LudzieWystartowały Kolosy!

Wystartowały Kolosy!

Wystartowały Kolosy!

Imponujące podróże dookoła świata, trawers Atlantyku kajakiem, ambitne przejścia w Karakorum czy rekord świata w nurkowaniu to tylko kilka z blisko dziewięćdziesięciu pozycji programu XIV Ogólnopolskich Spotkań Podróżników, Żeglarzy i Alpinistów. Oto najciekawsze ekipy tegorocznej edycji Kolosów.

Imponujące podróże dookoła świata, trawers Atlantyku kajakiem, ambitne przejścia w Karakorum czy rekord świata w nurkowaniu to tylko kilka z blisko dziewięćdziesięciu pozycji programu XIV Ogólnopolskich Spotkań Podróżników, Żeglarzy i Alpinistów. Oto najciekawsze ekipy tegorocznej edycji Kolosów.

Impreza potrwa do 11 marca. Finał w niedzielę po południu poprowadzą *Kinga Baranowska * i *Piotr Pustelnik * (na zdjęciu). A wszystko to jak zwykle w Gdyni.

Więcej na: kolosy.pl

1 / 9

Morskim szlakiem Polonii

Obraz
© http://kolosy.pl

502 dni trwał rejs bydgoskiego jachtu „Solanus”, który zakończył się pierwszym polskim opłynięciem obydwu Ameryk przez Przejście Północno-Zachodnie i wokół Hornu. Inne liczby związane z tym przedsięwzięciem są nie mniej imponujące: 3-osobowa stała załoga (Bronisław Radliński, Roman Nowak, Witold Kantak) licząca łącznie 194 lata, 33 kolejnych żeglarzy na poszczególnych etapach rejsu, 20 odwiedzonych krajów, 59 portów, 29 786 mil morskich, 5107 godzin na żaglach i 713 godzin sztormów.

2 / 9

Garmańskich długa droga do domu

Obraz
© http://kolosy.pl

Izabela i Kamil Gamańscy chcieli po prostu wrócić z pracy do domu. Mieli kawałek, bo akurat tak się złożyło, że oboje pracowali w Singapurze. Zwolnili się, sprzedali mieszkanie, kupili używany motor i ruszyli w drogę. Dawali sobie półtora roku. Z planów jednak niewiele wyszło: nim dotarli do Polski, jeszcze raz „wpadli” do Singapuru, z drogi do domu zrobiła się bowiem trwająca prawie cztery lata podróż dookoła świata.

Bez GPS-a, doświadczenia i bez uprzedzeń przemierzyli ponad 160 tys. km, byli na pięciu kontynentach i przeżyli tysiące przygód. Po przejechaniu Azji Środkowej i Półwyspu Arabskiego, statkiem pełnym kóz przedostali się do Dżibuti. W Afryce zwiedzili ponad trzydzieści krajów, wykonali kilkusetkilometrową pętlę wokół jeziora Czad, ale nie mieli dosyć. W Maroku podjęli decyzję, że zamiast wracać do Europy, łapią transatlantycki jachtostop na Karaiby. W Kolumbii obstawiali walki kogutów, potem – już w Australii – zrobili sobie lotnicze safari, i dopiero, gdy przesłuchały ich pakistańskie służby specjalne zdecydowali się wrócić do domu. 1340 dni spędzonych w drodze może zmęczyć, ale może też sprawić, że jest się szczęśliwym.

3 / 9

Kobieca wyprawa na Gaszerbrumy

Obraz
© http://kolosy.pl

W lecie 2011 r. Ola Dzik i Ukrainka Maria „Masza” Chitrikowa, czyli dwuosobowy skład Ternua Female Team, podjęły próbę wejścia klasycznymi drogami na dwa ośmiotysięczne szczyty z grupy Gaszerbrumów w Karakorum.

22 lipca, wspólnie z Jackiem Telerem, z którym współpracowały podczas całej wyprawy, stanęły na wierzchołku G2 (8035 m). Dla Dzik, która w ubiegłym roku otrzymała na Kolosach wyróżnienie za „skompletowanie” wszystkich pięciu siedmiotysięczników do „Śnieżnej Pantery”, był to pierwszy ośmiotysięcznik i kolejny znaczący krok w świetnie rozwijającej się karierze.

4 / 9

Afryka Nowaka

Obraz
© Piotr Strzeżysz

Bezprecedensowa sztafeta podróżników dla upamiętnienia i spopularyzowania dokonania Kazimierza Nowaka, polskiego reportera, który w latach 1931-1936 przemierzył Afrykę z północy na południe i z powrotem, poruszając się rowerem, ale również pieszo, konno, czółnem i na wielbłądzie

Sztafeta wystartowała 4 listopada 2009 r. z Boruszyna w Wielkopolsce, gdzie mieszkał Nowak, zanim wyruszył do Afryki, i trwała dokładnie 799 dni. Trasa wyprawy - z Trypolisu przez Kapsztad do Algieru - została podzielona na prawie 30 etapów, trwających zwykle około miesiąca. W każdym brało udział od dwóch do sześciu osób, które po dojechaniu do mety swojego odcinka przekazywały sztafetową pałeczkę kolejnej zmianie. Najmłodszy uczestnik „Afryki Nowaka” miał siedem miesięcy, najstarszy – 68 lat.

5 / 9

Ekspedycja Michał 2006-2011

Obraz
© http://kolosy.pl

Pięć lat tułaczki po świecie w zgodzie z maksymą: „przygoda zaczyna się dopiero tam, gdzie zaczyna się walka o przetrwanie”. Michał Frąckowiak w swoją podróż wyruszył w roku 2006. W jej pierwszym etapie z kilkorgiem znajomych dotarł przez Azję Środkową i Południowo-Wschodnią aż na Nową Zelandię. Tam ekspedycja na pewien czas wyhamowała, ale ileż można zarabiać na dalszą drogę?

W ciągu pięciu lat spędzonych w drodze m.in. ukrywał się przed rosyjską mafią w Stambule, w Singapurze zapłacił mandat za jedzenie owocu w metrze, spotkał polskiego szamana w Hondurasie i bawił się do upadłego podczas karnawału w Kolumbii. Teraz spróbuje o tym wszystkim opowiedzieć.

6 / 9

Prawie dookoła świata

Obraz
© http://kolosy.pl

Trzy lata temu kpt. Joanna Pajkowska samotnie okrążyła kulę ziemską (najszybszy taki rejs w historii polskiego żeglarstwa) teraz wybrała się w podróż z Aleksandrem Nebelskim. Przez rok i cztery miesiące dwuosobowa załoga przepłynęła 22 tys. mil morskich, żeglując po wodach trzech oceanów, odwiedzając 23 kraje i zatrzymując się w ponad stu miejscach, głównie kotwicowiskach.

Pętli dookoła świata nie domknęli, ale tym razem nie to było najważniejsze. Wystartowali z Florydy, by następnie przez Kanał Panamski i Pacyfik dotrzeć do Australii, dalej zaś żeglowali wzdłuż wybrzeży Azji i przez Morze Czerwone do Europy. Rejs zakończyli we Włoszech. Zdecydowanie najbardziej stresującym jego fragmentem była przeprawa przez wody, gdzie postrach sieją somalijscy piraci. Nocna żegluga bez świateł i w konwoju: Asi i Alkowi się udało, załogi innych jachtów miały mniej szczęścia.

7 / 9

Przez Amazonkę

Obraz
© http://kolosy.pl

Piotr Chmieliński to członek Kapituły Kolosów oraz pierwszy - i jak dotąd jedyny - człowiek, który w całości przepłynął największą rzekę świata.

Z okazji jubileuszu 25-lecia zakończenia tej niezwykłej ekspedycji bohater doskonałej książki Joe Kane'a „Z nurtem Amazonki” jeszcze raz opowie o swojej sześciomiesięcznej podróży, która zajmuje jedno z najważniejszych miejsc w historii światowej eksploracji.

Od źródeł Amazonki w Andach, poprzez rwące górskie bystrza oraz skaliste otchłanie i dalej, amazońską dżunglą, aż do ujścia potężnej rzeki do Atlantyku - prawie 7 tys. km zmagań z żywiołem oraz własnymi ograniczeniami, w trakcie których Chmieliński potrafił zachować niezłomną wolę w dążeniu do niezwykle ambitnego celu.

8 / 9

Oblicza Kolosów 2011

Obraz
© http://kolosy.pl

Celem tej wyprawy było podjęcie jednej z pierwszych w historii prób samotnego pokonania rowerem płaskowyżu Chang Tang w północnozachodnim Tybecie, miejsca należącego do najdzikszych, nietkniętych przez człowieka obszarów na Ziemi. Mimo trzech desperackich podejść Piotrowi Milaniakowi nie udało się co prawda przechytrzyć chińskiej policji, ale zamierza próbować dalej. Udało mu się za to w pełni zrekompensować niepowodzenie: zamiast w Chang Tang, spędził dwa miesiące w górach prowincji Qinghai oraz w Tybecie Wschodnim.

9 / 9

Biegiem dookoła świata

Obraz
© http://kolosy.pl

Piotr Kuryło obiegł świat dookoła. Nie inaczej. Pokonanie trasy zajęło mu dokładnie rok.

Wystartował z Augustowa, by przez całą Europę dotrzeć do Portugalii. W Lizbonie wsiadł w samolot i wylądował w Nowym Jorku, a następnie, niczym Forrest Gump, biegnąc, przemierzył wszerz Stany Zjednoczone – od oceanu do oceanu. Z San Francisco, znów samolotem, przemieścił się do Pekinu, skąd dotarł do Władywostoku, gdzie rozpoczął ostatni etap swojego „Biegu dla Pokoju” – przez Syberię, Kazachstan i europejską część Rosji. Po 365 dniach zamknął wielką pętlę w Augustowie.

Więcej na: kolosy.pl

Wybrane dla Ciebie

Komentarze (0)