Trwa ładowanie...

Drzwi do raju. Jak pojechać do Tajlandii w czasie pandemii?

Nareszcie! Po ponad roku Tajlandia otworzyła wyspę Phuket, zwaną perłą Morza Andamańskiego, dla turystów z zagranicy. Tylko jak dostać się do raju? I czy jest tam bezpiecznie?

Share
Po przylocie na Phuket trzeba poddać się testowi PCR na lotnisku, potem po 5 dniach i ponownie po 12 (fot. WP)
Po przylocie na Phuket trzeba poddać się testowi PCR na lotnisku, potem po 5 dniach i ponownie po 12 (fot. WP)
d4aanwk

To miał być mój pierwszy wyjazd zagraniczny, odkąd w marcu 2020 r. wprowadzono lockdown. Wtedy wracając z ostatniego służbowego wyjazdu, udało mi się wylądować w Polsce dosłownie na 3 dni przed zamknięciem granic. Kto wtedy mógł wiedzieć, że to wszystko potrwa tak długo? Letnie otwarcie na zagraniczne podróże trwało tak krótko, że nie wszyscy zdążyli nacieszyć się turkusową wodą i palmami, pandemia trwała w najlepsze przez resztę 2020 r.

Rajska wyspa Phuket brzmiała jak nagroda po tylu miesiącach bez zagranicznych podróży. Dlaczego właśnie ona? Tajlandia 1 lipca rozpoczęła swój eksperymentalny program "Sandbox Phuket", sposób na powitanie w swoich granicach zagranicznych turystów. I - nie ma co owijać w bawełnę – sposób na reanimację gospodarki. Turystyka to drugie (po rolnictwie) najważniejsze źródło dochodów Tajów, turyści w kraju to być albo nie być.

Jak się dostać do Tajlandii?

Już na lotnisku w Polsce zostaniemy poproszeni o komplet dokumentów, dzięki którym będziemy mogli wsiąść na pokład samolotu. Co jest nam potrzebne?

  • tzw. paszport COVID,
  • udokumentowana rezerwacja z hotelu uczestniczącego w programie "Sandbox Phuket",
  • negatywny wyniku testu PCR wykonany nie wcześniej niż 72 godziny przed wylotem (w języku angielskim),
  • formularz T.8 z danymi o stanie zdrowia i numerze lotu,
  • pozwolenie na pobyt w Tajlandii (maksymalnie przez 30 dni).
Źródło: WP
Przed przylotem na Phuket trzeba dopełnić kilku niezbędnych formalności. Brak jednego dokumentu przekreśli naszą podróż.

Jak uzyskać ten ostatni dokument? Na stronie www należy aplikować o pozwolenie (wydanie go zajmuje kilka dni, ale nigdy nie czekajmy na ostatnią chwilę). By je uzyskać, należy wysłać: skan paszportu, skan paszportu COVID, dowód na wykupienie specjalnego ubezpieczenia za 150 dolarów (ma ono pokryć koszty ewentualnego pobytu w szpitalu, jeśli zachorujemy w Tajlandii).

d4aanwk

Gdy zbierzemy (i wydrukujemy) wszystkie te dokumenty, będziemy mieć negatywny wynik testu PCR i przebędziemy te daleką podróż, na lotnisku Phuket czeka nas kolejny test PCR. Płaci za niego hotel, w którym się zatrzymujemy. Hotel także zapewnia transport z lotniska, bo od chwili pobrania wymazu do wyniku testu (kilka godzin) nie możemy poruszać się poza hotelem. Ponowny test czeka nas znowu po 5 i 12 dniach podróży.

Źródło: WP
Na Phuket trzeba wjechać z negatywnym wynikiem testu PCR wykonanego nie wcześniej niż 72 godziny przed podróżą. Kolejny wymaz zostanie pobrany na lotnisku zaraz po przylocie.

Tajlandia? Raj!

Czy Tajlandia warta jest tylu skomplikowanych procedur? Każdy, kto ją raz odwiedził, zakrzyknie "tak!". Moje wątpliwości odeszły w niepamięć przy pierwszym spotkaniu z niezwykle przyjaznymi, uprzejmymi i serdecznymi Tajami, którzy na wyspie witają nas z otwartymi ramionami.

- Chcę, byś czuła, że to twój dom – mówi mi Prachoom Tantiprasertuk, wiceprezes sieci Dusit, w tym Dusit Thani Laguna, pięciogwiazdkowego resortu, który otrzymał znak SHA+. Ten symbol oznacza, że może przyjmować turystów z programu "Sandox Phuket".

d4aanwk

Jakie warunki musi spełnić miejsce, by otrzymać ten znak? Musi zachować wysokie standardy bezpieczeństwa, a min. 80 proc. załogi musi być zaszczepiona.

A co ważne, kolejność szczepienia obywateli Tajlandii nie jest powiązana z grupami wiekowymi (jak np. w Polsce). Dawki wysyłane są do kolejnych prowincji. Pierwszą z nich jest właśnie Phuket, która ma być bezpieczną oazą dla także zaszczepionych turystów z innych krajów.

Źródło: WP
Maski, kontrola temperatury, kurtyny dezynfekcyjne to tutaj powszechny widok.

Ta dbałość o bezpieczeństwo jest tu widoczna na każdym kroku. To nie jest polski kurort, gdzie maski podczas spaceru po tłumnej promenadzie są abstrakcją. Ba! W ilu sklepach czy kinach widzimy osoby nie przejmujące się tym przepisem? W Tajlandii jest zgoła inaczej.

Przed wejściem do obiektu turystycznego należy przyłożyć dłoń do czujnika temperatury, w niektórych miejscach przejść przez kurtynę dezynfekcyjną. Maski w pomieszczeniach są absolutnie nakazane i każdy do tego nakazu się stosuje. Tego kraju zwyczajnie nie stać na kolejne wzrosty zakażeń, a wyspa Phuket po prostu musi być oazą dla turystów, ratunkiem dla gospodarki.

Tajlandia na wakacje 2021. Czy zjemy dobrze i tanio?

Chcą zapomnieć o pandemii

W pięknym hotelu Dusit jest zaledwie kilkanaście procent obłożenia, luksusowe wille z basenami czekają na gości, po plaży przechadza się mała grupka turystów. Prachoom Tantiprasertuk, mówi, że ze łzami w oczach po tylu miesiącach pustki patrzyła na kąpiących się na basenie gości. Jej hotel w końcu ożył.

Źródło: WP
Na Phuket nie brakuje pięciogwiazdkowych resortów, hoteli i apartamentów. Przy rezerwacji najważniejsze, by pamiętać, że obiekt musi posiadać znak SHA+

Michel Zitek, menadżer z pięciogwiazdkowego resortu Angsana, opowiada o najgorszej nocy sylwestrowej, tej żegnającej 2020 rok: "Siedziałem sam z ochroniarzem w pustym hotelu". Pokoje z wejściem do basenu i piętrowe apartamenty wciąż czekają na gości. Ceny? Od ok. 300 zł za dobę.

d4aanwk

O wiele więcej przyjdzie nam zapłacić za bajeczne wręcz gliniane domki na zboczu otoczone dżunglą, każdy z nich ma swój prywatny basen, jest częścią resortu Keemala, a koszt jednej nocy to ok. 2 tys. zł.

Na szczęście miejsca, w których turyści mogą jeździć na  słoniach, znikają z roku na rok. Zastępują je sanktuaria, w których można opiekować się tymi pięknymi zwierzętami. WP
Na szczęście miejsca, w których turyści mogą jeździć na słoniach, znikają z roku na rok. Zastępują je sanktuaria, w których można opiekować się tymi pięknymi zwierzętami. Źródło: WP

Czas próby

Program "Sandbox Phuket" trwa od początku lipca. Od tego czasu Phuket odwiedziło kilkanaście tysięcy turystów. Prawdziwy test tego, czy ludzie wrócą do Tajlandii, nadejdzie w wysokim sezonie. Dla tego kraju wypada on między październikiem i majem, gdy morze jest spokojne, a pogoda wręcz wymarzona.

Hotele i rajskie plaże są na to gotowe. Ludzie i gospodarka tylko na to czekają. Wy nie traćcie czasu - jedźcie do Tajlandii!

Wyspa Phuket WP
Wyspa PhuketŹródło: WP
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d4aanwk

Podziel się opinią

Share

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d4aanwk
d4aanwk