Trwa ładowanie...

Zakochaj się w Czarnogórze. Tak po prostu

Jadę autokarem, głowę opieram o szybę i próbuję drzemać. W końcu się poddaję, odsłaniam zasłonkę rodem z PRL-u i widzę fiordy. Zaraz, zaraz – to miały być Bałkany! Dlaczego jestem w Norwegii – myślę. Przecieram oczy ze zdumienia – oto Boka Kotorska - jedno z najpiękniejszych miejsc w Czarnogórze i Europie. Jeśli miłość od pierwszego wejrzenia naprawdę istnieje, to właśnie się zakochałam.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Zakochaj się w Czarnogórze. Tak po prostu
(Ilona Raczyńska/WP)

Boka Kotorska to zatoka o językowatym kształcie, przypominająca norweskie fiordy. Rozciąga się na długości ok. 30 km, a jej linia brzegowa mierzy ponad 100 km. Ale jadąc wzdłuż niej chciałam by nigdy się nie kończyła. Zielone i skaliste wybrzeże rozcięte przez dolinę przypomina trochę bajkową krainę, w której życie toczy się bardzo powoli. Przez otwarte na oścież okiennice do rozsianych gdzieniegdzie domków wpadają promienie słońca, które przy okazji suszą zwisające z linek pranie. Idylliczny obrazek na chwilę przerywa przystanek. Zatrzymujemy się, by zrobić zdjęcia okolicy. Nie jest łatwo, bo lokalni sprzedawcy pamiątek, obrusów i obrazów atakują z każdej strony.

Ilona Raczyńska/WP

Jedziemy dalej. Ludzie w autokarze naprawdę wzdychają, a niektórzy nawet pieją z zachwytu. Ja trochę też, bo jest na co patrzeć. Na terenie zatoki znajduje się dziewięć wysp, ale jedna szczególnie przykuwa uwagę. Gospa od Škrpjela (Wyspa Matki Boskiej na Skale) to jedyna wyspa na Adriatyku, która została usypana przez ludzi. Początkowo, w tym właśnie miejscu z morza wystawała niewielka skała. Legenda głosi, że podczas nocnego połowu ryb 22 lipca 1452 r., dwaj bracia Mortešić – znaleźli na niej obraz Matki Boskiej. Trzykrotnie przenosili go do kościoła św. Mikołaja w Peraście, ale za każdym razem w tajemniczych okolicznościach wracał na skałę. Mieszkańcy postanowili usypać w tym miejscu wysepkę, a na niej postawić kościółek. W tym celu zatopili nawet kilkaset tureckich żaglowców wypełnionych kamieniami. Na wyspę, która dziś ma powierzchnię 3 km kw., można dostać się łódką. Naprawdę warto.

Shutterstock.com

Aż strach pomyśleć, że mogłabym nie zobaczyć całej Boki Kotorskiej, bo fakt można ominąć jej sporą część. Choć to jedyna droga, która wiedze wzdłuż wybrzeża, to pomiędzy miejscowościami Kamenari (na zachodzie) a Lepetane (na wschodzie) znajduje się przeprawa promowa, dzięki której można zaoszczędzić czas w podróży.

Slot

Ale wróćmy na trasę. Kolejnym skarbem zatoki i samej Czarnogóry jest bez wątpienia Kotor. Maleńkie miasteczko już z oddali rzuca się w oczy. Góry porośnięte zielenią, turkusowe morze i czerwone dachówki lokalnych domostw tworzą pocztówkowy obrazek. Wysiadam.

Ilona Raczyńska/WP

Zwiedzanie najlepiej zacząć od Starego Miasta. Przed glówną bramą wejściową znajduje się rynek, na którym można zakupić świeże owoce i warzywa. A sama starówka ma tyle uroku, że myślę sobie – gdzie ty byłaś całe moje życie? Jest niewielka, ale tętni życiem.

Wąskie i kręte uliczki, klimatyczne restauracje i kościółki oraz nieregularne place sprawiają, że chyba każdy, kto je przemierza ma ochotę się zgubić i nie zdążyć na prom. Bo dosłownie kilkaset metrów od wejścia na Stare Miasto znajduje się przystań promowa, w której cumują jachty czy statki wycieczkowe.

Shutterstock.com

Kolejny przystanek – Budva. Taki czarnogórski Sopot - na deptaku panie prężą opalone ciała w zwiewnych sukienkach, a ich towarzysze ze złotymi łańcuchami na szyi szukają kolejnej knajpki, w której mogliby napić się zimnego piwa. Sezon w modnym kurorcie trwa pełna parą. I choć nie przepadam za typowymi kurortami, to z Budvy nie chcę uciekać.

Shutterstock.com

Miasto, odgrodzone od strony lądu górami, sprawia wrażenie przytulnego. Turystów kusi malowniczymi plażami, pięknym starym miastem, w które idealnie wpisują się elementy nowoczesnej architektury. Podoba mi się, że to miasto nie jest wcale takie oczywiste i nachalne, jak większość tego typu miejsc. Czasem nawet zaskakuje, np. hipsterskimi pomysłami na aranżację przestrzeni. Uliczne ławki z palet euro w pobliżu starych murów? Kto by pomyślał.

Ilona Raczyńska/WP

Jak na trendy kurort przystało, baza noclegowa jest tu bardzo dobrze rozbudowana - są hotele, pensjonaty i kwatery prywatne (w centrum i okolicy), a liczba restauracji i klubów wprost powala.

Slot

Do Budvy imprezować przyjeżdżają nie tylko turyści, ale także mieszkańcy całego kraju. Miasto zasłynęło, jako najmniejsze na świecie, w którym zagrała kiedykolwiek grupa The Rolling Stones. 9 lipca 2007 roku ich koncert odbył się na plaży Jaz i zgromadził 35 tys. ludzi, czyli dwa razy tyle, ile tam mieszka.

Z Budvy zaledwie 65 km dzieli nas od stolicy kraju – Podgoricy. Miasto na ustach wszystkich Polaków pojawi się 26 marca br., bo to na tutejszym stadionie reprezentacje naszych krajów rozegrają kolejny mecz w ramach eliminacji do Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej 2018.

Shutterstock.com

Stolica kraju leży między dwiema rzekami, z jednej strony u stóp Gór Dynarskich, a z drugiej blisko Morza Adriatyckiego. Nie ma, co prawda tyle uroku ile Kotor czy Budva, ale na pewno warto się tu zatrzymać i wybrać choćby na spacer do parku miejskiego, w którym na drzewach rosną oliwki i granaty. A spacery, zwłaszcza wieczorne, to tutejsza tradycja. Choć nie kultywuje się już jej najciekawszej formy – spaceru dziewcząt i chłopców po dwóch różnych stronach ulicy. Jedno jest pewne – Podgorica wciąż się rozwija i choć wielu twierdzi, że to jedna z najmniej ciekawych stolic, to z pewnością jeszcze zaskoczy. Tak samo, jak cały kraj, który jest 20 razy mniejszy od Polski, a kryje masę niespodzianek. Na pewno tam wrócę.

Slot

Podziel się opinią

Share


Slot