Trwa ładowanie...

Wakacje w Turcji. W tym kraju trzeba umieć się targować

Turcja nie od dziś kusi Polaków pogodą, cenami, atrakcjami turystycznymi oraz hotelami z bogatą ofertą all inclusive. Właśnie dlatego nasi rodacy tak bardzo ją kochają. Atrakcji jest tutaj co nie miara, ale nie warto kusić się na pierwszą znalezioną ofertę, bo różnice w cenach mogą być ogromne, o czym sama miałam okazję się przekonać.

Rejs u wybrzeży Alanyi to nie tylko relaks i lenistwo, ale też zapoznanie się z przybrzeżnymi zabytkami tego miejscaRejs u wybrzeży Alanyi to nie tylko relaks i lenistwo, ale też zapoznanie się z przybrzeżnymi zabytkami tego miejscaŹródło: Adobe Stock, fot: oleg_p_100
d321ner

Alanya to malowniczo położony kurort turystyczny Turcji. Kusi uwodzicielskimi plażami, doskonałą infrastrukturą turystyczną, urokliwym skalnym wybrzeżem, a także imponującymi zabytkami, dlatego tutaj bez wątpienia każdy znajdzie coś dla siebie.

Dla młodych, stawiających na nocne życie, nie brakuje różnorodnych przyportowych dyskotek, zaś na obrzeżach miasta, z dala od zgiełku, znaleźć można szeroką ofertę kurortów rodzinnych. Tutaj skorzystać można również z całej masy zorganizowanych wycieczek - zajmują się tym polskie biura podróży, u których już przed wyjazdem do Turcji, bądź w trakcie, można zakupić wycieczkę, ale także lokalni przedsiębiorcy. My zdecydowaliśmy się na odrobinę lenistwa, a przy tym zwiedzenie Alanyi z poziomu wody - wybraliśmy się więc na rejs jachtem u jej wybrzeży.

Warto wybierać lokalsów

Nawet w czasie wakacyjnego urlopu warto mieć się na baczności, bo za taką samą atrakcję turystyczną można słono przepłacić, a zdecydowanie nie warto.

d321ner

Jak się okazało, ceny w polskich biurach podróży są znacznie wyższe od lokalnych, dlatego postanowiliśmy skorzystać z usług tutejszej firmy. Za rejs prywatnym jachtem, który trwał cztery godziny, nie wliczając w to czasu transferu z hotelu do portu w Alanyi i z powrotem, zapłaciliśmy po 40 euro od osoby (ok. 195 zł). Oczywiście w Turcji podstawą jest targowanie się. Tutejsi przedsiębiorcy nie odbierają tego, jako irytującego zachowania konsumentów, ale upowszechnioną normę. Pierwotna cena, którą zaproponował lokalny organizator wycieczek za rejs dla 14 osób wyniosła 600 euro (prawie 2900 zł). Udało się wynegocjować kwotę satysfakcjonującą dla obu stron - 560 euro (ok. 2700 zł).

Cena ta obejmuje przejazd z hotelu do portu w Alanyi i z powrotem, czterogodzinny rejs prywatnym jachtem, posiłek na statku, napoje bezalkoholowe, pływanie w morzu, niezapomniane widoki, a przy odrobinie szczęście można nawet zobaczyć delfiny. Za ten sam pakiet atrakcji, wzbogacony jedynie o lodowy deser, w jednym z polskich biur podróży musielibyśmy zapłacić horrendalnie wysoką cenę - ponad 2 tys. euro (9600 zł). Oczywiście oni również byli skorzy do targowania, ale cena wciąż była nieporównywalna z lokalnym organizatorem. Z kolei inne polskie biuro podróży w ogóle nie było w stanie zaoferować rejsu dla grupy większej, niż 12 osób. Wnioski z tego płynął dwa - będąc na wakacjach za granicą warto wspierać lokalnych przedsiębiorców, a w Turcji nie tylko można, ale nawet trzeba się targować.

Źródło: WP
Port w Alanyi

Niezapomniane wrażenia

"Tu jest jakby luksusowo" - zapewne pomyślała każda z 14 osób wsiadających na jacht. I nie bez powodu, bo nie codziennie można spędzić cztery godziny na prywatnej łodzi w tak malowniczej scenerii, słuchając swojej ulubionej muzyki, z dala od zgiełku i tłoku, rozpieszczając wzrok niezapomnianymi widokami.

d321ner

- Prywatny jacht i super muza, po prostu bajka - krótko i treściwie wycieczkę skomentował zadowolony turysta Marcin. - Najlepszy dzień na wakacjach.

Rejs to nie tylko błogie lenistwo, ale także poznanie namiastki historii, bowiem z łodzi podziwiać można tureckie zabytki. Widzimy m.in latarnię morska, Kizil Kule Meydan, czyli historyczną wieżę, uważaną za jeden z symboli miasta oraz Alanya Tersanesi - średniowieczną stocznię, która znajduje się u podnóża twierdzy w Alanyi.

Stocznia od strony morza posiada pięć doków i ma ponad 55 m długości. Budowla nie przypadkowo powstała po najbardziej nasłonecznionej stronie półwyspu. Chciano w ten sposób maksymalnie wykorzystać światło dzienne przy budowie statków. O takich ciekawostkach informuje nas sternik, który dodatkowo zabawia np. prowadząc w czasie postoju taniec "macarena". Organizatorzy, bardzo starają się, aby czas upłyną nam wesoło i przyjemnie. Po wznowieniu ruchu turystycznego po pandemii COVID-19 chcą nadrobić straty i jak najlepiej zadbać o turystów, aby ci chętnie do nich wracali.

Źródło: WP
Widok z jachtu na Alanya Tersanesi

W czasie wycieczki podpływamy także do wydrążonych w skałach jaskini znajdujących się niedaleko Kleopatra Havuzu Golu i oczywiście malowniczych plaż. Sternik pokazuje miejsca, z których najczęściej szaleńcy skaczą do wody, z wysokości nawet 5 m. Z jachtu można także podziwiać wielki napis "I love Alanya" umieszczony na wzgórzu, przez turystów nazywany tureckim Hollywood, z powodu zasadnego skojarzenia z napisem w stolicy kinematografii w USA.

Widok z jachtu na wzgórze z wielkim napisem, przypominającym ten w Hollywood WP
Widok z jachtu na wzgórze z wielkim napisem, przypominającym ten w HollywoodŹródło: WP

Gratka dla fanów adrenaliny i smakoszy

Jedną z wielu zalet wyboru zwiedzenia wybrzeża Alanyi z jachtu jest oczywiście prywatność, w tym także możliwość wyboru miejsca, w którym chcemy popływać. Nasza łódź zatrzymywała się kilkakrotnie, a chętni mogli skorzystać z kąpieli morskiej na głębokości nawet ponad 5 m. Odważniejsi wykonywali skoki do wody ze specjalnego podestu oraz próbowali swoich sił na desce surfingowej. Pływanie na otwartym morzu to nieporównywalne doświadczenie w stosunku do kąpieli w wyznaczonych miejscach przy plaży. Po prostu trzeba to przeżyć.

d321ner

Za dodatkową opłatą, która faktycznie trzeba przyznać, że nie jest niska, fani ekstremalnych emocji mogli skorzystać z innych atrakcji, takich jak skutery wodne czy parasailing.

Cennik sportów wodnych WP
Cennik sportów wodnychŹródło: WP

- Najlepsze, a jednocześnie najgorsze 10 minut w życiu - powiedział z uśmiechem na twarzy Filip, który zszedł ze skutera wodnego. Za przejażdżkę, trwającą 10 minut dla dwóch osób trzeba było zapłacić 50 euro (ok. 240 zł). Cena wysoka, ale jedno jest pewne - emocje są ogromne i niezapomniane.

W cenę rejsu wliczony jest także posiłek. Podczas gdy my zażywaliśmy kąpieli morskich, obsługa przygotowała obiad - grillowane mięso i warzywa, makaron, surówki i pieczywo, a na deser arbuza. Jedzenia bez problemu wystarczyło dla całej grupy.

d321ner

Do pełni szczęścia brakowało nam tylko zobaczenia obiecanych delfinów. Każdy z nadzieją ich wypatrywał, ale niestety, aby je ujrzeć trzeba mieć wyjątkowo dużego farta, którego my nie mieliśmy. Mimo to każdy opuścił jacht z zadowoleniem, napełniony pozytywną energią, z setkami zdjęć w telefonach i aparatach, które są najlepszą pamiątką, i spalonymi od słońca nosami. Było warto!

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

"Halo Polacy". Na co trzeba się przygotować jadąc do Pakistanu?

d321ner
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d321ner