Trwa ładowanie...

Samolot do Krakowa tańszy niż bus z lotniska do Olsztyna. Kuriozum?

Podróżowanie samolotem jest znacznie szybszą opcją transportu niż autobus czy samochód. Okazuje się również, że może być dużo tańsze. Jeden z pasażerów zapłacił dwa razy więcej za przejazd busem z portu lotniczego Olsztyn-Szymany do centrum Olsztyna niż za sam lot samolotem z Krakowa.

Lot Ryanair tańszy niż przejazd 60 km busemLot Ryanair tańszy niż przejazd 60 km busemŹródło: Adobe Stock, fot: Andrey_Sarymsakov_SARYMSAKOVSTUD
d2slx3q
d2slx3q

"W niedzielę, 16 października, zachęcony tanim biletem linii lotniczych Ryanair, wybrałem się z Krakowa do Olsztyna. Przelot między stolicami dwóch województw kosztował mnie 25 zł. Czas przelotu to zaledwie 50 minut" - czytamy w artykule opublikowanym przez "Rynek Lotniczy". Z kolei pokonanie busem zaledwie 60 km z lotniska do centrum Olsztyna kosztowało aż 50 zł. Co więcej, mężczyzna dodaje, że rozkład odjazdów ze stacji przy porcie lotniczym nie jest w ogóle skorelowany z godzinami lotów.

Drogie busy są koniecznością

Bilet za przejazd na trasie między lotniskiem w Szymanach a dworcem autobusowym w Olsztynie kosztuje 50 zł, a czas przejazdu wynosi około godziny. Zaledwie 10 minut krócej trwa lot z Krakowa, który jest aż dwa razy tańszy, a podróżni pokonują około 500 km.

Niestety, aby dostać się z portu lotniczego w Olsztynie do centrum miasta, trzeba skorzystać z drogiego przejazdu busem prywatnej firmy, bowiem szynobus z lotniska jeździ tylko raz dziennie i to w absurdalnych godzinach. Wcześniej rozkład Polregio był dostosowany do godzin przylotów i odlotów. Natomiast teraz podróżny, który w poniedziałek leci LOT-em do Krakowa lub Ryanairem do Londynu-Stansted, musi czekać na lotnisku ponad siedem godzin, jeśli chce skorzystać z tańszego szynobusa.

Samolot zamiast busa

Samoloty wydają się więc tańszą i lepszą formą transportu. Jednakże Ryanair na początku listopada zawiesi loty do Krakowa i Wrocławia. Rejsy łączące stolicę Małopolski i województwa warmińsko-mazurskiego zostaną przywrócone, dopiero kiedy zacznie obowiązywać letni rozkład lotów.

d2slx3q

W niedzielnym rejsie z Krakowa do Olsztyna wypełnionych było jedynie połowa miejsc - leciało więc około 80 osób. Autor artykułu, który podzielił się swoją historią, do Krakowa wrócił na pokładzie bombardiera Q400 należącego do PLL LOT. Ten bilet był już droższy i kosztował 150 zł, a zajętych było jedynie 19 miejsc.

Źródło: "Rynek Lotniczy"

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Mandoria. Największy w Polsce park rozrywki "pod dachem"

d2slx3q
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d2slx3q