Trwa ładowanie...
d45etpj

Djerba. Tunezja. Wyjątkowe graffiti. Zapomniana wioska odzyskała blask

Odkąd sięgam pamięcią, zawsze pociągały mnie rysunki na murach, tajemne znaki, którymi każde miasto przemawia do człowieka, odwołuje się do jego wyobraźni, a potem zastyga w niej pod postacią wspomnień. Dlatego wyruszyłam do Afryki. Tam znajduje się Djerba w Tunezji. Artyści na murach w zapomnianej wiosce stworzyli graffiti.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Jedna z prac, która powstała w ramach projektu Djerbahood
Jedna z prac, która powstała w ramach projektu Djerbahood (Getty Images)
d45etpj

Szukam ich wszędzie, dokądkolwiek bym nie pojechała, a mój Instagramowy profil pełen jest ulicznej twórczości. Za każdym rysunkiem kryje się przecież jakaś historia, przekaz dla wtajemniczonych, który pokazuje nam, że miasta to nie tylko domy i ulice, ale również to, co ludzie w nich po sobie pozostawią.

I tak oto, z wakacyjnych fotek koleżanki, dowiedziałam się, że na Djerbie istnieje Erriadh - całe miasteczko pełne kolorowych, precyzyjnie wykonanych rysunków. "Muszę tam pojechać!" - zawołałam i zaczęłam szukać o nich informacji, zastanawiać się, kto i dlaczego postanowił zająć się taką twórczością, by wreszcie odnaleźć projekt Djerbahood.

Tunezja na ogół kojarzy się z drinkami pod palmą, hotelami z opcją all inclusive, natrętnymi sprzedawcami na bazarach albo z wakacyjnymi podrywaczami marzącymi o dostaniu się do Europy. Wielu przyjezdnych zupełnie nie utożsamia jej z zabytkami, bogatą historią, pięknem miejsc i krajobrazów.

d45etpj

Zobacz też: Tunezja - odkryj tamtejszą kulturę

Projekt Djerbahood powstał po to, by przybliżyć cudzoziemcom mniej znane oblicze kraju. Jego twórcy zaplanowali rewitalizację jednej z wielu zapomnianych wiosek, odległej od strefy turystycznej, a ich pomysł skupił się wokół tego, by na ścianach tamtejszych domów umieścić kolorowe murale tematycznie związane z Tunezją.

d45etpj

Koordynatorem przedsięwzięcia został Mehdi Ben Cheikh, lokalny artysta od dawna kojarzony z twórczością uliczną. Z jego inicjatywy, latem 2014 r. na Djerbę zjechało ponad 150 grafficiarzy z całego świata, w tym także i z Polski, po to, by pozostawić w Erriadh swoje prace nawiązujące do lokalnych wierzeń i symboli. Nikt nie spodziewał się, że projekt przyciągnie tłumy zwiedzających, a zdjęcia ściennych obrazów obiegną cały świat.

   Getty Images

Przed przylotem na Djerbę długo przygotowywałam się do wizyty w Erriadh. Szukałam rysunków w sieci, zapisywałam je w telefonie, tworząc coś w rodzaju mapy. Dobrze, że to zrobiłam, bo z relacji moich związanych z Djerbą znajomych wynikało, że dotarcie do niektórych murali wcale nie jest proste. Szybko okazało się, że mieli rację. Tuż po wyjściu z taksówki pomyślałam, że przez pomyłkę trafiłam na zwyczajną tunezyjską wioskę. Główna ulica, kilka podrzędnych knajpek (w tym jedna z najpyszniejszym jedzeniem na wyspie), parę małych sklepików i w zasadzie tyle. Żadnych rysunków, nic, co wskazywałoby na to, że trafiłam w odpowiednie miejsce.

d45etpj

Dzięki w miarę przyzwoitej znajomości dialektu tunezyjskiego dowiedziałam się, gdzie usytuowana jest synagoga, z której również zasłynął Erriadh, a potem wystarczyło już po prostu pokazać telefon, by zostać pokierowanym we właściwą stronę. Przede wszystkim nie jest prawdą to, co można przeczytać w większości wzmianek prasowych: że obrazy powstawały wyłącznie na ścianach budynków. Wiele z nich znajduje się na drzwiach, bramach, skrzynkach pocztowych czy w ruinach domów, część pochowana jest w najdalszych zaułkach.

Nieocenioną pomocnicą w poszukiwaniach okazała się córka mojego partnera – znalazła nawet te obrazki, na obejrzenie których niemal straciłam nadzieję.

   Getty Images

Spacerując po Erriadh i oglądając kolejne rysunki, można zauważyć, że naprawdę przeważa wśród nich tunezyjska symbolika. Choć artyści zaangażowani w projekt Djerbahood pochodzili z różnych części świata, ich prace są ściśle związane z Tunezją.

   Getty Images

Na ponad 250 rysunkach stworzonych w ramach projektu, pojawiają się postacie kobiet i mężczyzn w typowych dla Djerby ubraniach, arabskie ornamenty, motywy znane z orientalnych baśni. Przedsięwzięcie musiało być spektakularne – do stworzenia graffiti użyto 4500 pojemników sprayu. Urzeka precyzja wykonania, staranny dobór kolorów, niesamowita wręcz inwencja twórcza.

   Getty Images

Chcąc nie chcąc, Erriadh zmieniło się w olbrzymią uliczną galerię, tak ciekawą, że aż żal opuszczać to miejsce. Szkoda tylko, że nikt nie konserwuje takich pięknych prac ani nie dba o to, żeby je ocalić. Część bezpowrotnie zniknęła lub wyblakła w ostrym tunezyjskim słońcu, inne zostały z konieczności zniszczone przez samych mieszkańców – ktoś musiał wymienić drzwi, zardzewiałą bramę, rozebrać stare ogrodzenie, gdzie indziej mural zasłoniły rozrastające się krzewy. W miejsce starszych obrazów wciąż powstają nowe, a tradycja tworzenia ściennych rysunków rozniosła się już po całej wyspie, nic jednak nie pomoże przezwyciężyć rozczarowania, że zniknęło coś, co akurat bardzo chciało się obejrzeć i uwiecznić na zdjęciu.

   Getty Images

Spacer po Erriadh to niezwykła uczta dla oczu i dla wyobraźni. Ciężko stamtąd wyjść, łatwo natomiast o to, by zaplanowana na krótko wycieczka zamieniła się w całodzienną wyprawę. Jeśli jednak ma się ochotę na więcej, warto przejechać się po całej wyspie. Ścienne rysunki można znaleźć w Houmt Souk uznawanym za główne miasto Djerby (słowo "miasto" jest tu zdecydowanie na wyrost), a na fali zainteresowania uliczną twórczością, ozdobione zostały również niektóre przystanki autobusowe czy wnętrza kawiarenek. Zamysł twórców projektu Djerbahood niewątpliwie zakończył się sukcesem – Djerba stała się tunezyjskim centrum graffiti, a prace, jakie można podziwiać w tej chwili już niemal w każdym jej zakątku, są unikatowe i współtworzą niepowtarzalny klimat tego miejsca.

d45etpj

Polecamy najnowszy numer magazynu: mojaharmoniazycia.pl.

   mojaharmoniazycia.pl

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

d45etpj

Podziel się opinią

Share

d45etpj

d45etpj