Trwa ładowanie...

Rozpustni Egipcjanie. Seks i erotyka w cieniu piramid

Jak wyglądało życie seksualne w starożytnym Egipcie? Według najnowszych badań tak, że przyprawiłoby purytan o zawrót głowy. Trudno byłoby bowiem znaleźć jakąkolwiek dziedzinę życia starożytnych, w której nie znalazłyby się aluzje do stosunku, genitaliów czy kobiecych sutków.

Seks i erotyka w EgipcieSeks i erotyka w EgipcieŹródło: Wikimedia Commons
d16s5ej

Seksualność Egipcjan była prawdopodobnie bardziej otwarta niż jeszcze do niedawna przypuszczali eksperci. Ówcześni ludzie byli przekonani o boskiej tolerancji w sprawach miłości i seksu, dlatego tak chętnie z niego korzystali. Było to oczywiście przed pojawieniem się chrześcijaństwa, które ograniczyło to podejście.

Jak bardzo egipskie społeczeństwo było rozpustne do tego czasu, dowodzi szereg przykładów, np. przedstawienie bogini nocnego nieba Nut, która całą wieczność trwała w miłosnym zespoleniu ze swoim bratem i zarazem mężem Gebem. Pokazuje to jasno, że Egipcjanie wierzyli w bogów, którzy byli tak samo seksualnymi (a może nawet jeszcze bardziej) istotami jak ludzie. Może właśnie dlatego bez wątku seksualnego nie mogły się odbyć nawet tak święte rzeczy jak pochówek i życie pośmiertne.

W wypadku niektórych zachowanych ciał udowodniono bowiem, że zostały wzbogacone o sztucznego penisa lub sutki, aby i na tamtym świecie zmarli mieli możliwość cieszenia się tym aspektem życia. Niektórzy balsamiści jednak postanawiali przyśpieszyć pośmiertne doświadczenia seksualne, ponieważ na podstawie dostępnych informacji stwierdzono, że dopuszczali się oni czynów nekrofilskich...

Erotyka w starożytnym Egipcie Getty Images
Erotyka w starożytnym EgipcieŹródło: Getty Images

Na niewierne czekała sroga kara

To, że społeczeństwo starożytnego Egiptu było rozwiązłe seksualnie, już wiemy. Ale ówcześni mieszkańcy tych terenów interesowali się także antykoncepcją, która umożliwiała im cieszenie się stosunkiem bez konsekwencji. Dzięki temu państwo piramid jest studnią informacji o starożytnej seksualności i rzuca nowe światło na postrzeganie umiejętności i wiedzy starożytnych.

d16s5ej

Wspomnieć należałoby Papirus Ebersa pochodzący z drugiego tysiąclecia przed naszą erą, który zawiera instrukcję obsługi kapturka antykoncepcyjnego z miodu, lisi akacji i włókien. Istniała też bardziej tradycyjna metoda polegająca na okadzaniu pochwy po stosunku za pomocą specjalnego urządzenia. Odpychająca wydaje się metoda, w której wykorzystywano krokodyle odchody. Mogła być ona jednak skuteczna.

To ciekawe, że kiedy przeanalizuje się te substancje, okazuje się, że kwasy zawarte w odchodach krokodyla i antybakteryjne działanie miodu mogły obniżyć prawdopodobieństwo poczęcia i działać jako środek plemnikobójczy, dodaje przewodnicząca zespołu badawczego Lana Williams. Według niej i pozostałych ekspertów całkowicie bezpodstawne nie było także pocieranie kobiecych genitaliów mieszanką roztartych akacjowych cierni, miodu i migdałów, ponieważ ciernie akacji zawierają żywicę, która w wilgotnym otoczeniu wytwarza kwas mlekowy.

Jeżeli chodzi o antykoncepcję, ta kobieca była dużo bardziej popularna ze względu na fakt, że Egipcjanie uważali marnowanie spermy za coś skrajnie niemądrego. Niemniej jednak szereg starożytnych obrazów zdradza przypadki używania pierwszych kondomów wykonywanych z rybich kiszek lub szytych ze skór jagnięcych. Jak jednak dzisiaj dobrze wiemy, żadna metoda antykoncepcji nie jest w 100 proc. skuteczna, więc nie można dziwić się, że mimo wymienionych sposobów często dochodziło do zapłodnienia. Kobieta mogła w takim wypadku zdecydować się na aborcję – oczywiście jeżeli nie był to efekt kobiecej zdrady. Cudzołóstwo kobiet nie było dopuszczane i karano je okaleczeniem, ukamienowaniem lub spaleniem.

Ślub z dzieckiem

Małżeństwo było uznawane za święty związek, który zwykle łączył ludzi z jednej kasty. Podczas gdy mężczyźni żenili się zazwyczaj w wieku od 16 do 20 lat, czyli w czasie, kiedy mieli już pracę i byli w stanie utrzymać rodzinę, ich małżonki były dużo młodsze: miały 12–13 lat. Według niektórych specjalistów w starożytnym Egipcie istniał okres próbny małżeństwa o długości jednego roku, który nazywano „rokiem jedzenia”. Jeżeli jedna lub druga strona w tym czasie nie spełniła swoich obowiązków, małżeństwo było anulowane.

d16s5ej

Tak przynajmniej stanowiła większość umów zawieranych pomiędzy narzeczonym a rodzicami jego wybranki. Mężczyzna zainteresowany ręką dziewczyny oferował jej rodzicom pieniądze lub drogi dar jako rekompensatę dla rodziny za stratę córki. Następnie wszyscy wspólnie wypracowywali ugodę, której najbardziej tradycyjnym punktem była możliwość odejścia żony od męża razem z całym swoim pierwotnym majątkiem. Była to także symbolika, ponieważ w Egipcie nie było tradycyjnych rytuałów ślubnych. Za oficjalną parę uznawano dwoje młodych w momencie, kiedy dziewczyna wprowadzała się wraz z całym swoim majątkiem do domu męża.

Erotyka w starożytnym Egipcie Getty Images
Erotyka w starożytnym EgipcieŹródło: Getty Images

Gorące dni sprzyjały płodności

Mimo że aktywność seksualna w Egipcie była na porządku dziennym, naukowcy przypuszczają, że najwięcej stosunków ludzie odbywali podczas gorących dni w lipcu i sierpniu. Tak przynajmniej wynika z wykopalisk w oazie Ad-Dachla. Odkryto groby sprzed ponad 1800 lat, w których archeolodzy odnaleźli między innymi zachowane szczątki niedonoszonych płodów i niemowlaków.

Do określenia danych miesięcy posłużył fakt, że Egipcjanie umieszczali groby w kierunku wschodzącego słońca, także ich położenie zmieniało się w zależności od pory roku. Dzięki temu archeolodzy mogli dojść do wniosku, że najwięcej śmierci matek i noworodków przypada na marzec i kwiecień, co automatycznie oznacza, że sam akt poczęcia odbywał się w lipcu i sierpniu.

Przyzwyczajenie drugą naturą człowieka

Mimo że ogólnie uważa się, że gorące dni odpowiadają za spadek libido i ilości spermy, Egipcjanie bazowali na starych religijnych tradycjach, według których lato było okresem płodności. Jeszcze ciekawszy jest fakt, że tradycja ta przetrwała jeszcze długo, aż do historii współczesnej.

Ciekawe jest także to, że w latach 30. i 40. XX w. najwięcej dzieci rodziło się w tych samych miesiącach – marcu i kwietniu, wspomina Lana Williams, odwołując się do danych WHO. Przyzwyczajenia tego nie wyeliminowało nawet szerzące się chrześcijaństwo, które zakazywało stosunków seksualnych w wybranych dniach. Należy jednak dodać, że liczba poczęć nie musi oznaczać większej liczby stosunków w tych miesiącach, ale może wskazywać na fakt, że ludzie w pozostałych miesiącach lepiej się zabezpieczali.

d16s5ej

Źródło: amconex.pl

WPodróży: Niemcy Północne, czyli idealny pomysł na weekendowy wyjazd cz. I

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d16s5ej
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d16s5ej