WP

Mięsożerne rośliny, relikwie św. Faustyny i "połykacze" kokainy na polskich lotniskach. Fantazja przemytników nie ma granic

Służby na polskich lotniskach miały w 2017 r. ręce pełne roboty. Liczba zatrzymanych, nielegalnych towarów jest zatrważająca. Najwięcej skonfiskowano produktów pochodzenia zwierzęcego, papierosów i alkoholu. Ale nie brakowało też towarów nietypowych, a wśród nich m.in. 100 sztuk podrabianych czarodziejskich różdżek czy roślin mięsożernych zgłoszonych do odprawy celnej jako… odzież męska.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Najwięcej skonfiskowano produktów pochodzenia zwierzęcego, papierosów, alkoholu czy amunicji.
Najwięcej skonfiskowano produktów pochodzenia zwierzęcego, papierosów, alkoholu czy amunicji. (Izba Administracji Skarbowej w Gdańsku)
WP

O najbardziej nietypowych i jednocześnie nielegalnych towarach zatrzymanych w 2017 r. zdecydowanie najwięcej do powiedzenia mają pracownicy lotniska w Gdańsku. Przeglądając listę, czasem trudno jest powstrzymać śmiech.

Spore zdziwienie na twarzach funkcjonariuszy Straży Granicznej wywołała przesyłka lotnicza z Chin, w której odkryli 100 szt. podrabianych czarodziejskich różdżek, sygnowanych imionami: Harry Potter, Hermione Granger i Dumbledore, wartych 2300 zł. A to dopiero początek naprawdę dziwnych znalezisk.

Izba Administracji Skarbowej w Gdańsku
Podziel się
WP

W bagażu jednego z pasażerów gdańscy funkcjonariusze odkryli 5 sztuk sadzonek roślin mięsożernych z rodzaju Nepenthes – dzbaneczniki. Ale nie to było najdziwniejsze. - Co więcej, towar został zgłoszony do odprawy celnej jako odzież męska (spodnie) - mówi w rozmowie z WP Karol Pepliński z Izby Administracji Skarbowej w Gdańsku.

Izba Administracji Skarbowej w Gdańsku
Podziel się

Do ciekawych znalezisk gdańskich funkcjonariuszy z pewnością należy także 90 sztuk lampek zasilanych elektrycznie ze znakiem MINECRAFT (stwierdzono naruszenie praw własności intelektualnej) czy 70 sztuk koparek waluty wirtualnej wartych 400 tys. zł. To komputery o ogromnej mocy obliczeniowej, które nie posiadały wymaganych oznaczeń bezpieczeństwa.

Na krakowskim lotnisku u jednego z turystów znaleziono m.in. paralizator w kształcie telefonu komórkowego. Jak przyznaje rzecznik prasowy lotniska Balice, ten port ma bogatą historię nietypowych znalezisk. - W poprzednich latach zatrzymano m.in. relikwie świętej Faustyny czy 40 cm drutu kolczastego, pochodzącego z byłego niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau. Funkcjonariusze skonfiskowali także ukradzione z samolotu pasy bezpieczeństwa – mówi Monika Pabisek z lotniska Balice.

WP

Papierosy, alkohol i narkotyki

Do najczęściej przemycanych towarów w 2017 r. należały używki. Na lotnisku w Katowicach funkcjonariusze Straży Granicznej zatrzymali prawie 18 tys. sztuk papierosów. Ale to "mało" w porównaniu do innych portów. W Gdańsku tylko w październiku znaleziono 30 tys. sztuk bez znaków skarbowych akcyzy. - Było to największe w historii gdańskiego portu lotniczego ujawnienie papierosów w ruchu podróżnym. Odkryte u pasażera polskiego pochodzenia, który przyleciał do Gdańska z Wietnamu – mówi w rozmowie z WP Karol Pepliński z Izby Administracji Skarbowej w Gdańsku.

Prawdziwy rekord padł jednak w stolicy. - 18 października na lotnisku Chopina udaremniono największą w 2017 roku próbę przemytu papierosów w ruchu osobowym. Blisko 125 tys. sztuk papierosów znajdowało się w ośmiu walizkach podróżnych - mówi Anna Szczepańska, rzecznik prasowy Izby Administracji Skarbowej w Warszawie.

Izba Administracji Skarbowej w Warszawie
Podziel się
WP

Ośmiu obywateli Ukrainy udawało oczywiście zwykłych turystów. Funkcjonariusze skierowali ich do kontroli celnej z korytarza "Zielona linia-nic do zgłoszenia". Przylecieli do Warszawy rejsowym samolotem z Lwowa. Każdy z nich miał po jednej sztuce bagażu rejestrowanego. Podczas kontroli okazało się, że jedyną ich zawartością były kartony z papierosami z ukraińskimi znakami akcyzy. Skarb Państwa straciłby na tym 140 tys. zł.

"Połykacze" kokainy plagą na lotnisku Chopina

Największą kreatywnością w kwestii sposobu przemycania charakteryzują się z pewnością osoby przewożące narkotyki. Mówi się o nich "połykacze". Dlaczego? Najlepszym wyjaśnieniem będzie historia Wenezuelki, którą zatrzymali na warszawskim lotnisku. Usiłowała przemycić w żołądku 0,75 kg kokainy. A to nie jedyny taki przypadek.

W październiku funkcjonariusze zatrzymali dwóch Ukraińców usiłujących przemycić w ten sam sposób blisko 2 kg kokainy. Towar zapakowany był w 45 woreczków gumowych o łącznej wadze ponad 1,8 kg. W każdym pakunku znajdowało się około 40 g. Wszystko mieli w żołądkach. Czarnorynkowa wartość przemycanych narkotyków to blisko 600 tys. zł. - W detalu, z takiej ilości przy założeniu 100 proc. czystości, można by wyprodukować nawet 15 tys. działek, które nie trafią na nasze ulice - podaje Anna Szczepańska.

WP
Izba Administracji Skarbowej w Warszawie
Podziel się

Rekordowe w zatrzymanie narkotyków w Warszawie miało miejsce w lipcu. Funkcjonariusze ujawnili 3,5 kg kokainy, które próbował przemycić obywatel Bułgarii, powracający z Brazylii. Owinięta w folię i gąbkę kokaina ukryta była w ściankach i paskach plecaka oraz torby podręcznej. Czarnorynkowa wartość narkotyków to 700 tys. zł. W tym przypadku handlarze narkotyków mogliby przygotować nawet 30 tysięcy działek.

Najlepsze kierunki na zimę. Zobacz wideo!

WP
WP
WP
WP
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.
WP