ycipk-36lzh2

Polak postawił w Szwecji nietypowe rzeźby. To postacie z nordyckiej mitologii

Blisko 260 km na południe od Sztokholmu, niedaleko Västervik, w małej nadmorskiej miejscowości Gamleby stoją monumentalne rzeźby postawione przez Polskiego artystę. Co ciekawe, dzięki temu uczy on Szwedów ich własnej mitologii.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Na początku odwiedzających wita ogromny troll Garp, "gospodarz" tego miejsca
Na początku odwiedzających wita ogromny troll Garp, "gospodarz" tego miejsca (Shutterstock.com)
ycipk-36lzh2

Jerzy Przybył to polski malarz, grafik i rzeźbiarz, który praktycznie od początku swojej działalności artystycznej zafascynowany był mitologią – zarówno słowiańską, jak i nordycką. Przypadek sprawił, że zamieszkał w Szwecji na stałe. Kiedy przyjechał tam w 1981 r., w Polsce ogłoszono stan wojenny. Przybył postanowił nie wracać i rozpocząć życie w nowym kraju i pod nowym nazwiskiem – Jan Pol.

Inspirowany mitologią nordycką zaczął tworzyć dzieła nawiązujące do podań i legend. Szwedzi zaczęli uczyć się od Polaka swojej własnej mitologii, którą wykorzystywał w prawie każdym swoim dziele. Można tu wymienić choćby wielkie płaskorzeźby pełne mitycznych bohaterów, które umieścił na nowym osiedlu mieszkalnym w Ostanvik, a także zaprojektowane przez niego w całości osiedle Midgård w Västervik, również pełne mitologicznych odwołań.

ycipk-36lzh2
Shutterstock.com
Podziel się

Tańczący troll

Najciekawsze są jednak rzeźby zgromadzone w Gamleby, w miejscu zwanym Garpe Dans Berget, czyli Górą Tańczącego Garpa, lub Trollparken Garpes Vänner – Trollowym Parkiem Przyjaciół Garpa. Polski artysta nie tylko urzeczywistnił ludowe legendy, ale przede wszystkim je ożywił, stawiając bohaterów tych opowieści w wyjątkowym środowisku.

Wśród drzew i skał znajduje się ponad 80 postaci – na początku odwiedzających wita ogromny troll, Garp, "gospodarz" tego miejsca. Później natknąć się można na kilkumetrowe olbrzymy, nimfy, wróżki i małe skrzaty ustawione są w naturalnym dla siebie środowisku, np. w małych jamach.

ycipk-36lzh2
Shutterstock.com
Podziel się

Już samo otoczenie sprawia, że betonowe postaci, nagle ożywają, a ich dziwny niekiedy wygląd (wielkie uszy, przerośnięte głowy czy tylko jedno oko) staje się czymś zwyczajnym i niebudzącym zdziwienia. Oprócz tego miejsce to diametralnie się zmienia w zależności od pory roku. Zupełnie inaczej odbiera się postaci przykryte grubym puchem śniegu, a inaczej stojące wokół bujnie kwitnącej roślinności. Jeśli jednak kogoś nudzi zaglądanie do mitologii, zawsze może podziwiać urok pobliskiej zatoki, którą widać z punktu widokowego na Górze Tańczącego Garpa.

Cały projekt został dofinansowany przez państwo szwedzkie, które w ten sposób chce wspomóc rozwój kraju na południe od Sztokholmu.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

ycipk-36lzh2

Zobacz też: Safari po szwedzku

0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.

ycipk-36lzh2

ycipk-36lzh2
ycipk-36lzh2