WP Turystyka

  
Polecane
Tematy

"Dzień dobry, w Tatrach biało". Zdjęcie nie wszystkich raduje

Początek września niby jeszcze lato, ale jakby już jesień. Chłodnej, deszczowo, ponuro. Co nie zmienia faktu, że sądziliśmy, że do zimy jeszcze daleko - nic bardziej mylnego. Wystarczy wybrać się w Tatry - i to już dziś! Można niemalże poczuć klimat "Last Christmas".
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
To dopiero wrzesień, a Łomnica biała.
To dopiero wrzesień, a Łomnica biała. (Facebook.com)

"Różnie bywa, mam nadzieję na jeszcze dobrą pogodę. Wybieram się za dwa tygodnie albo trzy. I liczę na słońce, a nie śnieg!" – pisze trochę rozczarowana internautka. Kto woli letnie spacery szlakami Tatr, musi uzbroić się w cierpliwość. "Drugi raz tego lata. Dla mnie to normalka - żadna sensacja tym bardziej, że wierchy tylko przyprószone. A tu, prócz koloru białego, widzę jeszcze szarość skał (hi!)." – czytamy w innym komentarzu.

Zdjęcie z facebook'owej grupy Tatromaniak wzbudziło duże zainteresowanie. Internauci zaczęli chętnie dzielić się swoimi górskimi przygodami i informacjami o warunkach, jakie panowały jeszcze kilka dni temu. "Dwa dni temu miałam piękne lato na Rysach. Taki urok, że raz śnieg raz słońce", "Dobrze, po burzy zawsze wychodzi słońce" – zauważa inna czytelniczka, i wydaje się, że były to prorocze słowa. Rano gęsta mgła, potem prószył śnieg, a kilka godzin później pięknie zza chmur zaczęło wyglądać słońce.

www.vt.sk
Podziel się

Ten drugi co do wysokości szczyt Tatr Wysokich daje niezapomniane wrażenia. Dolna stacja kolejki linowej na Łomnicę znajduje się nad Łomnickim Stawem, osiągalnym pieszo bądź kolejką. Ze szczytu Łomnicy roztacza się bardzo rozległa panorama. W 1962 r. słowacki znawca Tatr Ivan Bohuš pisał o niej: „Około 300 wyraźniejszych szczytów i turni wystercza z grzbietów tatrzańskich, a gdy się na nie patrzy z drugiego co do wysokości wierzchołka całego pasma – wyglądają jak fale wzburzone wiatrem i nawałnicą”.

Polub WP Turystyka
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.