Życie na wysypisku
Wielu nie zdaje sobie sprawy, jak ważne jest umiejętne rozwiązanie sprawy segregacji i utylizacji odpadów. Część miast poprzez własną nieudolność, zmieniło się w ogromne wysypisko śmieci. Wokół nich wyrastają dzikie osiedla, które zamieszkują ludzie uznani przez społeczeństwo za margines. Zobacz najbardziej zanieczyszczone miasta świata.
Wielu nie zdaje sobie sprawy, jak ważne jest umiejętne rozwiązanie sprawy segregacji i utylizacji odpadów. Część miast poprzez własną nieudolność, zmieniło się w ogromne wysypisko śmieci. Wokół nich wyrastają dzikie osiedla, które zamieszkują ludzie uznani przez społeczeństwo za margines. Zobacz najbardziej zanieczyszczone miasta świata.
Bombaj, Indie
Bombaj o populacji 18 mln mieszkańców produkuje 8,5 ton śmieci dziennie. Miasto posiada jedynie otwarte wysypiska, które mogą być zagrożeniem dla zdrowia. W ich okolicy mieszka około pół miliona ludzi. Zapach jest nie do zniesienia, gdyż odpadki nie są segregowane. Władze wymyśliły doraźny sposób na śmierdzący problem - rozpylają nad nim... perfumy. Zapas specyfiku na 6-8 miesięcy kosztuje 114 tys. dolarów.
Baku, Azerbejdżan
Otoczony przez Iran, Gruzję, Rosję i Armenię, położony nad Morzem Kaspijskim, Azerbejdżan od dawna jest wydobywczym centrum ropy naftowej. W związku z tym mieszkańcy Baku, stolicy kraju, cierpią z powodu zagrożenia życia, które stwarzają zanieczyszczenia emitowane do powietrza z odwiertów naftowych. Miasto zamieszkuje niewiele ponad milion osób, jednak władze nie potrafią poradzić sobie z utylizacją odpadów. Wokół powiększających się z roku na rok wysypisk, rozrastają się koczownicze obozy zamieszkiwane przez najuboższą cześć społeczeństwa.
Dhaka, Bangladesz
Położony w południowej Azji, pomiędzy Birmą i Indiami, Bangladesz walczy z ciągłym zanieczyszczeniem wód. Korzystanie z niej może spowodować liczne choroby, a nawet śmierć. Tutejsza woda to prawdziwa tablica Mendelejewa. Codziennie fabryki i wytwórnie wylewają do rzek odpady chemiczne. Mieszkańcy miasta również uznali je za wygodne wysypiska śmieci.
Antananarywa, Madagaskar
Madagaskar, mieści się tuż przy południowo-wschodnim wybrzeżu Afryki na Oceanie Indyjskim. Znany jest dzięki unikalnej florze i faunie, często nawet określany jako ósmy kontynent. Niestety skutki ludzkiej ingerencji są już bardzo widoczne. Poza wyselekcjonowanymi dla oczu turystów miejscami, kryje się prawdziwe oblicze Antananarywa, stolicy kraju. Ogromne ubóstwo i brak zainteresowania ze strony władz losem mieszkańców, dają przerażającą prawdę o tym "raju na ziemi".
Mexico City, Meksyk
Mexico City, stolica Meksyku, boryka się z dwoma problemami. Pierwszym jest zanieczyszczenie powietrza spowodowane przez ogromną emisję ozonu do powietrza. Ze względu na położenie geograficzne mieszkańcy borykają się ze smogiem. Drugim problemem są śmieci. Stolica licząca ponad 20 mln mieszkańców produkuje około 20 tys. ton domowych śmieci dziennie. Władze nie są w stanie sprostać ich utylizacji.
Addis Abeba, Etiopia
W stolicy Etiopii, Addis Abebie, panują jedne z najgorszych warunków sanitarnych, zarówno na kontynencie afrykańskim, jak i na świecie. Brak odpowiednich programów opieki zdrowotnej, skutkuje wysoką umieralnością niemowląt i niską średnią długością życia. Zanieczyszczone ulice i ujścia wody pitnej, brak żywności i niestabilna sytuacja polityczna, zmuszają ludzi do życia w przerażających warunkach.
Bagdad, Irak
Niska jakość wody w Bagdadzie jest przyczyną przenoszenia się chorób. W 2007 roku kraj nękany był epidemią cholery. Organizacja Narodów Zjednoczonych zwraca również uwagę na zanieczyszczenie powietrza, spowodowane spalaniem oleju. W kraju ogarniętym wojną nikt nie dba o problemy utylizacji śmieci. Na ulicach co kilkadziesiąt metrów piętrzą się góry odpadów, które wpisały się już w krajobraz miasta.
Moskwa, Rosja
Moskwa tonie w śmieciach, gdyż nie ma ich gdzie składować. Wysypiska, które zajmują już 5 tys. ha, są przepełnione. Co roku mieszkańcy rosyjskiej stolicy produkują 5 mln ton śmieci, do tego dochodzi jeszcze około 18 mln ton wytwarzanych przez przemysł. Według szacunków, miejsca na odpadki wystarczy jeszcze na góra cztery lata. Jeżeli władze nie podejmą odpowiednich kroków, najdroższe miasto świata zacznie przypominać Bombaj, czy Kair.