Bon turystyczny. Prezydent ogłosił zmiany
Wszystko wskazuje na to, że bon turystyczny 1000+ zamieni się w wakacyjne 500+ na każde dziecko. Uruchomienie bonu w takiej wersji jeszcze w te wakacje ogłosił w sobotę prezydent Andrzej Duda. Zapewnił, że o szczegółach programu będzie mówił w kolejnych dniach, ale rozwiązanie jest już praktycznie gotowe.
08.06.2020 | aktual.: 08.06.2020 13:29
Miał być 1000 zł na wakacje dla osób zatrudnionych na umowę o pracę, a będzie 500 zł na wakacje na każde dziecko. Tak wynika z zapowiedzi prezydenta Andreja Dudy, który decyzję ogłosił w weekend. - Bon turystyczny będzie emitowany jak 500+. To będzie 500 zł, które trafi do polskich rodzin na każde dziecko, na potrzeby wypoczynku turystycznego - na wyjazdy, kolonie, wczasy. Wszystko z tym związane - powiedział w sobotę prezydent Andrzej Duda, podczas wiecu wyborczego w Stalowej Woli.
Bon turystyczny - zmiany
Wicerzecznik PiS Radosław Fogiel wyjaśnił szczegóły projektu w Polsat News. Jak podkreślił, w zmianie chodzi o to, żeby przede wszystkim z bonu mogły skorzystać rodziny z dziećmi. - Dlatego decyzja zapadła taka, że idziemy tym tropem, co 500 plus - powiedział.
Jak relacjonuje PAP, Radosław Fogiel podkreślił, że wydatki państwa związane z walką z kryzysem wywołanym pandemią koronawirusa wynoszą prawe 30 mld zł. - W ramach tego była możliwość takiego bonu - zaznaczył. Dodał również, że zapowiedziany bon ma wesprzeć nie tylko rodziny, ale także polską turystykę, która generowała 6 proc. polskiego PKB. Polityk zaznaczył, że proponowany bon jest elementem "Planu Dudy", mającego pobudzić rozwój i pozwolić wyjść polskiej gospodarce z zapaści.
Fogiel oświadczył, że wszystko wskazuje na to, że polskie rodziny będą mogły skorzystać z bonu już podczas tegorocznego urlopu. - Jesteśmy dobrej myśli i naprawdę mamy nadzieję, że już w te wakacje będzie można skorzystać z wakacji u polskich przedsiębiorców, w polskiej agroturystyce, czy innych miejscach właśnie z tym bonem 500 plus - przekonywał.
Bon turystyczny - 500 zł zamiast 1000 zł
W rozmowie z Money.pl wiceminister rozwoju Andrzej Gut-Mostowy podkreślił, że w pierwotnej wersji rząd zakładał udział pracodawców w finansowaniu bonów. 900 zł miało wyłożyć państwo, a 100 zł pracodawca. Minister uważa, że to pójście na rękę przedsiębiorcom. - Nie można dyskutować, dlaczego 500 zł, a nie 1000 zł czy więcej. To wynika z możliwości budżetowych oraz tego, że mogą pojawić się jeszcze inne formy wsparcia branży turystycznej - stwierdził.
Dodał też, że jest zwolennikiem obecnego rozwiązania. - Nie będzie kryterium zamożności Polaków, tylko kryterium demograficzno-rodzinne. To bardzo słuszne podejście do tego tematu, namawiałem do tego - mówił w rozmowie z Money.pl wiceminister Gut-Mostowy.
Źródło: PAP/Money.pl