Trwa ładowanie...

Hotelarze komentują nowe obostrzenia. "Zostaliśmy sami ze sprzecznymi przepisami"

Od 15 grudnia w obiektach noclegowych będą obowiązywać nowe obostrzenia. Problem polega na tym, że obowiązek sprawdzania, czy goście przyjęli szczepionkę, spoczywa na właścicielach i zarządzających obiektami, a ci - zgodnie z ustawą o RODO - nie mogą tego robić. Zapytaliśmy przedstawicieli branży, co sądzą o zmianach.

Share
Od 15 grudnia będą obowiązywać nowe obostrzenia Od 15 grudnia będą obowiązywać nowe obostrzenia Źródło: Adobe Stock, fot: Olga Yastremska, New Africa, Africa Studio
d1gfr84

7 grudnia minister zdrowia ogłosił kolejne obostrzenia dla branży hotelarskiej, gastronomicznej i rozrywkowej. Od 15 grudnia w restauracjach, hotelach, pensjonatach, teatrach czy obiektach sportowych limit osób zostanie zmniejszony z 50 do 30 proc. całkowitego obłożenia. Do limitu nie będą wliczane osoby zaszczepione.

- Właściwie nic się nie zmieniło. Po raz kolejny dostaliśmy limity i groźby kar dla przedsiębiorców, a żadnych narzędzi, dzięki którym możemy legalnie weryfikować szczepienia naszych gości - ocenia Agata Wojtowicz, prezes zarządu Tatrzańskiej Izby Gospodarczej.

d1gfr84

Apelowali o regulacje, dostali obostrzenia

Od początku grudnia - kiedy wprowadzono limit obłożenia na poziomie 50 proc. - hotelarze i restauratorzy czekali na kolejne decyzje ministerstwa. Już 2 grudnia przedstawiciele Izby Gospodarczej Hotelarstwa Polskiego wystosowali do premiera Morawieckiego apel z prośbą o uregulowanie przepisów, dzięki którym przedsiębiorcy mogliby bezpiecznie świadczyć usługi w pełnym zakresie i weryfikować szczepienia gości. Zamiast tego dostali kolejne ograniczenia.

- Apelowaliśmy o pilne doprowadzenie do spójności przepisów rozporządzenia z przepisami o ochronie danych osobowych, w kontekście sprawdzania paszportów covidowych. Nie spodziewaliśmy się, że odpowiedź przyjdzie tak szybko i z zupełnie odwrotną od oczekiwanej wiadomością, czyli jeszcze większymi restrykcjami dla hotelarzy - powiedział w rozmowie z PAP sekretarz generalny Izby Gospodarczej Hotelarstwa Polskiego Marcin Mączyński.

Hotele będą działać z obostrzeniami Adobe Stock
Hotele będą działać z obostrzeniami Źródło: Adobe Stock, fot: ©Natalia - stock.adobe.com

Żadnych zmian

Zdaniem Agaty Wojtowicz nowe obostrzenia pokazały tylko, że rządzący nie mają realnych rozwiązań ani dla przedsiębiorców, ani dla obywateli.

d1gfr84

- Hotelarze od dawna są przygotowani do tego, by bezpiecznie działać w trudnej sytuacji pandemicznej. Czekamy tylko na narzędzia, które pozwolą nam wypełniać nowe przepisy, a tych wciąż nie ma. Są tylko groźby kar dla przedsiębiorców i kolejne obostrzenia. Najpierw było to 50 proc. obłożenia, teraz 30 proc. Za chwilę będzie to jedna osoba na 100 metrów kwadratowych, a tą jedną osobą w hotelu będzie pewnie minister zdrowia - mówi z rozżaleniem Agata Wojtowicz. - To bardzo smutne, że władze zrzucają całą odpowiedzialność na przedsiębiorców, nie dając im żadnych możliwości, by działali w zgodzie z prawem.

Hotelarze mają związane ręce

Na czym polega problem? Zgodnie z nowymi przepisami w hotelu, który ma 100 miejsc noclegowym, można zakwaterować 30 gości, o których nie wiadomo czy przyjęli szczepionkę przeciwko COVID-19, czy nie. Każda osoba powyżej tego limitu musi być zaszczepiona. Niestety ani właściciel hotelu, ani osoba dokonująca rezerwacji nie ma prawa zapytać gościa, czy się zaszczepił.

- Ustawa o RODO zabrania nam gromadzenia i przetwarzania danych medycznych gości. Oznacza to dokładnie tyle, że nie tylko nie możemy wymagać od gości pokazania paszportów covidowych, ale nawet gdy robią to dobrowolnie, nie wolno nam ich przechować, a tym bardziej poddać ewentualnej kontroli - wyjaśnia Agata Wojtowicz.

d1gfr84

Nowa rzeczywistość jest wyzwaniem dla wszystkich

Współwłaściciel hoteli mobilnych Good Spot Paweł Kołtunowicz, ze względu na nietypową charakterystykę prowadzonych usług, nie musi mierzyć się z obostrzeniami codziennie, ale też zdążył się już z nimi zderzyć.

- Nasze hotele to wygodne naczepy, które stoją w pewnym oddaleniu od siebie, więc każdą z nich mogę traktować jako osobne miejsce noclegowe. Dodatkowo zameldowanie jest bezdotykowe, goście nie mają kontaktu ani między sobą, ani z personelem - wyjaśnia Kołtunowicz.

- Pod tym względem moja sytuacja jest znacznie lepsza niż właścicieli hoteli sieciowych czy pensjonatów, bo nie staję przed wyborem, które ze sprzecznych przepisów mam respektować. Jednak już w sytuacji wydarzeń, które odbywają się w tradycyjnych hotelach, nie mamy jasności, co właściwie robić. W tej chwili organizuję imprezę, na której ma być blisko 50 osób. Zajmiemy około 30 z 40 pokoi dostępnych w obiekcie, co oznacza, że zdecydowanie przekraczamy limit. Dostałem już informację z hotelu, że jakoś powinniśmy zweryfikować szczepienia gości, ale nadal nie wiemy jak - przyznaje. - Widzę, że z tym problemem borykają się wszyscy.

d1gfr84

Sam ostatnio szukał miejsca w hotelu we Wrocławiu. - Sytuacja została rozwiązana w ten sposób, że poproszono mnie wyłącznie o deklarację, czy jestem zaszczepiony, czy nie. Wszyscy wiemy, że to fikcja, bo mogę po prostu skłamać i ani pracownicy hotelu, ani ktokolwiek, kto przyjdzie hotel skontrolować, nie może tego sprawdzić - opowiada.

Hotelarze nie mogą sprawdzać paszportów covidowych Adobe Stock
Hotelarze nie mogą sprawdzać paszportów covidowych Źródło: Adobe Stock, fot: dusan petkovic

Klienci wspierają hotelarzy

Jak mówi Agata Wojtowicz, w tym całym chaosie jedyne wsparcie dla hotelarzy płynie ze strony klientów.

- Dostajemy od gości mnóstwo zrozumienia i prób pomocy. Wiele osób wysyłając rezerwacje, dołącza do nich certyfikaty szczepienia, choć nikt ich o to nie prosi. To naprawdę dużo dla nas znaczy, ale w sensie prawnym niczego nie zmienia. Bo kiedy do hotelu czy restauracji przyjdzie kontrola, to do czasu, gdy władze nie uregulują przepisów, nikt z nas - nawet jeśli 100 proc. naszych gości przyjmie szczepienia - nie będzie w stanie wykazać, że nie łamie przepisów - dodaje prezes TIP. Brak spójnych przepisów to niejedyne, co martwi przedsiębiorców.

d1gfr84

- W czasie całej tej wtorkowej konferencji czekałam na jakąkolwiek informację o tym, w jaki sposób państwo chce pomóc osobom, które być może już niedługo będą zmuszone całkowicie zawiesić działalność - np. właścicielom klubów czy dyskotek, dla których właśnie zaczyna się najważniejszy z punktu widzenia biznesowego okres w roku. Niestety tej informacji też zabrakło. Na razie wszyscy zostaliśmy zostawieni sami sobie - dodaje ze smutkiem.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Lekarz "wkurzony". Tak skomentował nowe obostrzenia

Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
d1gfr84

Podziel się opinią

Share

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d1gfr84
d1gfr84