WP
Austria

Zillertal, czyli spełniony sen narciarzy

Austriackie Alpy można uznać za mekkę zimowego szaleństwa. Co rusz na horyzoncie wiją się serpentyny kolejnych stoków, miasteczka kuszą gościnnością i niepowtarzalnym klimatem, pogoda nie kaprysi tak, jak w Polsce. Zimowy raj! Gdzie jednak szczególnie warto się wybrać i dlaczego?
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Zillertal uznawany jest za największą dolinę narciarską na świecie.
Zillertal uznawany jest za największą dolinę narciarską na świecie. (Materiały prasowe, Fot: Thomas Straub)
WP

Austria powinna się kojarzyć nie tylko z walcem wiedeńskim, utytułowanym klubem piłkarskim i wybitnymi kompozytorami. Wiele osób uznaje ją za stolicę sportów zimowych. Nie bez podstaw. Niemal każdy z regionów tego kraju ma do zaoferowania rewelacyjne ośrodki narciarskie. My jednak skupimy się na jednym z najbardziej znanych i najczęściej odwiedzanych, czyli Zillertal, i sprawdzimy, czy faktycznie zasługuje na swoją renomę.

Szczodra matka natura
Dolina Zilletral to rozległy teren narciarski położony w sercu Tyrolu. Rozciąga się ona pomiędzy pasmem Tuxer a Alpami Kitzbühelskimi, gdzie wąskimi zakolami wije się rzeka Ziller. Ośrodki leżą na wysokości ok. 2000 do 3250 m n.p.m., co jest gwarancją świetnych warunków do uprawiania sportów zimowych od grudnia do kwietnia. Dodatkowo możemy być pewni, że znajdziemy tu wszystko, czego dusza narciarza zapragnie: od spokojnych zjazdów rodzinnych, po pochyłe stoki czy pełne przygód strome zbocza i zjazdy w głębokim śniegu lodowca.

Skoro o nim mowa - Hintertux to jedyny w Austrii całoroczny ośrodek narciarski położony właśnie na lodowcu. To dzięki niemu możemy zaleźć się na 3250 m n.p.m., a najdłuższy zjazd, liczący 12 km, pozwala pokonać 1750 m różnicy wysokości!

WP
Materiały prasowe/fot.Simon Hausberger
Podziel się

Setki (!) kilometrów… atrakcji
Zillertal uznawany jest za największą dolinę narciarską na świecie. Oddaje nam do dyspozycji przeszło 500 km tras narciarskich, najbardziej stromy stok (78 proc. nachylenia) i najdłuższy zjazd w Austrii (różnica poziomów 1930 m).
Jednak nie można zapominać o innych niż narty czy snowboard formach aktywności. Skorzystamy tu także z przeszło 400 km tras wędrówkowych, które pokonać możemy zarówno pieszo, na nartach biegowych (128 km tras), jak i na rakietach. Znajdziemy 14 torów saneczkowych o łącznej długości ok. 45 km (w tym 30 km oświetlonych), 10 lodowisk, także z możliwością gry w curling, dwa kryte baseny i liczne ośrodki wellness. Bez wątpienia każdy znajdzie coś dla siebie.

Infrastruktura
Warto zacząć od tego, że aby skorzystać z wielu atrakcji czy udogodnień oferowanych przez Zillertal, nie trzeba kupować osobnych biletów wstępu. Karnet Zillertaler Superskipass, dostępny w opcjach od dwóch do 21 dni, ułatwi sprawę. Z czego możemy skorzystać za jego pomocą?

Zillertal obejmuje dziesiątki miasteczek i miejscowości, które są ze sobą fantastycznie skomunikowane. By uniknąć niepotrzebnego zanieczyszczania powietrza, korków i tłoku, przyjezdni zachęcani są do korzystania z licznych bezpłatnych linii skibusów, zapewniających wygodny, bezstresowy dostęp do wszystkich ośrodków w dolinie.

WP

Łącznie do dyspozycji mamy ponad 500 km tras narciarskich, na które zabierze nas 180 nowoczesnych wyciągów. Jak wielka jest to ilość, dobrze pokazują liczby – przepustowość wszystkich wyciągów to:
- blisko 307 tys. osób na godzinę, czyli połowa mieszkańców Amsterdamu;
- 2,7 mln osób każdego dnia, czyli niemalże cała ludność Rzymu.

Wśród wyciągów znajdziemy największą kolej linową Austrii: Ahornbahn, pierwszą na świecie kolejkę jednolinową na 10 osób oraz najnowocześniejszy wyciąg gondolowy: 35 Penkenbahn.
W sprzęt możemy zaopatrzyć się w jednej z 70 wypożyczalni, a jeżeli chcemy oddać nasze pociechy w dobre ręce bądź sami jesteśmy narciarskimi laikami, 25 szkół z około 500 instruktorami prowadzi lekcje w 17 językach!

Stok na wyłączność
Gratką dla prawdziwych entuzjastów narciarstwa będzie oferta Early Morning Skiing. Jest dostępna w wybranych ośrodkach dla niewielkiej liczby uczestników, stąd konieczne wcześniejsze zapisy – chętnych nie brakuje. Jest to możliwość poszusowania po pustym, cichym stoku i nietkniętym śniegu ok. dwie godziny przed otwarciem stoku, często tuż po wschodzie słońca. Nie tylko widoki, ale i wrażenia są niesamowite.

Materiały prasowe/fot.Simon Hausberger
Podziel się
WP

Poza stokiem
Dolina Zillertal jest wyrozumiała także dla osób, które nie dadzą się przekonać do sportów zimowych i znalazły się tam być może tylko dla swoich bliskich. Wprawdzie już samo opalanie z austriackim piwem i książką w ręku na leżaku bądź tarasie jednej z 80 karczm brzmi zachęcająco, jednak propozycji relaksu jest więcej.

Chociażby w termach Erlebnistherme - dorośli mogą skorzystać tu z wielu rodzajów saun, łaźni, stref relaksu oraz kąpieli solankowej. Dla dzieci natomiast przygotowano olbrzymie zjeżdżalnie i zbiorniki z dodatkowymi atrakcjami.
Można także wybrać się do którejś z ośmiu pokazowych gorzelni na degustację i zwiedzanie bądź zaopatrzyć się w jednej z 50 wytwórni sprzedających naturalne regionalne produkty, jak nalewki, kiełbasy czy sery.

Materiały prasowe/fot.Thomas Straub
Podziel się

Wieczorem, po białym szaleństwie, liczne restauracje i karczmy zapraszają na prawdziwą tyrolską ucztę, którą można przypieczętować imprezą w klubie – tych też tutaj nie brakuje.

WP

Nie sposób przejść obojętnie obok tak różnorodnej oferty. Jak na mekkę sportów zimowych przystało – Zillertal zachwyca warunkami, widokami, możliwościami. Zdecydowanie warto pokonać kilka kilometrów więcej, zawędrować w austriackie Alpy i pełną piersią chłonąć zimę w najlepszym wydaniu.

Artykuł powstał przy współpracy z Zillertal Tourismus

WP
WP
WP
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.
WP