Trwa ładowanie...

Policjanci z komisariatu rzecznego nie tylko pomagają turystom. Są nietypowe interwencje

- Interweniujemy zazwyczaj, gdy zagrożone jest ludzkie życie, ale spotykamy się też z nietypowymi zgłoszeniami, np. że łoś jest w wodzie i trzeba go ratować, albo ktoś widział płynącego pod prąd węża, a okazało się, że to bóbr - mówi asp. szt. Marcin Zawadzki z komisariatu rzecznego policji w Warszawie.

Share
Policja rzeczna na Wiśle w Warszawie Policja rzeczna na Wiśle w Warszawie Źródło: Adobe Stock, fot: OlekAdobe
d26dg1o

Jak powiedział w rozmowie z PAP aspirant sztabowy z komisariatu rzecznego policji w Warszawie najwięcej interwencji mają na Jeziorze Zegrzyńskim. - Najczęściej spotykamy się z zagrożeniami ze strony motorowodniaków, którzy zbyt blisko podpływają, szczególnie na skuterach, do plaż - przekazał Zawadzki. Dodał przy tym, że są to głównie interwencje prewencyjne.

- Zdecydowanie mniej mamy interwencji na Wiśle, ale ich ciężar gatunkowy jest zdecydowanie wyższy. Są to najczęściej interwencje, gdzie bezpośrednio zagrożone jest życie ludzkie, gdzie ktoś przeceni swoje umiejętności - wszedł do wody, chciał przepłynąć Wisłę i niestety, nie dał rady. Wtedy musimy interweniować - poinformował.

Jezioro Zegrzyńskie WP Turystyka
Jezioro Zegrzyńskie Źródło: WP Turystyka, fot: Hanna Szczypiór

Nietypowe interwencje. "Zgłoszenia, że płyną jakieś dzikie zwierzęta"

Jak wskazał policjant, oprócz interwencji związanych z ratowaniem życia, funkcjonariusze z komisariatu rzecznego spotykają się też z nietypowymi sytuacjami. - Często otrzymujemy zgłoszenia, że płyną jakieś dzikie zwierzęta, na przykład dzik lub łoś, są w wodzie i trzeba je ratować - podał.

d26dg1o

- W przypadku łosia tutaj mój apel do wszystkich osób, które widzą takiego zwierzaka - dajmy mu spokój. To jest zwierzę przystosowane do tego, żeby być w wodzie. Pływa zdecydowanie lepiej od człowieka. Jeżeli będziemy go płoszyć, do niego podchodzić gwarantuje, że on sam wyjdzie w bezpiecznym miejscu i na pewno da sobie radę. Kiedy zaczniemy do niego podchodzić, krzyczeć, klaskać, cokolwiek robić, to on może wpaść w panikę, wtedy faktycznie może stanowić zagrożenie dla nas i również dla siebie - tłumaczył. Dziki też są świetnymi pływakami.

Nie tylko dziki i łosie. "Widziała węża płynącego pod prąd"

Asp. sztab. Marcin Zawadzki dodał, że były też zgłoszenia dotyczące nietypowych zwierząt. - Osobiście byłem na jednej z takich interwencji po zgłoszeniu od pani, która w okolicach Góry Kalwarii stała na moście i widziała węża płynącego pod prąd. Policjanci przybyli na miejsce i stwierdzili, że był to bóbr - tłumaczył.

Funkcjonariusz zapamiętał też zgłoszenie w sprawie ucieczki foki z warszawskiego zoo. Miała ona pływać w Wiśle. - Również w tym przypadku był to bóbr, ale interwencja została odnotowana - dodał.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wielkopolska zamiast morza i gór. Dlaczego warto tam pojechać?

d26dg1o
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d26dg1o