Lazurowe Wybrzeże poza utartym szlakiem
Na Lazurowe Wybrzeże każdego roku przyjeżdża ponad 10 mln turystów, w tym prawie milion to uczestnicy rejsów, a 400 tys. - osoby biorące udział w kongresach. Prawdziwe tłumy pojawiają się latem. Wtedy też tutejsze kurorty okupują głównie Brytyjczycy, Niemcy i Duńczycy. Jednak ta część Francji to nie tylko słynne Nicea i Cannes, lecz także maleńkie miasteczka z zabytkami i muzeami.
Cannes to miasto, które kojarzy się z przepychem, gwiazdami i odbywającym się zwykle w maju prestiżowym festiwalem filmowym. Tylko 50 min. jazdy samochodem dzieli je od Monte Carlo, gdzie niemal w tym samym czasie rozgrywa się wyścig Formuły 1 Grand Prix de Monaco. Turyści planujący odwiedzić Riwierę Francuską stają czasem przed nie lada dylematem, gdy muszą dokonać wyboru między jej pięknymi kurortami. Zwłaszcza że ekskluzywne Cannes i Monako stanowią jedynie część bogatego wachlarza atrakcji południowo-wschodniego wybrzeża Francji. W latach 30. XX w. na plażach Lazurowego Wybrzeża (Côte d'Azur) wypoczywali głównie arystokraci i koronowane głowy, którzy przybywali tu przede wszystkim zimą z Wielkiej Brytanii, a nawet z Rosji. Liczbę ówczesnych turystów szacuje się na 300 tys. rocznie.
Tekst: Aleksandra Soroczyńska/ if/pw
[
]( http://www.all-inclusive.com.pl/ )
Lazurowe Wybrzeże - nie tylko Cannes i Nicea
Wcześniej miejsce to odkryli artyści. Ściągali w te strony pod koniec XIX w. ze względu na doskonałe światło, krajobrazy i klimat. Claude Monet, Auguste Renoir, Pablo Picasso, Marc Chagall, Henri Matisse, Jean Cocteau, Fernand Léger, Alberto Giacometti zarówno czerpali z bogactwa regionu, jak i jednocześnie wywierali wpływ na jego kulturę. Dziś na Lazurowe Wybrzeże *każdego roku przyjeżdża ponad 10 mln turystów, w tym prawie milion to uczestnicy rejsów, a 400 tys. - osoby biorące udział w kongresach. Prawdziwe tłumy pojawiają się latem. Wtedy też tutejsze kurorty okupują głównie Brytyjczycy, Niemcy i Duńczycy. Jednak ta część *Francji to nie tylko słynne Nicea i Cannes, lecz także maleńkie miasteczka z zabytkami i muzeami.
Lazurowe Wybrzeże - nie tylko Cannes i Nicea
W centrum *Saint-Paul-de-Vence *obowiązuje jedynie ruch pieszy. Miejscowy plac okupują wielbiciele gry w bule, czyli _ pétanque _(gra towarzyska polegająca na rzucaniu metalowymi kulami). Warto stąd rozpocząć spacer wąskimi uliczkami tego średniowiecznego miasteczka otoczonego blankami, wznoszącego się malowniczo na stromej skale. Na uwagę zasługuje w nim Kolegiata Nawrócenia św. Pawła (La Collégiale de la Conversion-de-Saint-Paul) - kościół z XIII w. Niedaleko znajduje się muzeum sztuki współczesnej Fundacji Maeght (Fondation Maeght). Jego zwiedzanie rozpoczyna się zazwyczaj w ogrodzie. Zobaczymy w nim rzeźby Alberta Giacomettiego czy mozaikę Georges'a Braque'a.
Lazurowe Wybrzeże - nie tylko Cannes i Nicea
Zaledwie 5 km dalej leży kolejna miejscowość związana z wielkimi artystami - Vence. Pod koniec swojego życia malarz Henri Matisse zaprojektował i wykonał dekoracje tutejszej Kaplicy Różańca (Chapelle du Rosaire), a wśród nich witraże, drogę krzyżową i ołtarz. Wędrówkę najlepiej zacząć od Bramy Peyra (Porte du Peyra), która prowadzi do starej części miasta. Tu znajduje się zamkowa wieża z XII w. Na głównym placu w letnie dni mieszkańcy i turyści szukają ochłody przy fontannie. Ulicami de l'Év?ché i Cahours dojdziemy do katedry, która skrywa pewien skarb. Baptysterium zdobi mozaika autorstwa Marca Chagalla. Vence słusznie uważa się też za średniowieczną perłę Lazurowego Wybrzeża. Jego władze dbają o historyczne zabudowania z tamtych czasów, dlatego dziś możemy podziwiać w nim wiele odnowionych zabytków.
Lazurowe Wybrzeże - nie tylko Cannes i Nicea
Do Antibes przyciąga większość turystów Fort Carré, imponująca budowla z XVI w. Wielbiciele sztuki nie powinni ominąć Zamku Grimaldich, w którym funkcjonuje Muzeum Picassa. Powstało ono tu nieprzypadkowo. Sławny kubista przebywał w mieście dłuższy czas wprawdzie tylko raz, ale była to niezmiernie owocna wizyta. Początkowo w budynku działała placówka dokumentująca życie greckiego Antipolis (tak w starożytności nazywało się Antibes), założona przez pewnego nauczyciela greki i łaciny, który w ten sposób ocalił zamek od popadnięcia w ruinę. Pewnego razu polski fotografik i rzeźbiarz Michał Smajewski poprosił Picassa o przekazanie muzeum jednej ze swoich prac. Malarz wyjawił mu, że zawsze marzył o posiadaniu dużej przestrzeni do malowania. Artysta urządził więc w komnatach zamkowych w październiku 1946 r. swoje atelier, a Smajewski uwieczniał na fotografiach postępy prac. Z Château Grimaldi roztacza się niezwykły widok na pływające w oddali jachty, kierujące się na przylądek Antibes. Naprawdę trudno
oderwać od nich wzrok.
Lazurowe Wybrzeże - nie tylko Cannes i Nicea
Bilet z Nicei do Mentony (Menton), miejscowości słynącej z cytryn, kosztuje tylko 1 euro. W centrum kurortu, nazywanego "perłą Francji", znajduje się barokowa Bazylika św. Michała Archanioła (Basilique Saint-Michel-Archange), do której prowadzi urocza wąska ulica Długa - Rue Longue. Pełniła ona rolę głównej arterii do XVII w. Stamtąd najlepiej zejść do bastionu, w którym w listopadzie 2011 r. otwarto Muzeum Jeana Cocteau (Musée Jean-Cocteau). Prezentuje ono kolekcję będącą własnością amerykańskiego biznesmena Séverina Wundermana. Mentona od połowy XV w. stała się bardzo ważnym producentem cytryn w Europie. Od 1934 r. (w lutym lub marcu) obchodzi się w niej oficjalnie święto tych owoców, nazywane F?te du Citron. Wcześniej, bowiem od 1929 r., w tym czasie urządzano jedynie wystawę drzewek cytrynowych w ogrodach Hotelu Riviera. Obecnie jest to wielka karnawałowa feta, w trakcie której organizuje się m.in. defilady wozów z okazami tych roślin i różnymi wspaniałymi konstrukcjami wznoszonymi z cytryn.
Towarzyszą im również prezentacje regionalnych strojów i muzyki, koncerty, targi rękodzieła ludowego oraz inne ekspozycje związane z tradycjami Mentony. Niezmiernie widowiskowe Święto Cytryny przyciąga pod koniec zimy tłumy turystów z całego świata.
Tekst: Aleksandra Soroczyńska/ if/pw
[
]( http://www.all-inclusive.com.pl/ )