Trwa ładowanie...

Ogromny problem w Egipcie. Zaczęło się kombinowanie

Sto pięćdziesiąt dwa. Tyle w Hurghadzie i okolicach jest hoteli i resortów turystycznych. W sumie, wszystkie te obiekty noclegowe posiadają niewiele ponad 50 tys. pokoi, które mogą pomieścić jednocześnie ok. 115 tys. turystów. Dużo? Wcale nie, bo hoteli w całym kraju zamiast przybywać, to ubywa.

W artykule znajdują się linki i boksy z produktami naszych partnerów. Wybierając je, wspierasz nasz rozwój.

Egipskie kurorty słyną z all inclusive i dużych basenówEgipskie kurorty słyną z all inclusive i dużych basenówŹródło: Adobe Stock, fot: 2006 Getty Images
d2i1l0j
d2i1l0j

W całym Egipcie turyści krajowi i zagraniczni mają do dyspozycji dokładnie 223 tys. 716 pokoi w 1247 obiektach hotelowych wszystkich klas i poziomów obsługi. Czyli jednego dnia w łóżkach hotelowych w Egipcie może się przespać ok. pół miliona osób. I tyle. Więcej się nie zmieści.

Zabraknie hoteli w Egipcie?

W ubiegłym roku Egipt odwiedziło rekordowe 14,9 mln turystów. Według założeń tamtejszego rządu, w 2028 r. ta liczba ma wynieść 30 mln, czyli ponad dwa razy tyle co dziś. Łatwo więc policzyć, że (aby plan został zrealizowany) w ciągu najbliższych czterech lat baza hotelowa w tym kraju powinna się podwoić. Tymczasem się kurczy.

W Hurghadzie zamiast budować nowe pokoje, baseny i recepcje, burzone są stare. Przede wszystkim rozbierane są wysłużone hotele, a te, których budowa trwa, zmieniają swoje pierwotne przeznaczenie. Zamiast hoteli - jak grzyby po deszczu - rosną w ich lokalizacjach prywatne resorty, gdzie można kupić, lub wynająć apartament. Owe resorty klasycznymi hotelami nie są. To czysta deweloperka nastawiona na duży i szybki zysk.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

"Halo Polacy". Fenomen czeskiego kina. "Ciągle przeżywałam małe szoki"

Sytuacja jet naprawdę poważna, gdyż większość z tych obiektów stoi lub powstaje w pierwszej linii brzegowej, na gigantycznych, pięknych terenach, tuż nad Morzem Czerwonym. Mało tego, powstają one na gruntach należących do państwa, a zostały sprzedane lub wydzierżawione za niewielkie pieniądze na długie lata zgodnie z ówczesnymi planami zagospodarowania przestrzennego. Zaczęło się prawdziwe kombinowanie.

d2i1l0j

Sterczące "żelbetonowe kikuty" doskonale widać przede wszystkim w północnej części Hurghady, gdzie zza murów straszą turystów wypoczywających w niewielu funkcjonujących tam hotelach.

Właściciele kombinują?

Ministerstwo Turystyki i Starożytności widzi problem. Jak podaje, właściciele hoteli i resortów turystycznych w Hurghadzie i okolicach, szczególnie w ostatnich kilkunastu miesiącach, masowo zaczęli zamykać swoje obiekty, wystawiać je na sprzedaż, zdobywać pozwolenia na rozbiórkę lub składać wnioski dotyczące pozwolenia na budowę "projektów turystycznych pod wynajem, lub sprzedaż". Jak czytamy w specjalnym ministerialnym dokumencie, dzieje się tak, iż tego typu inwestycje gwarantują inwestorom wyższy i szybszy zwrot nakładów finansowych, które i tak w dużej mierze biorą na siebie zagraniczni kontrahenci, płacący za swoje lokum nierzadko i po 250 tys. euro.

Aby zatrzymać to zjawisko Rada Ministrów Egiptu wydała kilka dyrektyw, wytycznych i klauzul dla Ministerstwa Turystyki i Starożytności oraz Izby Obiektów Hotelarskich Morza Czerwonego. Wg. tych dokumentów, właścicielom gruntów i pozwoleń na budowę hoteli nie wolno zmieniać pierwotnych warunków zabudowy i przeznaczenia obiektu (czyli: jak miał być hotel, to musi powstać hotel). Jeżeli budynek został zburzony, to w jego miejsce ma zostać wybudowany "obiekt o działalności hotelarskiej, a nie mieszkaniowo-turystycznej".

Źródło: Hurghada24.pl
Powstają głównie prywatne resorty

Ponadto, sprzedaż takiego obiektu jest możliwa tylko i wyłącznie osobie fizycznej lub prawnej posiadającej wiedzę techniczną i wypłacalność finansową niezbędną do zarządzania hotelem i jego obsługą. Mało tego, już działającego hotelu nie można zamknąć bez podania uzasadnionej przyczyny. Za nieprzestrzeganie tych wytycznych grożą bardzo wysokie kary, włącznie z możliwością zerwania wcześniej podpisanej umowy z państwem.

d2i1l0j

Aby zachęcić biznesmenów do inwestowania w budowę nowych hoteli i remontowanie starych, rząd Egiptu otworzył linię kredytową wynoszącą 50 mld funtów egipskich (ok. 4,3 mld zł) na okres pięciu lat przy oprocentowaniu wynoszącym 12 proc.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
icon info

W artykule znajdują się linki i boksy z produktami naszych partnerów. Wybierając je, wspierasz nasz rozwój.

d2i1l0j
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d2i1l0j