W PodróżyUważają je za nieznośne. "Jestem zdumiony, gdy inni nazywają moje ulubione miejsce najgorszym"

Uważają je za nieznośne. "Jestem zdumiony, gdy inni nazywają moje ulubione miejsce najgorszym"

Turyści jak ognia unikają niektórych miejsc w samolotach, podczas gdy o inne wręcz błagają. John Burfitt, ekspert w dziedzinie podróży, zdradza, dlaczego miejsce przez wielu uważane za najgorsze, paradoksalnie jego zdaniem jest najlepsze.

Nie wszystkie miejsca w samolocie są komfortowe dla każdego
Nie wszystkie miejsca w samolocie są komfortowe dla każdego
Źródło zdjęć: © Adobe Stock
oprac. NGU

Podróże samolotem często trwają kilka, a nawet kilkanaście godzin. Każdy chce więc zająć takie miejsce na pokładzie, aby czuć się jak najbardziej komfortowo.

Podróżnik ocenia miejsce w samolocie

John Burfitt to ekspert podróżniczy publikujący treści na łamach australijskiego serwisu Escape. Zdaniem mężczyzny, miejsca w ostatnich rzędach samolotu, które przez wielu uważane są za najmniej wygodne, są wręcz idealne. - Jestem zdumiony, gdy inni nazywają moje ulubione miejsce najgorszym - przyznał, cytowany przez News York Post. Podróżnik spieszy z wytłumaczeniem swojego wyboru.

Mężczyzna tłumaczy, że zaczął uwielbiać ostatni rząd w samolocie po nieprzyjemnej sytuacji, jakiej doświadczył w czasie długiego lotu z Sydney do Los Angeles. Wówczas osoba siedząca za nim bez przerwy kopała w jego fotel. Wtedy postanowił, że będzie siedział już tylko w ostatnim rzędzie i dostrzegł wiele zalet tego miejsca.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

"Halo Polacy". "Turyści za nim szaleją". Jedna z najczęściej kupowanych pamiątek w Bułgarii

Dla jednych najlepsze, dla innych najgorsze

Kiedy mężczyzna w czasie następnego lotu usiadł w ostatnim rzędzie na miejscu przy oknie zrozumiał, czym jest komfortowe podróżowanie. Jeśli zajmiemy ostatni rząd, nikt nie może kopać w nasze siedzenie czy gwałtownie opuszczać stolika, co także generuje drgania oparcia.

Wielu internautów nie zgodziło się z podróżnikiem, twierdząc, że osobom siedzącym w ostatnim rzędzie przeszkadzają kolejki czekających na skorzystanie z toalety. John zgodził się z tym zarzutem, ale podkreślił, że takie problemy mają tylko ci, którzy siedzą najbliżej przejścia. Dodał również, że zajmując wskazane miejsce, jest się jedną z pierwszych osób, którym zostaje zaserwowane jedzenie. Ponadto, gdy siedzimy na końcu, kontakt z personelem pokładowym jest ułatwiony.

To jednak wciąż nie przekonało wszystkich podróżnych. Inni nadal twierdzą, że ostatni rząd ma wiele wad, chociaż fakt, że w tylnej części samolotu turbulencje są mocniej odczuwalne.

A wy, które miejsce w samolocie najbardziej i najmniej lubicie?

Źródło: New York Post

Wybrane dla Ciebie

Komentarze (5)