Trwa ładowanie...

Tłumy na stokach i w zakopiańskim szpitalu. "Coś strasznego"

Ferie zimowe to czas kiedy na stokach jest najwięcej narciarzy. Co za tym idzie, wzrasta też liczba wypadków i doznawanych urazów. W efekcie SOR zakopiańskiego szpitala pęka w szwach.

Share
Zakładanie gipsu (zdjęcie ilustracyjne) Zakładanie gipsu (zdjęcie ilustracyjne) Źródło: Adobe Stock, fot: Rafael Ben-Ari/Chameleons Eye
d308svf

Ferie przyciągnęły na Podhale tłumy turystów. Znakomite warunki narciarskie powodują, że w wielu miejscach narciarzy jest naprawdę dużo. Co więcej, zimowy wypoczynek rozpoczynają właśnie uczniowie z województwa mazowieckiego, więc prawdziwa kulminacja - zdaniem wielu - ma dopiero nastąpić.

Jak się okazuje, kontuzjowani miłośnicy białego szaleństwa muszą uzbroić się w cierpliwość, bo zakopiański SOR przeżywa prawdziwe oblężenie.

- Praktycznie obserwujemy więcej osób od kilku tygodni. Dużo ludzi przyjeżdża do Zakopanego już od świąt i sylwestra. Sezon mamy nieustanny od ostatnich tygodni. Średnio dziennie przyjmujemy 50-70 osób na SOR ortopedycznym. W najbliższym czasie, co pokazuje doświadczenie, spodziewamy się, że pacjentów będzie więcej, ponad 100 osób dziennie. Dotyczy to okresu ferii warszawskich. Wtedy jest najwięcej ludzi, a co za tym idzie także i pacjentów - mówi w rozmowie z "Gazetą Krakowską" Anna Orzechowska, kierująca oddziałem ratunkowym w Zakopanem.

d308svf

Zakopiański SOR oblężony. Nawet kilka godzin czekania

Ze względu na wysoką liczbę pacjentów czas oczekiwania na przyjęcia to nawet kilka godzin. - Trzeba tam swoje odstać. Ja ostatnio musiałam tego doświadczyć, gdy córka skręciła sobie nogę w czasie jazdy na nartach. Spędziłam w szpitalu pięć godzin. Myślałam, że się nie doczekam na wizytę u lekarza, a potem na prześwietlenie nogi. Coś strasznego - tłumaczy w rozmowie z "GK" pani Magda.

Jednak jak tłumaczy Anna Orzechowska, długie oczekiwanie dotyczy przede wszystkim osób z niewielkimi i niegroźnymi urazami. Te przywożone przez TOPR czy będące w stanie zagrożenia życia są zaopatrywani w pierwszej kolejności.

Ponad 500 wypadków na trzech stokach

Z danych zakopiańskiej placówki wynika, że urazy, z którymi zgłaszają się narciarze, najczęściej dotyczą nóg. W przypadku snowboardzistów to raczej złamania rąk czy wybite barki.

d308svf

Jak informuje TOPR, od początku grudnia do połowy stycznia na stokach, które zabezpiecza (Kasprowy Wierch, Kotelnica Białczańska oraz z górna Gubałówka) doszło do niemal 500 wypadków.

Źródło: "Gazeta Krakowska"

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Jak nie korzystać z wyciągu narciarskiego? Zabawne nagranie ze Stacji Czarny Groń w Małopolsce

d308svf
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d308svf
d308svf