wp

Rosie Gabrielle: Jest piękna i wie, czego chce. Motocyklem dookoła świata

Samotne podróże do najdalszych zakątków naszej planety już dawno przestały być domeną mężczyzn. Panie ochoczo przełamują kolejne stereotypy. Wśród nich jest Rosie Gabrielle. Emocje wzbudziło nie tylko to, że zdecydowała się wyruszyć w pojedynkę w długą podróż, docierając także do tych najbardziej niebezpiecznych miejsc. Na motocyklu.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Rosie Gabrielle: Jest piękna i wie, czego chce. Motocyklem dookoła świata
(Instagram.com, Fot: Rosie Gabrielle)

Jej konto na Instagramie śledzi już ponad 12 tysięcy osób. To grono cały czas rośnie. I trudno się dziwić. NIe tylko podróżuje sama i jest nieustraszona. Zmaga się też z wieloma dolegliwościami zdrowotnymi, o których mówi jednak niechętnie – nie chce, by jej problemy przysłoniły jej podróże i dokonania. Przekaz wydaje się prosty i trącący banałem, ale – jak podkreśla dziewczyna – jest prawdziwy: nie przekładaj swoich marzeń na później. Odłóż strach na bok, weź się w garść i już dziś zacznij robić to, co kochasz.

Skok na głęboką wodę

Gabrielle jest doświadczoną podróżniczką. Już w wieku 19 lat samotnie zjeździła Azję Południowo-Wschodnią. I to właśnie podczas wyprawy do: Tajlandii, Laosu, Wietnamu i Kambodży stwierdziła, że podróżowanie jest tym, co chce robić. Początkowo przemieszczała się autobusami, ale potem doszła do wniosku, że korzystając z tego środka lokomocji, nie ma kontaktu z mieszkańcami odwiedzanych regionów. Postanowiła przesiąść się na dwa kółka. Wypożyczyła skuter i ruszyła w dalszą drogę. W ciągu pół roku przemierzyła w ten sposób cztery kraje i „wykręciła” w sumie 12 tysięcy kilometrów. Potem przesiadła się na rower (tak poznawała Tajlandię).

wp
Instagram.com
Podziel się

Po powrocie do domu z tamtej podróży (było to 12 lat temu) kupiła swój pierwszy motor – Hondę Shadow 500. Choć uwielbiała podróżowanie i zakochała się w motorach, minęło sporo czasu, nim znów wyruszyła w trasę. Po powrocie z Azji Południowo-Wschodniej zamieszkała na Bliskim Wschodzie, gdzie zawodowo zajmowała się fotografią. Prowadziła tam swoją firmę, odnosiła niemałe sukcesy. Nie była jednak do końca szczęśliwa. Utknęła w jednym miejscu na dziewięć lat i wciąż odkładała marzenia o powrocie na trasę, o podróży dookoła świata.

Kilka lat temu spotkała na swojej drodze człowieka, z którym połączyły ją sprawy zawodowe oraz przyjaźń. Był nim Alex Chacon, który na podróżach motocyklowych zjadł zęby, odwiedzając w ten ten sposób ponad 50 krajów i pokonując dystans ponad 200 tysięcy kilometrów. To właśnie on przekonał ją, że swoje zobowiązania zawodowe może z powodzeniem łączyć z wielką pasją życiową. Na motorze Kawasaki KLR650 wspólnie objechali wszerz Stany Zjednoczone. Później pojechali do: Egiptu, Indii, Maroka i Włoch.

Instagram.com
Podziel się
wp

Powróciła do tego, co kocha

Jej drogi z Chaconem się rozeszły, ale ona postanowiła podróżować dalej. W dużej mierze za sprawą zmarłej w ubiegłym roku przyjaciółki. Rosie po jej śmierci przeglądała wielokrotnie dawną korespondencję, wspominając dawne dzieje. Potem zorientowała się, że dyskutując z koleżanką, ciągle tylko mówiła i planowała, nie wykonując ani jednego kroku do przodu.

– Wszystko, co mówiłam przez ostatnie osiem lat, ograniczało się do powtarzania, jaka to jestem nieszczęśliwa, a chciałam po prostu wsiąść na motor i ruszyć w podróż dookoła świata. Wtedy dotarło do mnie, że życie przecież jest takie krótkie – opowiada Rosie. – Zawsze mówiłam: „Pewnego dnia to zrobię. Pewnego dnia. Pewnego dnia”. Potem się ocknęłam i powiedziałam: „Zrobię to dziś”.

Instagram.com
Podziel się

Ostatniego lata Gabrielle wsiadła na swoją Hondę i najpierw ruszyła w podróż po Stanach Zjednoczonych. Przejechała całego Zachodnie Wybrzeże. Potem zawróciła i pojechała w stronę jeziora Tahoe, a dalej w kierunku Parku Narodowego Yellowstone. Wiedziała, że tym razem jest to początek jej wielkiej i długiej przygody. Dziś przyznaje, że teraz tylko w drodze czuje się szczęśliwa. W ubiegłym roku zdążyła objechać cały Oman, pojechała także do Indii i Nepalu. Teraz znów jest w trasie – zwiedza Afrykę. Planuje odwiedzić tam dziewięć krajów. Ostatnio była w Republice Południowej Afryki.

wp

Rosie Gabrielle w jednym z wywiadów powiedziała, że nie zamierza się zatrzymywać. Na podróże wydaje wszystkie zaoszczędzone pieniądze. Sama siebie nazywa budżetowym podróżnikiem. Komfort w czasie pokonywania kolejnych tras jest dla niej kwestią drugorzędną, luksusowe hotele są jej całkiem obce. Najcześćiej zatrzymuje się na olach kempingowych oraz w domach życzliwych ludzi. W swoich wypowiedziach dziewczyna podkreśla, że podróżowanie jest znacznie tańsze niż większości osób się wydaje. W wielu miejscach, które odwiedza, ceny są znacznie niższe niż w Europie czy Stanach Zjednoczonych.

Instagram.com
Podziel się

Fanka podróży i motocykli przyzwyczaiła się już, że wśród najczęściej kierowanych do niej pytań są te dotyczące bezpieczeństwa. Na każdym kroku zaznacza, że tak naprawdę nie za bardzo jest się o co martwić. – Nie chcę mówić, czy samotna podróż jest dla kobiety bardziej czy mniej bezpieczna. Zauważyłam, że ludzie często chcą się mną opiekować jako kobietą, starają się mnie pilnować – twierdzi Rosie.

Polub WP Turystyka
wp
wp
wp
wp
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.