W PodróżyTurystka pokazała paragon. "Spodziewaliśmy się, że będzie zdecydowanie drożej"

Turystka pokazała paragon. "Spodziewaliśmy się, że będzie zdecydowanie drożej"

Wakacje już trwają, a wielu Polaków postanowiło spędzić je w kraju - i tak spodziewając się wysokich cen. Jednak bywają też pozytywne zaskoczenia. Jedna z czytelniczek wysłała nam paragon z zajazdu, w którym zjadła obiad w drodze z Krakowa na Mazury. "Spodziewaliśmy się, że będzie zdecydowanie drożej" - tłumaczy pani Iwona.

Nie każdy paragon jest paragonem grozy
Nie każdy paragon jest paragonem grozy
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | dona_luna
oprac. HSZ

Ceny w popularnych kurortach, na stacjach benzynowych czy w restauracjach znajdujących się przy uczęszczanych trasach potrafią przyprawić o zawrót głowy. Nie tak dawno pisaliśmy o tym, że w Sopocie jedna z turystek za trzy zapiekanki zapłaciła ponad 70 .

Na szczęście - jak się okazuje - nadal są miejsca, gdzie można zjeść smacznie i w dobrej cenie.

Turystyka pokazała paragon. Kwota może zaskakiwać

Pani Iwona od lat spędza wakacje, żeglując po Mazurach. Jadąc z Krakowa, wraz z rodziną zawsze zatrzymują się gdzieś po drodze na obiad. "Przed dojazdem do Węgorzewa postanowiliśmy zjeść obiad, wybraliśmy zajazd zlokalizowany kawałek za Ostrołęką. Szczerze? Spodziewaliśmy się, że będzie zdecydowanie drożej" - tłumaczy czytelniczka.

Paragon z zajazdu
Paragon z zajazdu © Archiwum prywatne

Za obiad zapłacili 67 zł, czyli średnio nieco ponad 22 zł za osobę. Zamówienie obejmowało placek po węgiersku, dwa kartacze z zestawem surówek, żeberka i zupę szczawiową (na paragonie widniejące jako danie obiadowe) oraz sok.

"Jedzenie było bardzo smaczne, porcje w sam raz. Naprawdę, za taką cenę spodziewaliśmy się, że albo wyjdziemy głodni, albo jakość potraw pozostawi wiele do życzenia" - wyjaśnia pani Iwona i dodaje, że ma nadzieję na więcej takich pozytywnych zaskoczeń już na Mazurach.

Na Mazurach wciąż są wolne miejsca

Piotr Jakubowski, burmistrz Mikołajek powiedział w programie WP "Newsroom", że na Mazurach wiele obiektów ma jeszcze wolne miejsca na wakacje, ale nie warto czekać na ostatnią chwilę. Przyznał jednak, że ceny wzrosły, jak wszędzie.

- Proszę, żebyście się państwo nie dziwili, że te ceny wzrosły. To jest spowodowane sytuacją na rynku - mówił.

Wakacje na Mazurach. Tu są jeszcze wolne noclegi

Źródło artykułu:WP Turystyka
w podróżycenywarmińsko-mazurskie

Wybrane dla Ciebie

Komentarze (91)