Przekroczyli nielegalnie granicę z Rosją. Chcieli zrobić selfie ze słupem granicznym
Turyści nieustannie popełniają podobne błędy na granicach państw. Tym razem trzech śmiałków przekroczyło nielegalnie granicę Estonii z Rosją. Wszystko dlatego, że chcieli zrobić selfie z rosyjskim słupem granicznym.
Jak informuje agencja BNS, do zdarzenia doszło w niedzielę 17 marca w regionie Setomaa na południowym wschodzie Estonii.
Estońskie służby celne poinformowały, że funkcjonariusze wykryli nielegalne przekroczenie granicy i reagując na nie, zatrzymali trzech cudzoziemców - dwóch Francuzów i Czecha. "Zostali następnie odprowadzeni do najbliższej bazy straży granicznej, gdzie każdy otrzymał mandat w wysokości 80 euro" - czytamy w komunikacie.
Grzywna za wstążkę
Co ciekawe, w weekend doszło też do innego zdarzenia na granicy rosyjsko-estońskiej. Obywatel Francji został ukarany grzywną za przekroczenie granicy ze wstążką św. Jerzego przywiązaną do walizki.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
"Halo Polacy". Arabski Nowy Jork. "Jest drogo, ale za to życie jest łatwiejsze"
Co w tym złego? Wstążka ta jest jednym z symboli Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej. Traktowana jest jako symbol zwycięstwa, ale też jako propagandowy znak.
W Estonii to symbol zakazany - uznany jest za znak wspierający rosyjską agresję na Ukrainę. Francuski turysta musiał więc zdjąć wstążkę i zapłacić 400 euro grzywny, a następnie mógł kontynuować podróż.
Czytaj też: Padł rekord. Tak gorąco jeszcze nie było