Trwa ładowanie...
d3sl0h6

Kupił jedzenie bezdomnym. Właścicielka restauracji we Wrocławiu je wyrzuciła

Wyrzuciła nie tylko posiłek, ale i bezdomnych mężczyzn, których chciał nakarmić pan Andrzej. Mało tego, gdy wrócił do restauracji, by wyjaśnić zajście, kobieta kazała mu opuścić lokal, używając wulgarnego języka. Podróżny opisał skandaliczną sytuację.
Share
Panu Andrzejowi, który chciał wyjaśnić sytuację, restauratorka również kazała się wynosić (zdjęcie poglądowe)
Panu Andrzejowi, który chciał wyjaśnić sytuację, restauratorka również kazała się wynosić (zdjęcie poglądowe)Źródło: Shutterstock.com
d3sl0h6

"Jestem we Wrocławiu, kupiłem jedzenie bezdomnemu, tu jest paragon [...] właścicielka ich wygnała i wyrzuciła całe jedzenie do śmietnika, gdy się poskarżyli kazała mi wypier..., proszę o pomoc" – napisał pan Andrzej na Facebooku.

Mężczyzna, który opisał sytuację w mediach społecznościowych, był we Wrocławiu tylko przejazdem. W jednej z restauracji w okolicy dworca kupił dla siebie kawę, a dla bezdomnego wątróbkę i żurek. Po chwili jednak ów potrzebujący podszedł do niego ponownie, tym razem z kolegą i poskarżył mu się, że właścicielka wygoniła ich z restauracji, a zakupione jedzenie wyrzuciła do śmietnika. Panu Andrzejowi, który chciał wyjaśnić sytuację, kobieta również kazała się wynosić, używając przy tym niecenzuralnych słów.

d3sl0h6

Turysta w rozmowie z "Głosem Wojewódzkim" wyraził głęboką dezaprobatę wobec zachowania restauratorki. Jego zdaniem nie miała ona prawa wyrzucać mężczyzn na ulicę. Ponadto właścicielka wiedziała, że pan Andrzej kupuje jedzenie bezdomnym, więc jeśli nie życzyła sobie, aby spożywali posiłek wewnątrz lokalu, mogła odmówić sprzedaży, a nie wyrzucać jedzenie do kosza.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Zobacz też: To, co usłyszała od bezdomnego, było początkiem wielkiej akcji społecznej. Mogłeś widzieć ich na dworcu

d3sl0h6

Podziel się opinią

Share
d3sl0h6
d3sl0h6