napływających tu tłumnie zamożnych turystów. Mandat może wynosić 500 euro.
Zakaz budowania zamków z piasku - Eraclea, Włochy
Eraclea to włoski kurort nad Adriatykiem, w regionie Wenecja Euganejska. Co roku jest oblegany przez turystów, których kuszą kilometry plaż. Nie polecamy jednak wybierać tej miejscowości, jeśli planujemy wczasy z dziećmi. Nie można tu bowiem budować zamków z piasku ani nie kopać dołów. Zostało to uznane za niebezpieczne oraz uciążliwe dla innych plażowiczów i jest tu zakazane. W tym kurorcie zabroniona jest także gra w piłkę nad brzegiem morza.
ik/udm