WP Turystyka

  
Polecane
Tematy

Turystka spadała z Rysów. Uratował ją czekan

Turyści wybierający się w Tatry często dziwią się gdy ktoś zaleca, by zabrali czekan oraz raki. W sieci pojawił się film, na którym widać, jak turystka spada z Rysów. Gdyby nie sprzęt, mogłoby się skończyć tragicznie.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Rysy leżą na granicy polsko-słowackiej
Rysy leżą na granicy polsko-słowackiej (Facebook.com)

Na filmie, który opublikował Portal Tatrzański, widać jak turystka ze sporą prędkością ześlizguje się w żlebie (wklęsłe ukształtowanie terenu w górach). Na szczęście uratował ją czekan.

Z relacji kobiety wynika jak niewiele brakowało, aby doszło do wypadku. Poszkodowana obejrzała się na chwilę za siebie, szybko straciła równowagę i zaczęła spadać z impetem. Dzięki temu, że była odpowiednio wyposażona i przeszkolona, skończyło się tylko na strachu.

Ale nie wszyscy turyści wyruszają w góry tak przygotowani. W Wysokie Tatry często idą bez raków, kasku czy czekana. Niestety w każdej zimowej kronice TOPR przewija się hasło "brak odpowiedniego sprzętu". – Raki i czekan powinny być nieodłączną parą. Turyści często o tym zapominają. Same raki nic nam nie dadzą. Bez czekana nie jesteśmy w stanie utrzymać równowagi przy wspinaczce albo zahamować podczas zjazdu – mówi w rozmowie z WP Marcin Józefowicz, ratownik TOPR.

Specjaliści z Portalu Tatrzańskiego szczegółowo wyjaśniają, dlaczego warto mieć ze sobą ten sprzęt. "Raki powodują, że nie ślizgacie się, macie dobrą przyczepność. Jednak podczas upadku nie pomogą, a wbite przy dużej prędkości w twardy śnieg mogą spowodować dużo złego (koziołkowanie, urazy nóg w tym złamanie). Czekan to natomiast hamulec, bez którego nie macie szans sami zatrzymać upadku" - czytamy na stronie portalu.

Źródło: Portal Tatrzański/WP

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Zobacz też: Popłoch na plażach w Kalifornii

0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.