Trwa ładowanie...

Zwierzenia pokojówek - hotel to koszmarne miejsce

Ohydna zawartość minibaru, klejące się narzuty na łóżko i niebezpieczeństwa czające się w łazience… To nie opis podrzędnego hotelu, a pokoju w pięciogwiazdkowym gigancie. Nie ma znaczenia w jakiej części świata aktualnie przebywamy – budzące niesmak atrakcje w takim miejscu pozostawiają doprawdy niezatarte wrażenie. Najlepiej wiedzą o tym pokojówki.

Share
Zwierzenia pokojówek - hotel to koszmarne miejsce
Źródło: venusangel - Fotolia.com
d1afj13

Na łamach współtworzonego przez użytkowników portalu Reddit pracownicy hoteli z całego świata anonimowo podzielili się informacjami, od których włos na głowie się jeży. Sztokholm, Hongkong czy Londyn - wszędzie jest tak samo brudno i obrzydliwie, a niechlujstwo gości dorównuje niedbalstwu ekip sprzątających. Koszmar przeżywa zarówno obsługa hotelu, jak i klienci. Oto najbardziej skrajne przypadki.

*Nie dotykać, nie zbliżać się! * Nie od dziś wiadomo, że najbrudniejszym elementem pokoju hotelowego jest pilot do telewizora. Ich się po prostu nie czyści. Jednak największe obrzydzenie może wzbudzić narzuta na łózko. Wygląda czysto, jest równo ułożona, nie ma na niej widocznych plam. Ale to właśnie ona jest najrzadziej prana i nie powinno się na niej kłaść ani pod żadnym pozorem pod nią spać. Jedna z byłych pokojówek podzieliła się taką oto uwagą: „Na narzucie było widać wyraźny ślad zaschniętych płynów ustrojowych, zwróciłam na to uwagę i przekazałam swojej zwierzchniczce, że zabieram ją do prania. Moja szefowa powiedziała, że mam jedynie przetrzeć zabrudzone miejsca mokrą szmatką, żeby nie było widać plam.”

d1afj13

Innym elementem pokoju, który jest traktowany po macoszemu, są naczynia. Często są one jedynie opłukiwane w łazienkowym zlewie lub również przecierane szmatką, jeśli nie widać na nich śladów użycia. Lepiej skorzystać z jednorazowych, zapakowanych w foliowe woreczki kubków. Mimo że mniej atrakcyjne, to na pewno są czyste, a przede wszystkim - nieużywane. Warto też przed przygotowaniem herbaty zajrzeć do czajnika, czy nie czai się tam na nas kurz, brud czy kamień.

Łazienki hotelowe też stanowią nie lada wyzwanie. Pokojówki wkraczają do nich z przestrachem, bo goście zostawiają po sobie chlew, a klienci dla własnego zdrowia psychicznego nie powinni zbyt dokładnie sprawdzać czystości dotykanych powierzchni, a już na pewno - nie zaglądać pod wannę.

Pomysłowi goście
Klientów rezerwujących pokoje w najdroższych hotelach, nienagannie ubranych i dysponujących gotówką nie podejrzewa się raczej o zachowania rodem z rynsztoka. Jednak pozory mogą mylić. Jeden z gości eleganckiego obiektu położonego w centrum Sztokholmu zameldował się tylko na jedną noc i od razu zapłacił za pobyt. Rano, po wymeldowaniu, gdy pokojówka przyszła sprzątać jego pokój okazało się, że ściany były od dołu do góry wymazane fekaliami.

Sprawdzanie nienaruszonych banderol, kapsli czy korków na produktach hotelowych nie wydaje się być koniecznością, ale czasem warto zwrócić na to uwagę. Dlaczego? „Mieliśmy kiedyś gościa, który po opróżnieniu butelki whiskey z minibaru wypełnił ją moczem, zakręcił i… odstawił na miejsce”. Kiedy przychodzi się mierzyć z takimi odkryciami, zużyta bielizna czy wibrator w szufladzie nie robią już na nikim wrażenia.

d1afj13

Tylko dla ludzi o mocnych nerwach
Miejsca wyłącznie dla obsługi, do których goście nie mają wstępu stanowią często specyficzną atrakcję dla wyjątkowo ciekawych klientów. Najlepszym dowodem jest to, co przypadkowo znalazła pokojówka w jednym z amerykańskich hoteli. W pomieszczeniu gospodarczym powiesił się jeden z gości. Obsługa postarała się jednak, by ciało zostało bez rozgłosu wyniesione, a żaden z klientów nie zorientował się nawet, że doszło tam do takiego dramatu.

W innym hotelu ekipa sprzątająca pokój natrafiła na makabryczne znalezisko w łazience. Okazało się, że goszcząca tu kobieta poroniła w wannie i nic o tym nie wspominając obsłudze szybko się wymeldowała…

d1afj13

Nie przeszkadzać!
Dla ludzi, którzy niezbyt często goszczą w hotelach, ta informacja może się wydać lekko szokująca. Zawieszka „Nie przeszkadzać”, którą umieścimy na klamce oznacza, że nasz pokój nie zostanie posprzątany danego dnia. I każdego następnego, jeśli ustawicznie będziemy ją wywieszać. Obsługa hotelowa, zgodnie z naszym życzeniem, nie ruszy w pokoju niczego, zatem nie ma co narzekać, że nie mamy świeżych ręczników czy że skończyła się nam kawa

Tanio nie znaczy brudno?
Jak widać, wbrew pozorom drożej nie znaczy czyściej. Pokojówki mają wyznaczony czas sprzątania każdego pokoju, niezależnie od stanu w jakim on się znajduje. Dlatego nic dziwnego, że posprzątane są tylko widoczne miejsca, a te, gdzie zaglądamy rzadziej, są siedliskiem zarazków, a nierzadko także insektów. „Sprzątałam zarówno w hotelu, jak i w schronisku młodzieżowym – w tym drugim nie było żadnych limitów czasowych i było to najczystsze miejsce w jakim kiedykolwiek pracowałam”.

at/if

d1afj13

Podziel się opinią

Share
d1afj13
d1afj13