W PodróżyChorwacja wcale nie taka tania? "Chyba zwariowali!"

Chorwacja wcale nie taka tania? "Chyba zwariowali!"

Chorwacja to ukochany kierunek Polaków na urlop. Nieustannie chwalą ten kraj za rajskie widoki, cudownych mieszkańców, pewna pogodę i niskie ceny. Okazuje się, że te ostatnie nie zawsze są tak przystępne. Przekonała się o tym nasza czytelniczka, która trafiła na śniadanie za 115 kun, czyli 70 zł.

Okazuje się, że obiad w chorwackiej restauracji to niemały wydatek
Okazuje się, że obiad w chorwackiej restauracji to niemały wydatek
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | ©Shambhala - stock.adobe.com

Polacy do Chorwacji bardzo często jeżdżą na własną rękę. Wówczas często zdarza się, że w miejscu noclegu nie mają zapewnionych posiłków i decydują się na zakupy w lokalnych marketach i gotowanie. Zdarza się jednak, że skorzystają z ofert lokalnych restauracji. Tak chciała zrobić nasza czytelniczka, która aż się przeżegnała, jak zobaczyła cenę śniadania.

Śniadanie za 115 kun. Drogo?
Śniadanie za 115 kun. Drogo?© WP

Chorwacja - wysokie ceny w restauracjach

- No naprawdę w restauracjach nie jest tanio, ale śniadanie za 115 kun to już przesada. To ok. 70 zł, a więc za cztery osoby musieliśmy zapłacić 280 zł - opowiada pani Ania z Gdyni. - Chyba zwariowali!

Na śniadanie w formie bufetu się jednak nie zdecydowała. Wybrała zakupy w lokalnym sklepie i tym samym zaoszczędziła sporo. Innego dnia nasza czytelniczka wybrała się jednak z rodziną na obiad do restauracji w miejscowości Zaton. Wtedy dopiero się zdziwiła.

Rachunek z chorwackiej restauracji
Rachunek z chorwackiej restauracji© WP

- Byłam w szoku, jak zobaczyłam rachunek. - Zupa pomidorowa za 27 kun (17 zł), piwo bezalkoholowe 0,3 l za 22 kuny (14 zł), sałatka grecka za 55 kun (34 zł), a kotlet z dodatkami kosztował 97 kun, czyli aż 60 zł. W sumie zapłaciliśmy za dania i napoje 360 kun, czyli 220 zł. Kilka miesięcy temu byłam na urlopie w Austrii i tam było taniej. Kto by pomyślał...

Chorwacja - drożej niż w Austrii!

Czytelniczka przyznaje, że w Chorwacji nie jest pierwszy raz, ale ceny w restauracjach ją zaskoczyły. O podwyżkach wspominał nam już inny czytelnik, który Chorwację odwiedził na początku sierpnia.

- Ceny w supermarketach i restauracjach poszły w górę o kilka procent - mówił pan Mariusz, który do Chorwacji jeździ od lat. - Co ciekawe, w większości restauracji nie da się płacić kartą i trzeba mieć gotówkę przy sobie, co jest dość uciążliwe.

A ile wam zdarzyło się zapłacić za obiad lub śniadanie w Chorwacji?

Urlop jesienią. Dokąd się wybrać?

Wybrane dla Ciebie

Komentarze (500)